Kontomierz – czyli informacja o osobistych finansach dla leniwego

Parę razy szukałem programu, w którym mógłbym sobie wpisywać ile, na co, kiedy i czemu tak dużo wydałem. Były to głównie programy do zainstalowania na komputerze, czasami arkusze kalkulacyjne. Ale z powodu potrzeby wpisywania zbyt wielu danych (tj. transakcje bym musiał samodzielnie wklepywać) programy takie nie przekonały mnie.

No i jakoś kilka miesięcy temu zauważyłem reklamy czy też opisy serwisu – Kontomierz. Cóż to jest? Jest to serwis dzięki, któremu w wygodny sposób możemy kontrolować swoje wydatki i przychody.

Czemu wygodny? Główną zaletą jest automatyczny import danych z kont, które sobie dodamy – tj. aplikacja java pobieraja dane z kont na nasz komputer, a potem wysyła (bez hasła, z usuniętymi numerami/nazwiskami itp.) na serwer Kontomierza. Można również samodzielnie operacje dodawać lub importować pliki CSV.

Dane są w przyjazdy sposób prezentowane: wyświetla nam się cała suma aktywów, ile wydaliśmy w miesiącu (lub innym okresie). Jeżeli poświęcimy chwilę na skategoryzowanie swoich operacji to będziemy wiedzieć ile wydaliśmy na rozrywkę, zakupy, paliwo, bilety itp. Lepiej pokazuje zadłużenie na kartach kredytowych niż patrzenie tylko na wyciąg.

Serwis automatycznie ukrywa operacje wewnętrzne (z wlasnego konta na inne własne) (tj. z oszczędnościowego na zwykłe i na odwrót), także odsetki można ukrywać (przydatne to było przy lokatach jednodniowych 😉 ). Można zdefiniować budżet i myśleć „dlaczego tak szybko go wykorzystuję”. Do tego można obserwować akcje, fundusze inwestycyjne, jakieś resztki waluty w szufladzie (ile warta na PLN jest obecnie).

Na czym serwis zarabia jeżeli to daje za darmo? Na razie mają dofinansowanie z jakiegoś programu unijnego oraz zarabiają na reklamach i tym, że polecają zmianę konta/kredytu itp. I coś przebąkują o nowych funkcjonalnościach, które by były płatne.

A co z bezpieczeństwem?

No to tutaj każdy musi już sobie sam odpowiedzieć. W sumie serwis ma dane o moich finansach, które mu sam dałem. Rozumiem, że to nie dla każdego może być do przełknięcia. W moim wypadku zalety tego rozwiązania przewyższyły wady (tj. „co oni z tym mogą zrobić”). Doszedłem (może do błędnego) wniosku, że nic nie mogą zrobić co mi może zaszkodzić. Do tego troszkę osób, których wpisy blogowe cenię, albo używa kontomierza albo nie widzi w tym wielkiego zagrożenia. No i tyle 🙂 Jakby serwis moje hasła do sobie przesyłał to podejrzewam, że już by ktoś z tego aferę zrobił… A nie zrobił. No i banki nie zablokowały dostępu aplikacji.

W celu pogłębiania informacji polecam ten wpis: Nowy Kontomierz – wielki debiut.

Nokia E7 Communicator w unikatowym niebieskim kolorze – wpis sponsorowany

Na światowym rynku smartfonów co chwilę dochodzi do jakiejś premiery. Jednak większość nowych telefonów to kopie poprzedników lub konkurentów. Do tej pory brakowało produktów z rozwiązaniami, które sprawdzą się w świecie biznesu i zagwarantują rozrywkę, niezawodność oraz stylowy wygląd. Wychodząc naprzeciw właśnie takim oczekiwaniom, fiński producent telefonów komórkowych, stworzył smartfon, dostępny w stylowym niebieskim kolorze, który jest świetnie działającym centrum multimedialnym i biznesowym.

Nowa Nokia E7 Communicator w wersji Blue posiada klawiaturę QWERTY, co pozwala na szybkie pisanie wiadomości tekstowych oraz wiadomości e-mail. Ponadto Nokia wyposażyła swój nowy communicator w duży 4” ekran AMOLED, wykonany w technologii Clear Black, na którym możemy oglądać wysokiej jakości zdjęcia, wykonane przez aparat 8 Mpix oraz ulubione filmy i seriale, które wgramy na pamięć wewnętrzną smartfonu o pojemności 16GB! Sam ekran jest wyjątkowo czuły, a dzięki wydajnemu procesorowi zapewnia szybkie poruszanie się po aplikacjach i sprawne korzystanie z GPS. Nawigacja na telefony Nokia jest wciąż jedną z najlepszych tego typu na rynku i ponadto gwarantuje bezpłatną obsługę GPS dzięki usłudze Ovi Mapy. Kolejną ważną cechą jest wbudowane złącze HDMI. Smartfon Nokia pozwoli użytkownikowi na wyświetlanie prezentacji i innych dokumentów na cyfrowym rzutniku oraz umożliwi oglądanie filmów na telewizorze w jakości HD. Smartfon ten posiada nadzwyczajną funkcjonalność.

Nokia E7

Smartfony Nokia serii Communicator to nie tylko wielofunkcyjne telefony. To również zaplecze programów i aplikacji jakie za nimi stoją. Nokia E7 została wyposażona w Quickoffice, który pozwala na podgląd i edycję dokumentów Microsoft Office. Inne aplikacje na smartfony Nokia, służące zarówno do pracy jak i zabawy, można szybko pobrać z Ovi Sklepu. Dla nowych posiadaczy smartfona z Symbian^3 i chcących odpocząć o codziennych trudności, Nokia przygotowała 20 darmowych super gier o wartości 177zł!!

Smartfony Nokia serii Communicator to doskonałe telefony nie tylko dla klientów biznes. Aplikacje na telefony serii E zapewniają wysoki standard użytkowania, a gdy połączymy to z szybkim dostępem do poczty elektronicznej oraz serwisów społecznościach, otrzymujemy smartfon spełniający wymagania każdego klienta.

Nokia E7

Najświeższe informacje na temat produktów Nokia podawane są na oficjalnych profilach Nokia w mediach społecznościach: Facebook, Twitter i YouTube.

Nowa Nokia E7. Osiągaj więcej.
Jak Wam się podoba nowa Nokia E7 Communicator w wersji Blue?

(wpis sponsorowany)


Bugzilla dla urzędów/organizacji

Będzie bardziej prośba niż wpis 😉 Jakiś czas temu ktoś, gdzieś informował z serwisie, który był połączeniem (tak to wyczuwałem) listy to do, z bugzillą i jeszcze społecznością, która by się tymi rzeczami z listy opiekowała/komentowała. I był to serwis mniej dla informowania o błędach w oprogramowaniu, a bardziej nadający się do „opieki” nad urzędami. Czyli serwis dla społeczeństwa obywatelskiego.

W sumie się w tym serwisie nawet zarejestrowałem, ale to było dawno i nie znam nazwy teraz 😀 Drogi joggerze – pomożesz? 😉 Serwis był zagraniczny, ale chyba były jakieś próby tłumaczenia go na język polski.

Przy okazji: może ktoś kojarzy jakieś inne serwisy, w których można stworzyć listę spraw do załatwienia (np. przez urząd) i następnie umożliwienie ich obsługi w sposób podobny do Bugzilli. Serwis częściowo był płatny – to jeszcze pamiętam. Co do wyszukania w Google nie wiem za bardzo jakich słów używać – bo nie pamiętam do czego to dokładnie miało służyć (jak to opisywali twórcy).

Mentolnięcie – mentolnij, mentolnijmy, mentolnijcie…

Hmm… Rio jest w Brazylii. To takie miasto 😉 Ha… Chce się komuś tam pospacerować? Więc producent gum Airwaves zaprasza do udziału w konkursie. A na czym polega? A na mentolnięciu sobie 😉

A tak dokładniej to trzeba sobie wymyślić z czym się słowo Mentolnięcie kojarzy, wymyślić zdjęcie przedstawiające skojarzenie. Zdjęcie ładujemy na stronę www.mentolniecie.pl. I teraz musimy przekonać ludzi do zgodzenia się z naszym skojarzeniem. 🙂 Oprócz wycieczki do Rio (jest gwiazdka: ” lub inna wycieczka do 20000 zł” 😀 Australia!! 😉 ) można wygrać też iPada Apple. Szczegóły są dostępne na stronie. Konkurs w miarę prosty – wymagający jednak interakcji ze znajomymi 😉

Ja chyba jakiś lekko skrzywiony jestem, bo mi mentolnięcie się skojarzyło z czymś czego nie zamieszczę 😉 A potem z KZK GOP-em 😀 Serio… Dlaczego, pytacie?

Daaawno temu marudziłem temu związkowi zajmującemu się komunikacją o zatrzymywanie autobusu linii 48 na przystanku Chorzów Estakada (z powodu wygodniejszej przesiadki). Zbywali mnie (bo byli PRZYTKANI strasznie) jakimiś prawniczymi bzdurami, oraz tym, że Estakada jest zespołem przystanków z Placem Hutników i Rynkiem. Ale inne linie jakoś nie miały tego problemu.

I parę tygodni temu musieli najeść się wielu gum Airwawes. I KZK GOP odetkało. Doznali mentolnięcia. Przynajmniej w tej jednej kwestii (zawsze coś)… Autobus 48 zatrzymuje się na Estakadzie. Producencie gum Airwaves – mam prośbę. Podeślij na ul. Barbary do Katowic, pracownikom KZK GOP-u jakąś wielką paczkę zawierającą mentolnięcie w ilości wystarczające przynajmniej na rok… 🙂 Wiem, że może być ciężko. A jak nie da rady, to może ich tak do Rio wyślijcie? 😀 Proszę…

Hura! Nie śmierdzę po imprezie.

Wczoraj przetestowałem czy zakaz palenie w klubach działa. W sumie to przetestowałem w jednym, niedawno otwartym w miejscowości na Wu w okolicy Rybnika… I… jest dobrze. nie śmierdzę, nie było wewnątrz widać kogoś kto by palił. Nie widać było też aby ktoś próbował (a mu nie pozwolono). W sumie dziś będzie sprawdzane w Gliwicach – oby nie było gorzej 🙂

Jeszcze nikt nie dostał ode mnie okrzycza za palenie na przystanku, ale podejrzewam, że się to zmieni, bo nie za bardzo miałem okazję przebywać na przystankach w ostatnich dniach.

To taki krótki wpisik 😀 A co… 🙂

Program edukacyjny potrzebny – szkoła podstawowa, 3 klasa

Jest sobie dziewczyna w drugiej klasie podstawówki. W sumie teraz już będzie w trzeciej. Zapytałem się jej czy potrafi czytać. Niechętnie przyniosła jakąś książkę. I zaczęła dukać, składać litery (w sumie często z błędami) i bez zrozumienia teksu (po trzech linijkach miała opowiedzieć co przeczytała – nie było to łatwe…). W sumie nie znam się kiedy takie dzieci powinny czytać w miarę płynnie. Albo chociaż czytać jako-tako. Ale chyba już troszkę wcześniej to się powinno dziać, co nie?

W tym samym czasie: w pokoju telewizor włączony (Hannah Montana), w kuchni też włączony (coś innego). W sumie czytanie (mimo, że stanowczy byłem 😀 ) i tak przegrało z serialem (dodam, że masakryczne rzeczy dzieci oglądają teraz… bosz…).

Do tego dziecko dostało laptopa. Po komunii. Pytam się: „co na tym komputerze robisz?”. Jedyne rzeczy to jakieś kolaże ze zdjęć w jakimś niezidentyfikowanym programie oraz malowanie paznokci/makijażu jakimś lalkom. Z czego w tym drugim programie zero tekstu – przyciski to same grafiki + po najechaniu głos wyjaśniający działanie. Nic nie trzeba czytać.

Teraz pytanie do braci joggerowej – czy jesteście w stanie polecić jakiś program na tego laptopa, który taką dziewczynkę nie znudzi, a poprzez zabawę pomoże w nauce czytania? Nie znam się edukacyjnych programach, a może bym jej jakiś polecił/sprawił/ściągnął itp… Pomoże ktoś?

Bo tak sobie myślę, że chyba tylko w taki sposób można tego laptopa wykorzystać z sensem. (dodam, że laptop nie ma neta – net jest na innym komputerze u starszej siostry).

Kolej (a przynajmniej PR) w XXI wchodzi…

Strona PR

Przewozy Regionalne (to ci od osobówek i interREGIO) wprowadzili troszkę fajnych rzeczy 1 czerwca. Po pierwsze wróciły wszystkie pociągi interREGIO, które im zawieszono (z powodu długów). Więc znowu można w sensownych cenach dojechać do różnych miejsc Polski. Jako, że mają troszkę nowych wagonów to wprowadzili też markę REGIOexpress. A w niej zmodernizowana wagony (ekrany LCD, internet Wi-Fi, gniazdko pod siedzeniami…) i to w cenach takich jak IR… Więc atrakcyjnie 🙂 Połączenia są na razie 2: Rzeszów-Kraków-Warszawa oraz Szczecin-Poznań-Warszawa.

Druga sprawa: Nowa strona internetowa oraz… uwaga, uwaga… możliwość kupienia biletu na IR i Re przez internet. Drukujesz i masz bilet 🙂 Bez kolejek, bez potrzeby pojawiania się na dworcu. Na razie są jednak ograniczenia: nie obsługuje przesiadek oraz pociągów osobowych. Od lipca będzie można zarezerwować sobie miejsce (za 2zł) w Re przez też stronę właśnie.

A co do strony przewoźnika: wygląda i działa ładnie. I nie ma na niej flasha (hura!) 😀 I jest też udostępniona strona z położeniem z GPS pociągów PR. Można sprawdzać czy pociągi się spóźniają (prawie na żywo – jakieś parę minut opóźnienia co do danych jest). Jakby ktoś znalazł jakieś błędy to słać na adres: strona@p-r.com.pl. Odpisują i poprawiają 🙂 Czy to już XXI wiek? Może i nie… ale już się zbliżają 🙂

Co jeszcze? A może linki:

Zaskoczenie – Office 2007 + OpenDocument

Dziś zostałem zaskoczony przez Office 2007 (wstążka jest fajna, więc ona nie zaskakuje 😉 ). Firmowy komputer (wolny strasznie), WinXP, Office 2007. Przychodzi mejl z plikiem *.ODT. Hmm… Mam tu OO instalować? Chyba mi wtedy już całkiem zawiśnie… Ale, ej… Ten plik w Operowym M2 ma ikonkę Office… Czyżby…

Kliknięcie spowodowało otwarcie pliku. Wiedziałem, że istnieje wtyczka do Office dodająca obsługę OpenDocument, ale jej tu nie instalowałem. Czyżby MS w automatycznych aktualizacjach mi ją jakoś zaaplikował? No no… Ale ta wtyczka była od Sun-a. Czyli albo wtyczka od Sun-a albo MS sam dodał obsługę tego formatu.

Chwila zabawy z Google i na Wikipedii informacja:

Inne programy obsługujące standard to m.in. AbiWord, TextMaker, IBM Workplace, eZ publish, Knomos, Scribus, Visioo Writer, Writely, Lotus Notes R8 (Beta), Microsoft Office 2007 z dodatkiem Service Pack 2.

Ten Service Pack 2 jest dostępny od kwietnia. Jak to fajnie zostać pozytywnie zaskoczonym 😉 (tak, wiem… powinienem o tym wiedzieć…)

Ale żeby nie było za fajnie: w pliku ODT był zagnieżdżony arkusz kalkulacyjny. Jego już Word nie wyświetlił (a tam była najważniejsza rzecz z całego pliku 😀 ). Dopiero dwuklik na przekreślonym prostokącie wyświetlił komórki, ale tak jakoś mało ładnie…

Środy z Orange w kinie

Chciałem pochwalić sieć Orange za wprowadzenie promocji Środy z Orange – czyli 2 biletów do kina w cenie jednego. Od paru tygodni w miarę regularnie pojawiam się w kinie ze znajomymi – właśnie z powodu promocji 🙂 Wcześniej wypad do kina był o wiele rzadziej spotykany (w moim wykonaniu przynajmniej – raz na ruski rok)…

Większym problemem jest to, że na dziś około godziny 16-17 w dwóch kinach Cinema City w Katowicach nie ma za ciekawego wyboru. Ale i tak pójdziemy 🙂 Z przyzwyczajenia. Nawet dla samego spotkania się.

Ale żeby nie było za słodko to pomarudzę na sposób zakupu biletu. Aby skorzystać z promocji należy wysłać sms-a o treści FILM na 241. Dostaniemy wtedy SMS-a z kodem. Przy kasie podajemy 6 ostatnich cyfr numeru telefonu oraz kod. Te 6 cyfr wytrąciło mnie z równowagi… musiałem się skupić aby sobie numer telefonu przypomnieć (chyba nawet ktoś mi go z komórki przeczytał za pierwszym razem). Także sam kod jest upierdliwy – strasznie długi (kilkanaście cyfr). Czy nie można było tego kodu zmieścić w paru liczbach? Teraz kupowanie biletu trwa o wiele dłużej niż by mogło…

I jeszcze kolejne marudzenie… Dlaczego w Orange Mix mam droższe rozmowy niż osoby mające telefony na kartę? He?

Karta płatnicza jak kredytowa… – czyli jak to adaś loty kupował…

Taka informacja, która może się komuś kiedyś przyda. Parę dni temu musiałem zapłacić za kilka lotów samolotem (nigdy wcześniej nie rezerwowałem, więc nie wiedziałem jak się odbywają płatności).

Informacja: aby zapłacić należy wybrać rodzaj swojej karty kredytowej. No super. W rodzinie nikt nie ma takiej, znajomi też nie. Kicha… Na szczęście koleżanka mnie poratowała informacją: karty płatnicze z Inteligo oraz mBanku mają taką opcję. (dzięki Gosia 😉 ) Tylko trzeba tę funkcję aktywować.

W mBanku jest to do wykonania przez internet: Karty → Zmiana limitów → Transakcje internetowe. Hura. Wszystko się udało. Loty zamówione. Ale teraz trzeba by było się jakoś zaopatrzyć w taką kartę w swoim (BZWBK) banku, aby w przyszłości nie było takich problemów.

Po wytłumaczeniu pani w banku o co biega dostałem informację o 3D-Secure – czyli o tym czego potrzebowałem. Na razie nie zdążyłem przetestować, ale powinno działać.

Przy okazji dowiedziałem się, że nie mam szans na otrzymanie karty kredytowej (przynajmniej w BZWBK) gdy mam umowę o pracę tylko na rok… Że też jako student się takim czymś nie zainteresowałem 😉 (wtedy bym dostał bez problemu…) I pomyśleć, że jeszcze jakiś czas nie można się było opędzić od reklam i ulotek zachęcających do zamówienia karty kredytowej…

Ale jeżeli jest możliwość płatności internetowych kartą płatniczą to karta kredytowa średnio by była potrzebna w tej chwili…

Ps. Podobny problem jak z biletami lotniczymi był przy zakupie biletów na koncert U2 – też chcieli tylko płatność kartą kredytową… (gdy rzucili jakieś dodatkowe bilety w niższej cenie). Teraz wiem, że karta kredytowa potrzebna nie jest 😉 Przynajmniej na razie. Hura…

Ps2 Wiem, że wpis nie jest może zbyt odkrywczy 😉

Ps3 Zna ktoś może jakieś tanie miejsce na nocleg w Barcelonie z 7 na 8 września? Dla czterech strasznie miłych osób? Będę wdzięczny za informację… (nie ma to jak prywata na blogu 😀 )