Opera przechodzi test Acid2! No i ma niespodziankę dla użytkowników Ubuntu Dapper Drake

Jak co tydzień, dziś pojawiła się cotygodniowa wersja Opery. No i ta wersja przechodzi test Acid2.

No i jest także osobna paczka przygotowana specjalnie dla Ubuntu Dapper Drake – czyli najnowszej wersji tej dystrybucji Linuksa. Co w niej jest takiego – nie mam pojęcia 😉 W liście zmian jest to opisane tak:

A special dapper_i386.deb package addresses installation issues experienced by Ubuntu Dapper Drake users.

Być może nic ciekawego, ale wychodzi na to, że Opera może jakoś współpracować z Ubuntu. Może się pojawi na instalkach Ubuntu? W końcu dla żadnej innej dystrybucji nie przygotowuje pakietów (poza standardowymi zależnymi od wersji jakichś tam bibliotek w systemie). To tylko takie moje rozmyślania. Ale pewny jestem, że napewno nie będzie jej w Dapperze – choćby z powodu, że nie będzie pełnej wersji Opery 9. Z innych powodów pewnie też.

Zaloguj się aby coś wyszukać na forum Ubuntu…

Chciałem sobie znaleźć jakąś informację o Ubuntu. No i pomyślałem aby poszukać na polskim forum Ubuntu. No i mnie spotkała niespodzianka. Chciałem skorzystać z wyszukiwarki. Kliknąłem… No i forum żąda ode mnie abym się zarejestrował. No ja już kiedyś się logowałem tam. Ale to było dawno i już ani hasła, ani loginu nie pamiętam.

Nie wiem czy to jest dobry pomysł, aby blokować dostęp do wyszukiwarki niezarejestrowanym użytkownikom. Jak jakieś ważne osoby z forum ubuntu czytają to: proszę o zdjęcie tej blokady. Będzie to z korzyścią dla wszystkich.

No i jeszcze zdziwiły mnie tytuły podforów (potworów??): Office, Games, Mobile, Sheet-anchor. Tak, wiem… są podpisy. Ale nie dało się jakichś normalniejszych wymyślić (chodzi mi o język).

Dodaj sobie Operę przez apt-geta (w debianie czy ubuntu)

Quiris poinformował dziś, że można sobie aktualizować Operę w Debianie takim poleceniem:

apt-get install opera
sudo apt-get install opera (to dla Ubuntu)

Co oznacza mniej więcej, że Opera ma swoje repozytorium, w którym to znajdują się jej wersje do instalowania przez apt-get. No a jak w Debianie się da, to tym bardziej da się w Ubuntu :). W swoim breezym zrobiłem tak (uwaga – wyklikałem to sobie myszką):

  • W menu System → Administracja włączyłem Menadżera pakietów Synaptic.

  • W menu tegoż Synaptica wybrałem Ustawienia → Repozytoria. W oknie, które się pojawiło wybrałem Dodaj. Następnie zaawansowane i Wpisałem taki oto tekst
deb http://deb.opera.com/opera/ testing non-free
  • Kliknąłem w dodaj. Repozytoria się odświeżyły. No i teraz mam do wyboru Operę, albo Operę static (ta druga jest dla tych co nie chcą mieć w systemie libqt3-mt).

Tak, wiem. Pełno klikania. Ale ja tak wolę. Nic nie poradzę ;). Dla tych co chcą jednak pliki wolą edytować to należy ten wpis co podałem wyżej wstawić do pliku /etc/apt/sources.list. A przeglądając te repozytorium można sobie wybrać także dla jakiej wersji Debiana ma być pakiet i zamienić testing na coś innego.

Ubuntu a kodowanie nazw plików na dysku z Windowsem

Miałem to już napisać jakiś czas temu, ale zapominałem. Po instalacji Ubuntu pliki, które znajdują się na dysku z Windowsem nie mają poprawnie odczytywanych nazw. No bo Ubuntu jest na UTF-8 a Windows nie. Ale dotyczy to plików tylko z polskimi znakami w nazwie (chyba też innych nie łacińskich liter).

Trochę mnie to denerwowało. No i postanowiłem znaleźć rozwiązanie. No i się nim teraz podzielę. Ale uwaga: moje ustawienia działają dla dysku Fat32 i Windowsa 2000. Mogą gdzie indziej nie działać. Nie sprawdzałem 🙂

Co należy zrobić? Edytować plik /etc/fstab tak, aby znalazła się tam linia podobna do tej:

/dev/hda1	/mnt/win_c	vfat	umask=0,iocharset=utf8,codepage=852	0	0

Wyróżniona jest cześć lini, którą należy zmienić.

Pierwsze dobre i złe wrażenia ze spotkania z Ubuntu

No jak przyszło to zainstalowałem 🙂 No i mam mieszane uczucia co do Ubuntu 5.04. I dobre i złe…

  • Instalator nie jest może piękny, ale miły (bałem się trochę trybu tekstowego). Tylko trochę żle, że nie można sobie poklikać… I czemu w czasie instalowania pakietów przelatują mi białe teksty na czarnym tle… Nie jestem jakimś tam strasznym estetą, ale aby się to ludziom spodobało, to mogłoby ładniej wyglądać. A ta dystrubucja przecież dla ludzi.
  • Polskie tłumaczenie instalotora, bez zarzutu, ale partycjonowanie może trochę w głowie zamącić tym z drugim systemem na dysku. Można podmontować partycjie FAT.
  • Sam dociągnął sobie pliki z językiem polskim (ale przydałoby się UbuntuPL – słyszałem, że ktoś nad tym myśli – nie każdy ma nielimitowny dostęp do internetu).
  • No wszystko ładnie wygląda. W końcu to Gnome 🙂 (nie wiem czemu, ale KDE mnie odrzuca ;). Od razu ładny zestaw aplikacji jest dostępny (ale nie ma XMMS-a).
  • GDZIE SA KODEKI MP3!
  • Przegladarką jest FF, więc podbiłem licznik ściągnieć Opery 😉 Trochę się namęczyłem, aby pakiet .deb zainstalować (nie ma żadnego drakśmaka, opcji w menu kontekstowym do instalowania pakietów samodzielnie ściągnietych). A szkoda…
  • Mimo tego, że podmontowałem partycje windowsowe to Ubuntu nie stwierdziło u mnie zainstalowanego Windowsa…
  • Po zainstalowaniu Opery jej folder Poczty chciałem mieć na Windowsie… Ale się okazało, że partycje FAT32 podmontowało „tylko do odczytu”.
  • Teraz jeszcze Gnu Gadu, troszkę zmieniony wygląd ekranu i będzie miło 🙂
  • Trochę głupio wygląda uruchamianie Ubuntu – brak jakiegokolwiek logo do czasu uruchomienia GDM-a.

Jakby ktoś miał problemy to polecam: przewodnik.ubuntu.pl/

Płytki przyszły…

Przyszły płytki z Ubuntu. Hmm… taka śmieszna paczka z Holandii 🙂 No i teraz nie wiem czy instalować, czy nie instalować… LiveCD ładnie działa, ale troszkę mało spolszczony (ale można pobrać uaktualnienie). No i nie wiem czy instalować…

Ale żeby instalować to muszę wywalić całego Mandrake’a. Ustawienia programów chyba też wywalę… I czy ktoś wie, czy automagicznie podmontuje mi partycje windowsowe (FAT32) przy starcie systemu. To jest ważne, bo pocztę z Opery trzymam na tamtej partycji (jeden folder dla dwóch systemów). No i czy się coś nie zpsuje…

No i instalować, czy nie instalować… Oto jest pytanie…