Specjaliści od lodów

– Sporym zaskoczeniem dla policjantów było zgłoszenie kradzieży dwumetrowego, plastikowego lodowego rożka z punktu sprzedaży deserów przy chorzowskim hipermarkecie. Stróże prawa nie mieli większego problemu z namierzeniem rabusiów, którzy z gigantycznym łupem podróżowali tramwajem – mówi Justyna Dziedzic, rzecznik chorzowskiej policji.

Złodzieje zostali zatrzymani, a skradziona atrapa rożka o wartości 2 tys. złotych wróciła do właściciela. Czterech młodych mężczyzn, w wieku od 18 do 20 lat, trafiło do policyjnego aresztu. Za tą nietypową kradzież grozi im do 5 lat więzienia. Natomiast ich 16- letni wspólnik noc spędził w policyjnej izbie dziecka i za swój czyn odpowie przed sądem rodzinnym.

W sumie rozbawiła mnie ta informacja tak, że aż idzie na bloga – by się nie zagubiła w czeluściach internetu 🙂 W sumie pogoda jest właśnie już taka na lody 🙂

Żródło: Chorzowianin.pl

Bugzilla dla urzędów/organizacji

Będzie bardziej prośba niż wpis 😉 Jakiś czas temu ktoś, gdzieś informował z serwisie, który był połączeniem (tak to wyczuwałem) listy to do, z bugzillą i jeszcze społecznością, która by się tymi rzeczami z listy opiekowała/komentowała. I był to serwis mniej dla informowania o błędach w oprogramowaniu, a bardziej nadający się do „opieki” nad urzędami. Czyli serwis dla społeczeństwa obywatelskiego.

W sumie się w tym serwisie nawet zarejestrowałem, ale to było dawno i nie znam nazwy teraz 😀 Drogi joggerze – pomożesz? 😉 Serwis był zagraniczny, ale chyba były jakieś próby tłumaczenia go na język polski.

Przy okazji: może ktoś kojarzy jakieś inne serwisy, w których można stworzyć listę spraw do załatwienia (np. przez urząd) i następnie umożliwienie ich obsługi w sposób podobny do Bugzilli. Serwis częściowo był płatny – to jeszcze pamiętam. Co do wyszukania w Google nie wiem za bardzo jakich słów używać – bo nie pamiętam do czego to dokładnie miało służyć (jak to opisywali twórcy).

„A wiesz skąd przyszli Wizygoci?” – „Nie znam tych Panów”

Miasto wojewódzkie, kilka tygodni temu. Godzina 22:30. Szkolne Schronisko Turystyczne. Generalnie przyjmowanie mieszkańców odbywa się do 21, ale po 22 też się da 😉 Zabieram pościel z recepcji i ruszam na 1 piętro, pukam do wskazanego pokoju. Wchodzę. W środku już 4 osoby (pokój 6-osobowy).

Pierwsze pytanie: „Pijesz piwo?”. „No tak…” „To masz”. Wręczono mi pierwszą puszkę Tyskiego.

W pokoju: student z okolicznego miasteczka oczekuje na jutrzejszy egzamin z programowania (bo rano nie będzie dojeżdżał), drugi student z innego wielkiego miasta w celach spotkaniowych. Do tego elektryk lat około 50 – Kaszub. Oraz Japończyk. Japończyk zwiedza Polskę od kilkunastu dni. Już mówi po polsku niektóre słowa… 🙂

Jako, że przyszedłem to pojawiły się kolejne tematy do rozmów, więc szybko Kaszub wysłał studenta po kolejne zapasy… Dodam, że to jest Szkolne (nie studenckie) schronisko (generalnie zakaz picia alkoholu czy przeszkadzania po 23 😉 ).

Tematy to:

  • Gdzie mieszka Wałęsa? („Oddaj moje 100 milionów!”)
  • Czym się różni Ślązak od Zagłębiaka?
  • Dlaczego w Łodzi 9 dzielnic jest za Widzewem, a jedna za ŁKS-em?
  • Czy napewno chcesz zdawać ten egzamin jutro z informatyki?
  • Skąd przyszli Finowie?
  • Dlaczego pijecie Tyskie? Nie ma lepszych piw?
  • Skąd przyszli Wizygoci? („nie znam tych Panów”)
  • Czy w Japonii kibice się biją („mosno, barzo mosno”)?
  • Czy napewno będziesz zdawać ten egzamin jutro?
  • Za kilkadziesiąt lat to wszyscy na całym świecie będą rozmawiać w jednym języku i nikt nie będzie pamiętał o j. polskim czy kaszubskim czy śląskim. („Po Chińsku? 😉 „)
  • A Węgrzy to przyszli z Mongolii. („Nie… oni przyszli inaczzzzej”)
  • Panie Miko – na jakiej Pan wyspie mieszka? Honsiu, Hokkaido?
  • A czy Sake się piję w Japonii na ciepło czy na zimno? („Jak ko kce”)
  • „Student, poleć po wódkę…. ja stawiam…” („Ja nie piję”, „Ja nie chce też”, „Ja jeszcze mam piwo…” – „Pewnie nie byliście w wojsku… ehh ta młodzież”)

Epilog: Student rano nie poszedł na egzamin, Kaszub „dlaczego mnie tak głowa boli”, A Japończyk gdzieś na chyba pół godziny zniknął 😀 A jak wszyscy chrapali w nocy… Masakra… (w sumie to Japończyk był jedyny cicho… 😉 )

Algorytm rozplątywania światełek

Światełka choinkowe. Lampki w dużych ilościach, połączone kablami, na końcu wtyczka na 230V i gdzieś pewnie jakaś nalepka „Made in China”. Do tego kabel tworzy pętle (czyli nie ma końca)

Po zeszłorocznych świętach takie 3-4 ozdoby choinkowe wpakowano do pudła. W tym roku je wyciągnięto. Mają one jednak dziwną chęć zbliżania się do siebie i w tym pudle zmieszały się. Skutkiem czego należało je rozplątać. Nie wiem co się stało, ale rozplątywałem je ponad godzinę! Toż to jakiś żart.

Czy zna ktoś jakiś sposób – algorytm rozwiązania łamigłówki poplątanych 3 lampek choinkowych w postaci pętli? Moje próby polegały najpierw na uwolnieniu ogonków (ile się dało). Następnie na szyi, drzwiach od szafy i suszarce do ubrań (by akurat stała obok 😉 ) porozwieszałem końcówki i starałem się dalej rozplątywać. Dopiero pomoc jednego z domowników (możliwość łatwiejszego przeciągania końcówek przez „pętle”) pomogła. Tragedia… Nie pamiętam abym kiedyś wcześniej miał takie problemy z lamkami.

W sumie po fakcie stwierdziłem, że mogę bez większych problemów oddzielić kabelki – wewnątrz są takie „zaczepy na końce kabli”. Ale to już po fakcie 😉

Może jest jakiś algorytm rozplątywania lampek choinkowych: pamiętam ze szkoły średniej „algorytm wychodzenia z labiryntu z ręką przy ścianie…”. Coś w ten deseń 😉

I tym miłym akcentem życzę wszystkim, komu się tylko da Radosnych Świąt Bożego Narodzenia 🙂

ps. Dodam, że dwa ze światełek okazały się nienaprawialne i tak 😀

ps. 2. Pamiętajcie jeszcze o konkursie Airwaves na mentolnięcie – można się owinąć w lampki i zacząć świecić 😉 Albo może lepiej nie…

Hura! Nie śmierdzę po imprezie.

Wczoraj przetestowałem czy zakaz palenie w klubach działa. W sumie to przetestowałem w jednym, niedawno otwartym w miejscowości na Wu w okolicy Rybnika… I… jest dobrze. nie śmierdzę, nie było wewnątrz widać kogoś kto by palił. Nie widać było też aby ktoś próbował (a mu nie pozwolono). W sumie dziś będzie sprawdzane w Gliwicach – oby nie było gorzej 🙂

Jeszcze nikt nie dostał ode mnie okrzycza za palenie na przystanku, ale podejrzewam, że się to zmieni, bo nie za bardzo miałem okazję przebywać na przystankach w ostatnich dniach.

To taki krótki wpisik 😀 A co… 🙂

Cofający się w czasie autobus wg KZK GOP

Wiedzieliście, że autobusy wg rozkładu KZK GOP mogą sie cofać w czasie? 😀 Jest godzina 13:23 – wtedy wsiadacie do autobusu linii 719 na przystanku Pyskowice Plac Wyszyńskiego. A wysiadacie o godzinie 12:07 na przystanku Tarnowskie Góry Dworzec PKP. I macie ponad godzinę zaoszczędzoną. Prawda, że czadowe? 😀 Nic ino odmładzamy się w autobusach.

Link do rozkładu jazdy.

Pogoda na szybkim wybieraniu Opery

Pogoda na szybkim wybieraniu

Użytkownicy Opery mają możliwość dodania swoich ulubionych witryn na stronę startową. Jest wtedy możliwość zobaczenia miniaturek ulubionych stron na nowo otwartej karcie. A czemu by tak nie zrobić miniaturki z prognozą pogody? 🙂

Dodaj jako adres strony do szybkiego wybierania:

http://speeddial.operacesky.net/weather.php?lang=pl&area=pyrzowice&top=100&redirect=http://new.meteo.pl/

Masz dwie możliwości edycji: miejsce na nazwę miasta (w sumie to nie wiem czy wszystkie są – większe będą…) oraz miejsce na stronę, którą kliknięcie ma przekierować (ja wybrałem new.meteo.pl).

Taka drobnostka, co nie? 🙂 Aby się pogoda aktualizowała – prawy klik na miniaturkę – odświeżaj co… 30 minut to i tak będzie dostatecznie często – można wpisać 60/90 minut. Ale to już dowolnie…

Źródło: my.opera.com oraz blog BS-Harou.

Ps. Szybkie wybieranie można dostosowywać (zwiększać liczbę stron, dodawać tło…)

Zobacz jak wygląd Gorol przez duże Gie

Gorol

Na zdjęciu przedstawiony został pojazd osobnika, zwanego Gorolem. Zdjęcie zostało wykonane na ulicy Jagielońskiej w Katowicach w dniu dzisiejszym (czyli 13 czerwca około godziny 14). A dlaczego osobnika chciałem przedstawić światu? A bo przez tegoż to Gorola z Sosnowca musiałem wystraszyć panią na chodniku ostrzejszym hamowaniem.

Co z takim Gorolem zrobić? Niech kupi farbki i maluje ścieżki rowerowe. Chociaż z chęcią to ja bym ten gorolski pojazd pomalował w sposób przedstawiony na tym filmiku.

Ps. Prezydenta Uszoka (prezydenta Katowic) też bym w podobny sposób pomalował za takie zakrętasy na ścieżce na Jagielońskiej (i stawianie ławek w taki sposób, co by się rowerzyści na nich rozwalali). I za ilość (niewielką) tych ścieżek w Katowicach i ich połączenie (jeszcze mniejszą)…