Inowrocław – szkody górnicze, sól i pitna woda…

Inowrocław – miasto… górnicze. Tak, do lat osiemdziesiątych pod miastem wydobywano sól. Następnie z powodu zbyt dużych szkód górniczych (hehe… szkody są nie tylko na Śląsku 😉 ) kopalnię zamknięto i zalano. Obecnie w centrum miasta otwarto nie za duże Muzeum Górnictwa Soli.

Inowrocław

Warto je zwiedzić – wstęp był chyba gratis. Można się dowiedzieć w jaki sposób sól była wydobywana (w sumie to nie wiedziałem w jaki sposób się to robi). Film jest z lat osiemdziesiątych, więc super montażu w nim nie ujrzymy – ale za to ciekawe informacje przekazuje. Dodatkowo zdjęcia szkód górniczych można przejrzeć.

Inowrocław

Samo centrum nie robi może za dużego wrażenia, ale jest tu kilka interesujących obiektów. Np. kościół NMP w stylu romańskim (jeden z najstarszych na Kujawach), na ścianach którego można zauważyć twarze jakichś zwierząt/potworów. Kolejny to kościół Zwiastowania, którego zdjęcia po zawaleniu części można znaleźć w muzeum.


Inowrocław

Na rynku stoi tramwaj (kiedyś po mieście jeździły), pomnik Królowej Jadwigi oraz figurka na chodniku (nie pamiętam co to…) 😉 (w komentarzach piszą, że to skrzaty)

Inowrocław

Parę kilometrów od centrum miasta znajduję się Uzdrowisko z pijalnią wód zdrojowych oraz jedne z trzech w kraju tężnie (pozostałe są w Ciechocinku oraz w Grudziądzu). Co to jest tężnia – polecam artykuł w Wikipedii.

Inowrocław

W skrócie – siedzisz na ławeczce i wdychasz powietrze nawilżone solanką. 🙂 Na tężnie można oczywiście wejść by podziwiać okoliczny park, staw itp. No i w sumie tyle 🙂 Na półdniową wycieczkę w sam raz 🙂

Inowrocław

Chełmno, Starogród – miasto i dawne miasto

Starogród

Mam obecnie bliżej do innych miast niż jeszcze kilka miesięcy temu. Więc co jakiś czas zwiedzam inne miasta – niedawno padło na Chełmno. Chełmno przez pewien czas było stolicą Państwa Krzyżackiego. Po bitwie pod Grunwaldem znalazło się pod władaniem polskim – trochę zabytków w tym mieście można spotkać (czy też natknąć się co chwilę). Więcej informacji można znaleźć np. w Wikipedii

Chełmno

Rynek, Ratusz i fontanna

Oprócz tego jest miastem… zakochanych. Z powodu relikwii Św. Walentego przechowywanych w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (dawna Fara).

Czym miasto zachwyca? Mnie zachwyciło rynkiem z Ratuszem (piękny!), dużą liczbą starych zabudowań – kościołów czy też murów. Oraz parkiem w fosie – akurat trafiliśmy na jesienne kolory 🙂 Nawet fontanna na rynku jest fajna – mimo, że bardzo nowoczesna – może robić za ramkę do zdjęcia ratusza. Miasto jest otoczone murami – chyba bez przerw dookoła. Miejscami jest zaniedbane, ale to dodaję mu klimatu.

Ciekawostka: na ratuszu jest umieszczony pręt chełmiński – wzorzec dawniej używanej miary długości.

Pręt Chełmiński

Można wejść na wieżę fary i dzięki temu zajrzeć z góry w podwórka kamienic, spojrzeć na płynącą pod miastem Wisłę – i kolejne zabytkowe miasto nad Wisłą – Świecie.

Chełmno

W drodze do Chełmna z Bydgoszczy przejeżdżą się m.in. przez Ostromecko – o tym pałacu z parkiem będzie osobny wpis 🙂 A kilka kilometrów przed Chełmnem widać wysokie wzgórze (coś koło 50 m) z napisem Starogród – prawie jak w Hollywood 🙂 Na szczycie wzgórza znajduję się kościół św. Barbary oraz dawne grodzisko. Z grodziska roztacza się piękny widok na dolinę Wisły. W tych okolicach miasto Chełmno było ulokowane wcześnie. Potem przeniesiono je kilka kilometrów dalej.

Widok ze Starogrodu

Do zobaczenia pozostały mi jeszcze w tej okolicy: Wzgórze Świętego Wojciecha (kolejne grodzisko z widokiem) oraz rezerwat Ostrów Panieński – bardzo ostre górki (jak na tutejsze niziny). 🙂 Droga z Dolnego do Górnego Starogrodu to taki wycinek serpentyn na Salmopol 😉 Mały bo mały, ale jest… 🙂 Jak na te okolice to nawet jest to niespodziewane.

Więcej zdjęć w galerii.

Intercity nie weźmie twojego roweru – „Przykro mi bardzo, łącze pozdrowienia”

Załóżmy, że chcesz pojechać pociągiem TLK do Bydgoszczy z Katowic (lub odwrotnie). I chcesz przewieźć rower. Akurat na majówkę (bo ciepło, bo można pojeździć to tu, to tam…).

Z Bydgoszczy do Katowic kursują bezpośrednio trzy pociągi TLK: Rawa, Doker i Pogoria w żadnym z nich nie ma wagonu 2 klasy przystosowanego do przewozu rowerów. Przykro mi bardzo.

Łącze pozdrowienia, Adam Więckowski

Obsługę infolinii PKP Intercity S.A.
zapewnia TK Telekom Sp. z o.o.

Super, co nie? Jeszcze niedawno można było rower przewieźć w ostatnim wagonie (w przejściu). Teraz jest zakaz – jak ten zakaz wygląda w rzeczywistości to nie wiem – ale są miejscówki, więc system informatyczny może nie pozwolić na przewóz rowerów. A najśmieszniejsze jest to, że w pociągu Doker znajdował się przedział rowerowy – ale biletu na niego nie kupisz 😉

W czerwcu będą zmiany w zasadach przewozu rowerów, będzie można przewieźć rower (max 4 sztuki) w ostatnim przedsionku ostatniego wagonu w składzie pociągu, w każdym pociągu „PKP Intercity”, który w składzie nie ma wagonu rowerowego.

Teraz przewóz roweru wyłącznie w wagonie 2 klasy przystosowanym do przewozu rowerów.

Zgadza się pociąg TLK „Doker” ma w składzie wagon rowerowy tj.
wagon 2 kl nr 18, ale bez usługi na przewóz roweru.

Informacje, które panu podałem są ze służbowego dodatku 2B
dot. zestawień pociągów Spółki „PKP Intercity”.

Zmiany zostały wprowadzone parę miesięcy temu. Od czerwca kolejne zmiany. To takie utrudnianie życia przez PKP Intercity.

Informacja ważna przy planowaniu wycieczek po Polsce… A majówka tuż tuż. Pytania można zadawać na adres: infokraj (a) intercity.pl

Exploseum – bydgoskie muzeum w dawnej fabryce nitrogliceryny

W czasie II Wojny Światowej Niemcy zbudowali w Bydgoszczy wielką fabrykę materiałów wybuchowych DAG Fabrik Bromberg. Obecnie jedną część – strefę produkcji nitrogliceryny – udostępniono do zwiedzania. Jest to oddział Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy – tzw. Exploseum. Reszty się za bardzo nie da, bo to obecnie Zakłady Chemiczne Zachem.

Muzeum zostało otwarte w zeszłym roku – obejmuje kilka(naście) budynków, kilkaset metrów tuneli (część podziemnych, część naziemnych). Samo muzeum nie opisuje tylko samej funkcjonującej tu fabryki, ale też informacje o samej Firmie DAG (założonej przez Alfreda Nobla – Dynamit Nobel AG). Jako, że Nobel wynalazł dynamit to jest też ekspozycja o nim, o innych noblistach. Także trochę informacji o innych rodzajach broni (także jądrowej). Chociaż nie wszystkie ekspozycje jakoś mnie przekonały do zagłębienia się. Hmm…

Muzeum jest wykonane w nowoczesny sposób – to jest oprócz eksponatów, informacji o sposobie produkcji są również wyświetlane filmy na ekranach (głównie historyczne). Całość wygląda ciekawie. Ale jest jedno ale… – zwiedzanie muzeum odbywa się z przewodnikiem. I nie do końca jest możliwość przyjrzenia się wszystkiemu – bo grupa czeka. A zostać nie można bo pomieszczenia są oddalone od siebie o kilkaset metrów, do których przechodzi się głównie tunelami. Uwaga: zimno!

Wstęp do muzeum kosztuje 15 zł/12 zł (na kartę euro26 dają zniżkę chociaż nie końca są przekonani czy powinni 😉 ). Szkoda tylko, że muzeum jest czynne od środy do niedzieli oraz że w ciągu dnia może być tylko 5 tur (to powoduje, ze może być problem z rezerwacją miejsca). (Parę tygodni temu mieli otwarte tylko w weekendy, wiec i tak jest postęp).

Muzeum obejmuje teren jednej nitki produkcji nitrogliceryny – druga jest obecnie w trakcie przystosowywania do samodzielnego zwiedzania (przewodnik opowiada historię zbieracza złomu, który dzien przed wigilią wycinał tam rurę. I zawartość tej rury wybuchła mu w twarz. Przeżył, no ale.)

Poniżej polecam mapkę z miejscem gdzie proponuje się parkowanie samochodów. Stamtąd zwiedzających zabiera busik by po 5 minutach dojechać pod wejście do Exploseum. Pewnie dlatego, że dojazd moze być lekko skomplikowany.


Pokaż Z pętli na przystanek busika do Exploseum na większej mapie

Chcesz zobaczyć wiecej zdjęć? Zajrzyj na moją Picasę. Oraz przeczytaj historię fabryki na Wikipedii.