Tarnogórskie stojaki rowerowe – takie ładniusie, świecące

No to pierwszy wpis od dłuższego czasu – na pierwszy rzut stojaki rowerowe na budowanym dworcu autobusowym w Tarnowskich Górach. Coś z nimi nie tak? Przecież takie fajne, nierdzewne i ładniutnie – aż się świeca. No dużo nie tak.

Rower na dworcu

Ale od początku – jakieś kilka tygodni temu w 3 miejscach dworca (jeszcze nie oddanego do użytku zamontowano około stojaków rowerowych. Super! Ktoś pomyślał o rowerzystach. Myślę sobie, że wreszcie nie będę musiał przypinać roweru do znaków, drzew itp. No to pewnego dnia podjechałem pod stojak i myślę: „ej… ale jak się ten rower przypina”. Wstawiłem go i próbuję sięgnąć, by zapiąć chociaż koło (mimo, że przypinanie koła to złoooo…). Musiałem się na stojaku prawie położyć – „nieee… chyba nie powinno to polegać na leżeniu na stojaku (to w końcu stojak nie leżak). Następnie stanąłem z drugiej strony (czyli na trawniku) i wstawiam rower i… voilà. Rower da się przypiąć.

No to wysyłam mejla do MZKP (związek komunikacyjny, inwestor dworca), mejl do Deel-a (firma budująca dworzec), że chyba zaszła pomyłka i stojaki postawiono odwrotnie. MZKP schowało głowę w trawnik i nie odpisało. Za to Deel:

„Witam, osobiście tez się nad tym zastanawiałem.
Pomysłów miałem dużo , ale wszystkie kiepskie.
Mamy w firmie jednego cyklistę-amatora, poprosimy go o przeanalizowanie problemu.”


Rower na dworcu

No super. Czyli pomyślą – poczułem się jakoś lepiej. W między czasie dowiedziałem się, że stojaki wykonała firma: Inoplex na podstawie projektu nadesłanego przez firmę Deel.

Minęły dwa tygodnie – na dworcu nic się nie działo, nikt nie pisał. No dobra – to najpierw dzwonię do wykonawcy:

„No tak… projektanci zawsze udziwniają z tymi stojakimi, potem z tym największy problem, bo nie pasuje coś itp. Zastanawiamy sie co z tym zrobić, ale stojaki umieściliśmy zgodnie z projektem, więc tak muszą stać.”

No dobra – wiedzą, że coś jest nie tak… Dzwonimy do Pani koordynator budowy dworca w Tarnowskich Górach z ramienia MZKP.

„Pan chyba nie myśli sobie, że my teraz te stojaki będziemy obracać, przesuwać. Jest zrobione zgodnie z projektem i tak ma być. (…) Testowaliśmy te stojaki i da się przypiąć koło. Jeździłam po świecie i widziałam jak stojaki tam wyglądają. A wiem pan czym my się zajmujemy? Przewozem osób a nie budowaniem…”

Rower na dworcu

Nie wiem jak testowano te stojaki, ale by teraz przypiąć koło trzeba się albo położyć albo obejść stojak z drugiej strony – wygoda europejska. Generalnie Pani nie słuchała argumentów i się oburzała to, że mi się stojaki nie podobają. No cóż… A muszą? Powinny być po pierwsze wygodne. – Na zdjęcia pokazany jest sposób przypięcia roweru od „drugiej strony” – wtedy się da.

Dobra… Piszemy do projektanta, czyli do firmy Wasko Projekt z pytaniem co o tym myślą. Od pani projektant dostałem informację:

„prawdopodobnie stojak został niepoprawnie zamontowany.”

oraz linka do producenta tego stojaka – firmy Stilum (stojak Insisto). Stojak ten projektant umieścił w projekcie. Następnie firma Deel (po wygraniu przetargu) zamieniła projekt na swój i zleciła wykonanie firmie Inoplex. Co w związku z tym? A to, że stojakowi brakuje jednego elementu dzięki, któremu można by przypiąć rower! Ha! Co to za element? Zaznaczony jest na rysunku technicznym. Dzięki tej blaszce jesteśmy w stanie przypiąć rower z dowolnej strony stojaka – nawet ramę. Chociaż najwygodniej, by było gdyby te stojaki jednak odwrócono. Pomyłka jest przy projektowaniu stojaka – więc powinno się obciążyć projektanta.

Zobaczymy co dalej z tego wyjdzie. No i projektancie! Jak już projektujesz stojaki to projektuj takie, by nie było potem kłopotów z przypięciem rowerów. Najlepiej wyciągnij z piwnicy rower i spróbuj go przypiąć do tego stojaka.

Informacje dodatkowe:
Jakie stojaki sa prawidłowe – Zielone Mazowsze.

Żeby nie było – cytaty z rozmów są z pamięci – oddają napewno sens – nie były nagrywane, więc mogą się różnić.

6 myśli do „Tarnogórskie stojaki rowerowe – takie ładniusie, świecące”

  1. No trochę brak słów. No i jeżeli coś projektujesz na podstawie czegoś (czyli w sumie kopiujesz) to chyba taką beleczkę byś też skopiowała, co nie?

  2. No bo u nas „stojaki rowerowe” się stawia, żeby były i ładnie wyglądały. Możliwość podpięcia roweru wydaje się szczegółem zupełnie pozbawionym znaczenia…
    Lidla u nas ostatnio przebudowali, kiedyś można było rower przypiąć do ogrodzenia „wózkowni”, teraz postawili specjalny stojak… taką spiralę-wyrwikółko. Jak się ma rower o odpowiedniej średnicy opony, to może będzie przy tym stał i pewnie kółko da się przypiąć… a poza tym, to fajnie wygląda… Dobrze, że budynek ma jeszcze jakieś elementy konstrukcyjne do których rower da się normalnie ramą przypiąć (ale tylko elastyczną linką, nie U-lockiem)…

  3. Nie żartuj, że lidla przebudowują tak, że nie ma tych metalowych poręczy przy „wózkowni”? U mnie na razie są… To czym jest wózkownia teraz?

  4. Wózkownia teraz jest schowana w swojej „norze”. Z zewnątrz jeszcze kawałek metalowej balustrady jest dostępny, ale znacznie mniej gdy wózki były ustawiane wzdłuż długiej ściany.

  5. \”Chyba musi pan rower zmienić\” – ponownie dworcowe stojaki MZKP i firmy Deel

    Dalszy ciąg sprawy stojaków na tarnogórskim dworcu. Dodzwoniłem się ponownie do Pana z firmy Deel z Bielska Białej. Trochę mnie zasmucił kilkoma sprawami.

    Twierdzi, że stojaki są źle zamontowane, ale ich nie obrócą, bo nie ma kto za […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *