Od szczęśliwych pasażerów, dla ukochanego Prezesa KZK GOP

Co istotne, ceny biletów jednorazowych KZK GOP są niższe niż analogicznych biletów w aglomeracjach warszawskiej oraz trójmiejskiej, w których zresztą w najbliższym czasie przewiduje się kolejne podwyżki. Doniesienia o tym, że komunikacja w aglomeracji górnośląskiej jest najdroższa mijają się więc z prawdą.

To słowa Pana Urbańczyka Prezesa KZK GOP. Ciekawe, ale czy prawdziwe? Oj nie do końca…

Prezes powołuje się m.in. na Warszawę – no to dobrze, porównamy z Warszawą.
Warszawa ma 1,7 miliona mieszkańców (aglomeracja prawie 3 miliony). Miasta obsługiwane przez KZK GOP mają mieszkańców około 2 miliony. Podobnie? Można uznać, że tak.
Czym można jeździć na biletach KZK GOP: autobusami i tramwajami (bilet metropolitarny KZK GOP z koleją litościwie pominę). W Warszawie są to autobusy, tramwaje, metro oraz Szybka Kolej Miejska oraz WKD. Część biletów (okresowe) jest też honorowana w Kolejach Mazowieckich.

Częstotliwości: W Warszawie są linie z odjazdami co kilka minut (wybierz sobie dowolną linię z rozkładu warszawskiego i sprawdź – polecam tramwajowe). W KZK GOP-ie w miarę częste linie to T16 w Katowicach, 19 Bytom-Tarnowskie Góry (wypadające ostatnio co chwilę 623 można pominąć – oczywiście z litości). Może jeszcze jakąś linię by się znalazło.

Tabor – kto podróżował komunikacją w Warszawie też różnicę wyczuwa – wątpię aby tam się trafiła linia o standardzie linii 112, 83 i innych z KZK GOP (te akurat znam ze swojego rejonu). O metrze kursującym co chwilę nie wspominając… (w GOP-ie pojawiają się fantastyczne pomysły metra – ale szczerze, KZK GOP nie może się dogadać z koleją w sprawie honorowania biletów to metro by pewnie jeździło co 20 minut…).

Ceny: Wg Pana Urbańczyka w Warszawie jest drożej… Ciekawe…

  • Bilet jednorazowy: Warszawa 2,80, jedno miasto KZK GOP wielkości jednej dzielnicy Warszawy -2,60. Drożej to czy taniej? Jednorazowy w Warszawie: 2,80 zł, Dwa miasta KZK GOP (czyli dwie dzielnice Warszawskie): 3,00 zł. A teraz zechciejmy przejechać 3 dzielnice Warszawskie – zapłacimy nadal 2,80 – w KZK GOP będą to już 4 zł.
  • Jedziesz krótką trasę w Warszawie możesz skorzystać z biletu 20-minutowego za 2zł. KZK GOP mówi: „to zbytek – jest to niepotrzebne pasażerom„. KZK GOP ma za to bilet 60 minutowy w identycznej cenie (4zł) co Warszawa. „Hura – jesteśmy tak samo tani dzięki naszemu jedynemu czasowemu biletowi”.

A co z warszawskim biletem międzyszczytowym, a co z biletami dobowymi, 3-dniowymi… W KZK GOP bilet jednodniowy kosztuje 12 zł. W Warszawie 9 zł (bardziej się opłaca kupić dobowy bilet nawet gdy się chce tylko zrobić 3 kursy w ciągu dnia). 3-doby w Warszawie to 14 zł. Dużo? Można w sumie uznać, że coś jest droższe, jeżeli nie popatrzy się zawartość. (dla ścisłości dodam, że bilety czasowe w Warszawie są planowane do likwidacji za parę lat).

Ale nie tylko jednorazowe są ważne: większość pasażerów korzysta z okresowych – i tak w KZK GOP jest miesięczny za 94zł (jedno miasto), cała Warszawa to bilet 30-dniowy za 78 zł. Bilet 30 dniowy pasażer może kupić od dowolnego dnia miesiąca – w KZK GOP niemożliwe zrealizowania od lat. Bilet 90-dniowy – cała Warszawa 196zł. Cały KZK GOP – 282 zł. Co z tego, że w Warszawie są także bilety na jedną wybraną linię – „nasi pasażerowie tego nie potrzebują”.

Panie Prezesie – gdzie w Warszawie jest drożej. Jest czy nie ma? Kiedyś była taka pouczająca bajka – Pinokio się nazywała. Na końcu bajki bohater zaczął być dobry i ciężko pracował. W końcu przyśniła mu się wróżka i wybaczyła mu wszystkie przewinienia/kłamstwa. Pasażerowie chyba nie są jednak dobrą wróżką…

W sumie to można się wspólnie zrzucić na warszawski bilet okresowy dla Pana Urbańczyka – niech sprawdzi naocznie jak wygląda komunikacja w Warszawie i dlaczego większość pasażerów chciałaby taką u nas… (metra nie wymagamy, naprawdę…). Bilet niech jest oczywiście z dedykacją „Od szczęśliwych pasażerów, dla ukochanego Prezesa„.

11 myśli do „Od szczęśliwych pasażerów, dla ukochanego Prezesa KZK GOP”

  1. Warszawiakom to powinno dać do myślenia „jak oni narzekają na swoją komunikację, a chwalą naszą, a nasza dla nas jest zła, to jak bardzo źle u nich musi być”. 😉

  2. Panie Prezesie – gdzie w Warszawie jest drożej. Jest czy nie ma?

    Po tym, jak p. Bufetowa zwiększyła cenę biletów w Warszawie, niedługo będzie…

    w GOP-ie pojawiają się fantastyczne pomysły metra

    s/fantastyczne/idiotyczne

    W GOP-ie powinno się dostosować niektóre linie kolejowe do ruchu pasażerskiego, a nie marzyć o jakimś metrze (które jest nawet w Warszawie średnio potrzebne), i stworzyć jakąś porządną kolej miejską – bo z tego co widzę, linii kolejowych i bocznic tam coniemiara i warunki są.

    Dlatego ja nigdy nie rozumiałem warszawiaków narzekających na komunikację w ich mieście 🙂

    Zrozumiesz, jak kiedyś się przejedziesz tramwajem, który będzie stał na każdym skrzyżowaniu, bo inżynier Galas namieszał w sygnalizacji i nie pozwala na wprowadzenie priorytetu, będziesz stał w autobusie w korku, bo (pseudo-)buspasów jest ledwie garstka, a te co są, urywają się przed każdym skrzyżowaniem (nie wspominając już o tym, że na wielu liniach [1], na których w normalnym kraju byłyby już od 20 lat tramwaje, dostępne są jedynie busosmrody).

    Warto też wspomnieć o kiepskich przesiadkach, kiepsko (i za często) rozmieszczonych przystankach (często 200 metrów przed (!) skrzyżowaniem), złomiastym taborze (zarówno metrowskim, tramwajowym i autobusowym)…

    A jeszcze nic nie mówiłem o komunikacji podmiejskiej, ale to chyba nie jest przedmiotem dyskusji…

    [1] Np. na Tarchomin, na wschodnie Bródno, na Targówek, na Wilanów, na Gocław, do Dw. Zachodniego, wzdłuż Górczewskiej, Świętokrzyskiej, TŁ czy Traktu Królewskiego [2]. Dobrze że przynajmniej na Ursynowie, czy wzdłuż Al. Niepodległości jest proteza w postaci metra…

    [2] Podałem tutaj tylko najważniejsze beztramwajowe trasy…

  3. @Paweł, też nie jest tak jak piszesz. Do końca tego roku znikną Ikarusy. Już teraz w weekendy wszystkie kursy są obsługiwane przez autobusy niskopodłogowe.
    Ceny biletów też nie wzrosną aż tak drastycznie jak by mogły. Trzeba pamiętać, że bilety pokrywają koszty tylko w 30%. Podwyżki podniosą to pokrycie do 40%.
    Stojące w korkach tramwaje to nie tylko problem świateł, ale też debili, którzy traktują torowiska jako miejsce do przeczekania gdy nie uda się przejechać skrzyżowania.
    Przesiadki to rzeczywiście problem, choć nie wszędzie. Przystanek 200m od skrzyżowania? Litości gdzie?
    Metro w Warszawie średnio potrzebne? To ja się pytam jak wywieść do pracy w centrum mieszkańców 150 tyśięcznego Ursynowa?

    Na zakończenie… nie „na Wilanów” tylko „do Wilanowa”. Swoją drogą tramwaje wzdłuż Czerniakowskiej zostały zlikwidowane w latach 60tych bodajże. Teraz jest plan budowy linii aż do Powsina. Realizacja potrwa pewno z 20 lat, bo to na razie koncepcja.

    Swoją drogą to, że w nowej części Wilanowa, czyli „nawilanowie” jest kiepska komunikacja to zasługa deweloperów, którzy za bardzo kombinowali z gruntami.

  4. Fajna śpiewka 🙂
    Szczerze: to samo słyszę od MZK w Toruniu oraz od ZTM w Gdańsku. Niby wszędzie drożej, ale tego JA nie widzę…

    Co do biletów czasowych, kiedyś były piękne bilety czasowe (nie jakieś godzinne) w Gdańsku. Ale uznano, że ponoć nieopłacalne – tylko dla kogo? Gdzie w mieście, gdzie przecina kolej i lasy trudno gdzieś pojechać bez przesiadki…

    Mam nadzieję, że obronicie GOP.

  5. @Paweł, też nie jest tak jak piszesz. Do końca tego roku znikną Ikarusy. Już teraz w weekendy wszystkie kursy są obsługiwane przez autobusy niskopodłogowe.

    Szkoda tylko, że większość tramwajów zostanie wysokopodłogowa :(. No ale niestety to chyba taka cena za ich długowieczność. Całe szczęście, że przynajmniej trzynastki i stare stopiątki pójdą niedługo na szrot.

    Ceny biletów też nie wzrosną aż tak drastycznie jak by mogły.

    I tak to sporo. A przypominam, podobno miasto miało promować komunikację publiczną kosztem samochodowej.

    Stojące w korkach tramwaje to nie tylko problem świateł, ale też debili, którzy traktują torowiska jako miejsce do przeczekania gdy nie uda się przejechać skrzyżowania.

    No ale na to niestety nie da się nic poradzić, chyba żeby wyposażyć wszystkich motorniczych w automaty Kałasznikowa.

    Na zakończenie… nie „na Wilanów” tylko „do Wilanowa”.

    A może, ja nie Warszawiak.

    Swoją drogą to, że w nowej części Wilanowa, czyli „nawilanowie” jest kiepska komunikacja to zasługa deweloperów, którzy za bardzo kombinowali z gruntami.

    Nie zrzucajmy tak wszystkiego na developerów, zanim oni przyleźli też były wzdłuż obecnie planowanej trasy linii duże osiedla mieszkaniowe, którym też tramwaj się by należał.

    @Paweł: ja na poruszanie się tramwajem w Wawie nie narzekam – bardzo przyjemny środek lokomocji.

    No ale przynajmniej włączać sobie światła na skrzyżowaniach, jak to jest na zachodzie, tramwaje mogłyby. Ale fakt, pomijając to, jak dla mnie tramwaje to najwygodniejszy środek lokomocji, a jak już wycofają wszystkie trzynastki i zastąpią najnowszymi Sepsami, to już w ogóle…

  6. Tyko se zobacz ile kasy przeznacza samo miasto Warszawa na komunikację a ile przeznaczają gminy w KZK GOP? dodam, że wpływy z biletów to w Warszawie 30% a w KZK 40% resztę płacą gminy, wiec nie porównuj Warszawy z KZK GOP a jak chcesz to robić to uczciwie!

  7. @Krzychu81Serdecznie zapraszam! Zawsze mogę ugościć dobyrm piwkiem i swojską kiełbachą, zgodnie z hasłem Co to za mecz A-Klasy bez flaszki i z patyka kiełbasy! . Poza tym, myślę, iż dałoby się Ciebie spokojnie przenocować, gdybyś na przykład był w drodze na kolejne mecze z cyklu Drużyny niższych klas w Pyrlandii czyli nie samym rolnictwem Wielkopolanin żyję lub Stadiony wojewf3dztwa łf3dzkiego i sąsiednich, czyli nieznane kluby z centralnej Polski . Jednego dnia chcesz zobaczyć np. Zagłębie Lubin, trzeciego np. KKS Kalisz czy Calisię, więc po drodze koczujesz u nas, tworząc dodatkowy wpis o tytule Stadiony dawnego woj. leszczyńskiego, czyli ostał się się głf3wnie żużel . No przesadzam ostatnio szaleję Polonia Leszno i Piast Kobylin, więc niby coś jest W każdym razie zapraszam kiedy Ci tylko przyjdzie ochota albo jako zbłąkany futbolowy turysta zbłądzisz gdzieś na piłkarskim szlaku. Bardzo łatwo do nas trafić Dębno Polskie to pierwsza wieś w woj.wielkopolskim jadąc drogą S-5 od strony Wrocka.@Fan KarkonoszyPamiętam, pamiętam rf3wnież przyjeżdżaliście do nas w latach 90. najpierw jako Karkonosze, pf3źniej niestety KemBud . Przyjeżdżało sporo fajnych kibicf3w, ktf3rzy w przeciwieństwie np. do kibicf3w Chrobrego Głogf3w czy Gf3rnika Złotoryja nie prf3bowali podpalić nam stadionu I jakie śliczne dziewczyny przyjeżdżały! Jaka szkoda, że byłem wtedy mocno niepełnoletni Wracając do twoich pytań Piast Żmigrf3d powoli żegna się z rawickim obiektem. Na swf3j rodzimy obiekt miał już powrf3cić już od pierwszego meczu w rundzie wiosennej(niedzielny mecz PP z Polonią Trzebnica awans Piasta w karnych!), natomiast oficjalnie z powodu niedostatecznego ukorzenienia trawy premiera będzie opf3źniona o 2 miesiące. Swf3j ostatni mecz w Rawiczu Piast ma rozegrać 30 kwietnia. Tyle wersja oficjalna Natomiast nieoficjalnie otf3ż jak dowiedziałem się podczas niedzielnych rozmf3w z kibicami Piasta oprf3cz tego, że trawa faktycznie nie niezbyt szybko się ukorzenia, wszystkim zainteresowanym jest to na rękę, chodzi bowiem o to, aby pierwszy mecz na nowym stadionie był swoistym wydarzeniem ściągnął masę ludzi oraz przyciągnął ewentualnych sponsorf3w.. Dlatego też premiera została wyznaczona na 3 maja. I będzie to święto podwf3jne bo tym rywalem będzie Mistrz Polski 1977, czyli WKS Śląsk Wrocław!. Oczywiście wybieram się Jeśli chodzi o rywalizację na linii Rawia Piast, jest ale od lat tylko w sparingach. Gdy w latach 90. dawne woj. leszczyńskie podlegało pod Dolny Śląsk (tak tak. np. IV liga składała się z z 3 OZPN: Leszno Legnica Legnica; zwycięzca trafiał do III ligi dolnośląskiej), to Piast grał ledwie w A Klasie. Gdy wreszcie Rawia spadła w 1999 do IV ligi to istniało już woj. wielkopolskie i po reformach trafiliśmy do IV ligi wielkopolskiej (grupa południe): Piast zaś grał we wrocławskiej okręgf3wce. Rywalizacja jest zatem tylko w sparingach i to bez chamstwa i animozji: w latach 90. spora grupa kibicf3w Piasta wspierała Rawię w III lidze, teraz my chodzimy na Piasta. Zresztą trenerem Piasta jest była gwiazda III ligowej Rawii Marek Nowicki.P.S. A tak poza tym przepraszam wszystkich, że tak bardzo się tutaj rozpisuję o Rawii Rawicz, ale jakby to banalnie zabrzmiało: KOCHAM TEN KLUB!. To na stadionie Rawiii widziałem pierwszy poważny mecz (22 września 1992 mecz reprezentacji U-21 Polska Turcja 3:0; kilka drewnianych poniżej siedział sam Kazimierz Gf3rski); to w barwach Rawii (jako 9-latek) zaczynałem swoją przygodę piłkarską; zawsze z dumą reprezentowałem jej barwy i czułem się jakoś autentycznie zaszczycony wychodząc na boisko jako reprezentant tego klubu. Poza tym Rawia Rawicz awansując do III ligi w 1993 stała się klubem wszystkich pasjonatf3w piłki w promieniu 30-40 km od Rawicza!. Wtedy bowiem takie drużyny jak Piast Zmigrf3d, Piast Kobylin, Polonia Leszno, Sparta Miejska Gf3rka, Pogoń Gf3ra, Orla Wąsosz grały w okręgf3wce i A klasie i kibice tych drużyn przyjeżdżali do nas! Nie było internetu czy meczf3w w sieci, a dla nastolatka wyprawa na mecze Lecha Poznań czy Śląska Wrocław była wtedy raczej zjawiskiem nie za częstym i wyjątkowym. Rawicz znakomicie wykorzystywał poza tym swoje położenie: to była w 1993 roku pierwsza i jedyna III ligowa drużyna pomiędzy Poznaniem a Wrocławiem! Dopiero potem awansują (zresztą początkowo tylko na rok) Kania Gostyń i Obra Kościan Łatwo sprawdzić moje słowa jeśli ktoś posiada stare numery Słowa Sportowego z lat 90. Frekwencja meczowa wyglądała mniej więcej tak: Chrobry Głogf3w 500 osf3b, Orzeł Ząbkowice Śl. 300 osf3b, Pogoń Oleśnica 500 osf3b, KP Wałbrzych 1000 osf3b, Lechia Dzierżonif3w 700 osf3b, Rawia Rawicz 1200 osf3b. Jeśli chodzi o statystykę Rawii to podałem najsłabszą na klasykach z Lechią Zielona Gf3ra (największy rywal) czy Pogonią Świebodzin frekwencja wynosiła ponad 2000 I to wszystko było w nawet w dwf3ch hardcorowych sezonach 94/95 i 95/96 gdy Rawia zajmowała ostanie bezpieczne miejsce w III lidze. Dziś mecze ogląda garstka (80 120 osf3b), ktf3ra wierzy, że wiosną nie spadniemy do A Klasy. Niepojęte upadł u nas kompletnie futbol, a ja ciągle w to nie wierzę Na koniec komplement dla wszystkich Dolnoślązakf3w: rawiccy kibice do dzisiaj z sentymentem wspominają Dolnośląską III ligę, gdyż była ona wtedy (tak jest zresztą do dzisiaj) znacznie silniejsza od III ligi Wielkopolskiej. W składach takich drużyn jak Moto Jelcz Oława, Miedź Legnica, BKS Bolesławiec, Gf3rnik Polkowice, Ślęża Wrocław czy właśnie Karkonosze Jelenia gf3ra widziało się graczy z II a nawet i ligową przeszłością. W Rawiczu techniką czarowali ex gracze Śląska Jf3zef Kostek, Darek Michaliszyn, Janusz Kudyba, Waldemar Tęsiorowski; brylowali przyszli pierwszoligowcy Jacek Sorbian, Piotr Włodarczyk, Andrzej Niedzielan To oni rf3wnież wpływali na jakoś widowiska!Poza tym jeszcze jedno znam z to autopsji dziewczyny macie ładniejsze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *