Schematy KZK GOP raz jeszcze – coś się pojawiło w Gliwicach

W dniu, w którym KZK GOP opublikował swój schemat linii (pisałem o nim wcześniej) zadałem związkowi kilka pytań, na które odpowiadał Pan Wojciech Gorgoń z KZK GOP (Kierownik Referatu Badań i Rozwoju):

  • cena wykonania schematu (136 100 zł netto),
  • aktualizację (Przewiduje się dwukrotną aktualizację planu w odstępach ok. 12-15 miesięcy od wydania poprzedniej edycji)
  • schemat komunikacji nocnej – inne miasta w Polsce często mają (Obecny plan zawiera przebiegi linii nocnych i nie przewiduje się wydania osobnego planu)
  • inne mapki np. objazdowe (Umowa zawarta z wykonawcą planu przewiduje możliwość dokonywania jego modyfikacji i udostępniania/publikowania przez zamawiającego w formie jakiej uzna on za konieczne. Sposób realizacji i wykonania zmienionych fragmentów planu ustalany będzie indywidualnie dla każdego przypadku.)

Plac Piastów - mapka

Przy okazji zadałem pytanie o mapy zespołów przystankowych takich jak Plac Piastów/Dworcowa/Piwna/Dworzec PKP w Gliwicach, Stawowa/Mickiewicza/Skargi w Katowicach, Rynek/Estakada/Ratusz/Plac Hutników w Chorzowie itp. (szukanie odpowiedniego przystanku w takich miejscach jest często zadaniem trudnym). A także o mapki objazdowe. Otrzymałem odpowiedź na pytanie tylko o mapki objazdowe.

Wykonanie mapek objazdowych jest oczywiście możliwe, jednakże umieszczanie ich na przystankach, między innymi ze względu na duży format (KZK GOP jest właścicielem tylko słupków przystankowych z rozkładami jazdy) oraz koszty wykonania, nie jest przewidywane.

Jedynie w przypadku dużych inwestycji takich jak np. przebudowa wiaduktu w ciągu ul. Sokolskiej czy przebudowa dworca PKP w Katowicach KZK GOP zleca wykonanie odrębnych mapek z przebiegami linii i umieszcza je w wybranych punktach. Kwestia wyboru wykonawcy mapy w każdym przypadku ustalana jest indywidualnie.

Gdzieś pomiędzy listami zapytałem się kilku miast czy przewidują umieszczenie takich map/schematów sieci oraz mapek ukazujących rozmieszczenie przystanków. Pytania dostały Gliwice, Katowice, Chorzów i Bytom. Dwa ostatnie miasta na razie siedzą cicho. Gliwice (Pani Mariola Pendziałek z Wydział Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych) odpisały następująco:

Wydział Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych informuje, iż miasto Gliwice bardzo chętnie udostępni swoje wiaty autobusowe w celu wywieszenia map z liniami komunikacyjnymi. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, iż takie plakaty na wiatach z całą pewnością będą niszczone oraz zrywane, natomiast umieszczenie ich w gablotach reklamowych nie wchodzi w rachubę, gdyż gabloty są własnością agencji reklamowych. Naszym zdaniem rozsądnym pomysłem jest umieszczenie map w autobusach komunikacji miejskiej, jednak inicjatywa oraz wniosek w tej sprawie powinien zostać skierowany przede wszystkim do KZK GOP jako do organizatora transportu.

Zasugerowałem, że na przystankach można umieścić mapy w odpowiednich gablotach (nie tych istniejących reklamowych) i wtedy problem wandalizmów byłby zminimalizowany (na razie chwilowa cisza). W tym samym czasie Katowice przekazały tę sugestię do KZK GOP oraz MZUiM (Miejski Zarząd Ulic i Mostów) i również cisza na razie.

Aż tu pewnego dnia pojawiła się informacja: na gliwickim Placu Piastów pojawiły się mapki rozmieszczenia stanowisk linii. Hura 🙂 Nie wiem czy to moja zasługa czy też nie… W każdym razie mapki są na kilku stanowiskach, a wyglądają tak jak na obrazku obok (zdjęcie z forum Poster Gliwice). Ciekawe czyja ręka je umieściła na przystankach – UM Gliwice/KZK GOP, a może jakieś inne „tajne siły”? Teraz jeszcze schemat i można stawiać gliwicki plac innym miastom regionu (przynajmniej wzór oznaczania stanowisk przystankowych).

P.s. Schemat jakiś super nowoczesny nie jest… ale jest przynajmniej jest tam aktualna lista linii z kierunkami. (tak marudzę 😉 )

Styczniowa Andaluzja – Sewilla, Granada, Kordoba – czyli trochę słońca zamiast śniegu

Mając możliwość kupna tanich biletów Ryanairem można się pokusić o poszukanie miejsca z daleka od zimy. I ruszyć tam celem jego poznania. Jeszcze lepiej gdy ma się w danym miejscu znajomego. Tak był w jednym tygodniu stycznia – wylecieliśmy za śmieszną cenę do Sewilli (hiszpański region Andaluzja). Trasa lotów: Kraków → Düsseldorf Weeze → Sewilla → Bergamo → Kraków. Loty jak loty – wsiadasz, opierasz głowę o ścianę samolotu i zasypiasz w trakcie prezentacji strojów kąp^^^ratunkowych. Międzylądowanie w Weeze – „jaaa… wojna jakaś… ile tu bunkrów – gdzie jeeeeest terminal!”.

Kontrola bagażu zarekwirowała mi jedną rzecz. Pasztet. A rozmowa z celnikiem wyglądała mniej więcej tak.

(jakieś szprechania po niemiecku)
– Inglisz?
– OK. Czy mam Pan jakieś płynne rzeczy w bagażu?
– Nie, wszystko w tym woreczku jest (cud, nawet go wyciągnąłem do kontroli).
– Proszę rozpakować.
(z uśmiechem na twarzy celnik ogląda futerał z obiektywem i jakieś inne duperele).
– Co to? (wskazuje na pasztet w plastikowym opakowaniu)
– Ojej… nie wiem jak jest „pasztet” po angielsku…
(czytamy małe literki składu – po polsku niestety)
– To jest takie coś z kurcząt.
– Pastet… Hmm… To jest półpłynne. A jak jest półpłynne to jest płynne.
(uśmiech na twarzy)
– Czy chce Pan wyjść i to zjeść?
(żartujesz koleś? łyżeczką jeść pasztet bez chleba?)
– Nie, może Pan wyrzucić.

Tym sposobem pasztet został na ziemi niemieckiej.

Sewilla – miasto katedry z minaretem

W Sewilli byliśmy około 18-19 – szybkim krokiem na przystanek autobusowy (co 30 minut) i do centrum (za 2,40 euro). Dookoła już ciemno, ale dostrzegamy wzdłuż drogi drzewa pomarańczowe z… pomarańczami oczywiście. Tego nie zobaczysz na polskiej ulicy – a co dopiero w styczniu. Z okolic dworca Santa Justa odbiera nas Dominik – noclegodawca. Mieszka w zimnym mieszkaniu bez kaloryferów z jednym Polakiem oraz Francuzem. W okolicy dworca zakupujemy w najtańszym supermarkecie DIA „stejki” na kolację.

Czytaj dalej Styczniowa Andaluzja – Sewilla, Granada, Kordoba – czyli trochę słońca zamiast śniegu

Chorzowski rynek – czyli jak wyrzucić komunikację miejską „na pole”

W Chorzowie stoi „cudo„. Tj. estakada przebiegająca przez centrum miasta (2 pasy ruchu w każdą stronę). bardzo duża ilość samochodów codziennie przez nią przejeżdża. Chyba każdy kto przejechał przez Chorzów był kilkanaście metrów nad rynkiem.

Od jakiegoś pojawiają się pomysły aby się tego molocha z centrum pozbyć. Ale nie idzie coś rządzącym to łatwo… Po wyborach samorządowych jakoś ruszyło i dawny zastępca prezydenta, Pan Joachim Otte przygotował koncepcję zmian (wcześniej nie mógł? 😉 ).

Zmiana moim zdaniem (i nie tylko moim) jest „lekko” marna. A dlaczego? Bo ruch nadal będzie przez rynek przebiegał… Tylko, że dołem. Czyli pobyt na rynku nadal nie będzie przyjemny (bo co to za frajda gdy obok przejeżdżają tysiące samochodów/tirów itp.). Przy okazji już widzę jak się to proponowane rondo korkuje, i te stłuczki przy zmianach pasów ruchu (za krótkie proste odcinki – przynajmniej tak mi się wydaje).

W swoim wpisie blogowym, autor tej koncepcji, Pan Otte napisał:

Bardzo dużym walorem rozwiązania jest wydzielenie linii tramwajowych na tory nie przeszkadzające ruchowi samochodów.

Przepraszam… A mi się zawsze wydało, że torowisko wydzielone jest po to aby samochody nie przeszkadzały w szybszej jeździe tramwajów… A nie po to aby samochodom było lepiej (a przynajmniej nie tylko). Dodatkowo koncepcja przedstawiona przez Pana Otte zakłada oddalenie przystanków tramwajowych (oraz autobusowych) od centrum miasta. Hura!

I dodatkowo pasażerowie bedą musieli przekroczyć (w jakiś sposób) główną drogę… Hura! Czyli zamiast ułatwiać komunikację publiczną Pan Otte jeszcze proponuje ją usuwać na bok (najlepiej na okoliczne pola). A wszyscy dojedziemy na ten rynek samochodami… I wcale nie spowodujemy korka…

Plan stworzenia obwodnicy Chorzowa też jest odległy, bo ktoś wpadł na genialny pomysł budowy takiej drogi o standardzie prawie autostradowym. A to kosztuje, a pieniądze nie za bardzo widać… Pewnie gdyby ten projekt okroić i budować odcinkami dałoby radę mniejszym kosztem zbudować drogę udrażniającą centrum. Przy okazji budowy takich autostradowych dróg pojawia się później problem ich utrzymywania  – na DTŚ-ce chyba kiedyś jakieś miasto wyłączało światło, bo budżet nie dawał rady… (albo to jakaś inna dwupasmowa droga była?).

A może by tak miasta jakoś zechciały uatrakcyjnić komunikację publiczną – wtedy byłyby mniejsze potrzeby dot. budowy nowych, szerokich dróg. Dałoby się?

Stadion Śląski w budowie

We wtorek ładnie zrobiłem kółeczko z pętelką dookoła Stadionu Ślaskiego. Modernizowanego.

I tak sobie myślę czy dobrze robią, że go modernizują w taki sposób. Bo nadal z najdalszych miejsce osoby na murawie będą punkcikami. W sumie sam projekt warty ponad 300 milionów złotych to budowa zadaszenia widowni a nie modernizacja. A to trochę zmienia…


Także obręcz dla dachu wydaje mi się przerostem formy nad treścią… Takie to wysokie a płaszczyzna dachu będzie wychodzić dolnej obręczy (tak, wiem… na czymś trzeba ten dach utrzymać). Górna obręcz jest dla lin podtrzymujących dach. No chyba, że tak było w najtańszy sposób widownie zadaszyć. A może tylko marudzę 😀

W każdym razie budowa robi to wrażenie… Także te stojące w okolicy stadionu dźwigi.

Polecam album z kilkudziesięcioma zdjęciami z okolic stadionu.

Opera 11.10 – Barracuda + rozszerzenia adasia

Dawno nie pisałem o Operze… Może tym razem chociaż drobna informacja. Więc dziś Opera 11.10 dostała nalepkę „beta”. A cóż w niej nowego?

Nowa wersja silnika Presto

  • w środku między innymi kolumny CSS – zobacz na Wikipedii przy liście linków zewnętrznych,
  • Gradienty CSS – szczegóły
  • Web Open Font Format – czyli czcionki ładowene z sieci – szczegóły
  • WebP – nowy format grafiki od Google (przykłady)
  • i jeszcze parę innych rzeczy.

Podobno – nie testowałem – Opera sama jest w stanie łatwo zainstalować wtyczki np. Flash jeżeli nie ma ich w systemie.

Co w interfejsie

  • Szybkie wybieranie jest łatwiejsze w edycji… Tj. można dodać dowolną chyba liczbę stron oraz wybrać ilość kolumn. Do tego klawiszami +/- można wielkość miniatur dopasować do okna. 🙂
  • Nowy sposób tworzenia interfejsu w YAML – można wynik zobaczyć we właściwościach poczty (np. w filtrach). Ciekawą sprawą jest dostosowywanie się pól tekstowych do tekstów w różnych językach – andol będzie chyba zadowolony 😀 Ale to i tak bardziej zmiana dla deweloperów Opery niż użytkowników (chyba, że się mylę).

Do tego ileśtam poprawek, ileśtam błędów pewnie też dodano… Czy warto testować? A bo ja wiem 😀 W każdym razie można. Operę pobierzecie ze strony opera.com/browser/next. Lista zmian również jest dostępna – mogłem coś ważnego z niej pominąć… Polecam również wątek na polskim forum Opery.

Rozszerzenia, które adaś zainstalował…

Przy okazji: korzystacie z rozszerzeń do Opery? Bo ja w sumie z kilku korzystam.

  • Lastpass – czyli hasła przechowywane (te jakieś forumowe, serwisowe itp…) w serwisie lastpass (synchronizowane pomiędzy komputerami). Czy się nie boję? W sumie to jakbym się bał to bym przeglądarki nie otwierał (a hasła bankowe są w głowie). Są przy okazji przymiarki do synchronizowania haseł przez Opera Link, więc pożyjemy-zobaczymy.
  • Buscomplete – uzupełnianie pól tekstowych.
  • Focus On Textbox – podświetla aktywne pola tekstowe – drobnostka, ale fajnie wygląda 😉
  • Image Autosizer – dopasowanie obrazków do wielkości okna
  • PicasaFix – kolejna drobnostka – w sumie to można to było zrobić przez maskowanie strony, ale jak już sprawdziłem to mi się nie chciało odinstalowywać rozszerzenia.
  • Reading List – strony, które mam przejrzeć później (synchronizowanie też jest dostępne…). W sumie można było do tego wykorzystać Operowe zakładki, ale trochę to wygodniejsze…
  • Translator – w sumie nie jest to szczyt wygody, ale zawsze coś 🙂 (niestety przestało dobrze działać, w którejś z ostatnich wersji).

Znacie coś sensownego jeszcze z Operowych rozszerzeń?