Odbijanie KZK GOP-em – na wejściu i wyjściu…

KZK GOP jest w trakcie przetargu na wdrożenie Śląskiej Karty Usług Publicznych. Czyli karty, która ma zastąpić bilety autobusowe/tramwajowe. I w sumie miała być dla pasażerów wygodniej. Wiele wskazuje na to, że jednak nie będzie :/

Dlaczego? Przetarg zakłada, że duża część pasażerów będzie musiała „odbijać” kartę przy wejściu do autobusu. Oraz przy wyjściu. (albo przynajmniej KZK GOP będzie się starał nas przekonać do odbijania tego cały czas). Dzięki temu tracimy zaletę biletów okresowych, które mamy w portfelu i o niczym nie myśląc wsiadamy do autobusu/tramwaju.

Co to da pasażerom? Kolejki do kasownika. W przypadku kontroli biletów być może karę – nawet wtedy gdy na karcie mamy bilet kwartalny/miesięczny. Czyli cieszmy się i radujmy bo dzięki naszemu zaangażowaniu w odbijaniu co chwilę karty KZK GOP będzie wiedział czy pasażerowie jeżdżą jego autobusami/tramwajami. Bo teraz tego nie wie…

Wyobrażacie sobie odbijanie tej karty w szczycie w jakimś 820/830/840/870? To przecież będzie trwało około kilka minut zanim na początkowym przystanku wszyscy pasażerowie przyłożą kartę…

Skąd takie podejrzenia? Na moje pytanie:

(…) w jaki sposób jest planowane korzystanie z karty ŚKUP przez osoby posiadające zakodowane na niej bilety okresowe (miesięczne/kwartalne itp).

Czy taka osoba za każdym razem będzie musiała kartę „odbijać przy wejściu” i/lub „wyjściu”? A jeżeli tego nie zrobi i zostanie skontrolowana przez kontrolera to zostanie potraktowana jako osoba podróżujące bez ważnego biletu? Czy też nie będzie żadnych sankcji?

…dostałem informację z KZK GOP:

pytanie dotyczy zagadnień związanych z Taryfą (tj. naliczania opłat za jej naruszenie, elementów kształtowania wysokości tych opłat oraz kontroli biletowej). Zagadnienia te w momencie wprowadzania ŚKUP będą uregulowane w sposób szczegółowy w Taryfie. Decyzje w zakresie Taryfy w formie uchwały podejmuje Zgromadzenie KZK GOP i na dzisiaj trudno przesądzać, jakie przyjęte zostaną w tych kwestiach rozwiązania.

Jednocześnie informuję, iż przesądzenia dotyczące rozwiązań związanych z ŚKUP są zawarte w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia do postępowania przetargowego ogłoszonego na to przedsięwzięcie.

Czyli na razie nic nie wiadomo – ale odsyłanie do SIWZ-u wskazuje, że KZK GOP chciałby jednak nas liczyć. Dodatkowo w jednym z pytań/odpowiedzi do przetargu mamy takie coś.

Pytanie 17b

Punkt 3.2 str. 24 Załącznik nr 6 do SIWZ (szczegółowy opis przedmiotu zamówienia) „Rozwiązanie z wykorzystaniem modelu „Check In – Check Out” ma dodatkowa zaletę, gdyż w prosty i czytelny sposób pozwala na weryfikacje potoków pasażerskich.” 

PYTANIE: Wg wiedzy wykonawcy tak jest, ale przy założeniu, że WSZYSCY pasażerowie (w tym posiadacze biletów okresowych lub bezpłatnych) logują się przy wejściu i przy wyjściu z pojazdu. Jakie wymagania organizacyjne i formalne dla pasażerów zamierza przedsięwziąć Zamawiający. (…)

Odpowiedz: 
Zadaniem Zamawiającego (czyt. KZK GOP) będzie taka konstrukcja taryfy, aby jak największa liczba pasażerów rejestrowała swoje przejazdy tzw. „Check-in” oraz moment wyjścia z pojazdu – tzw. „Check Out”. Natomiast zadaniem Wykonawcy jest takie skonstruowanie Systemu, aby na podstawie posiadanych danych źródłowych móc otrzymać jak najdokładniejsze wymagane dane opisane w załączniku nr 6 do SIWZ, a w szczególności w punkcie 3.12.12. (…).

Czyli co? Okresowi też kasują? I to też na wyjściu? Niech żyje wygoda…

A miało być lepiej… Ale wyjdzie na to, że lepiej będzie mieć tylko KZK GOP, bo wszyscy pokornie będziemy się dawali „liczyć”. Do tego dochodzi kolejny problem – karty mają być personalizowane. Możliwe będzie (przynajmniej technicznie to tak widzę) wyciągnięcie z systemu trasy przejazdu danego pasażera. Czyli czujmy się śledzeni?

Taka karta w Warszawie nie wymaga każdorazowego odbijania. Silesia musi być lepsza/dokładniejsza? W Jaworznie jest tak:

Przyłożenie do kasownika Karty z ważnym Kontraktem (biletem okresowym) lub Karty pasażera, który ukończył 70. rok życia, powoduje zarejestrowanie przejazdu. Czynność ta nie jest obowiązkowa, nie zmienia zapisów na Karcie, ale może być wykonywana dla celów statystycznych.

Ps. Otwarcie ofert przełożono już na 4 lutego… Czyli już prawie półtora miesiąca pytań/odpowiedzi 😉 Ciekawe czy wykonawcy się połapią w tym wszystkim… 😀

16 przemyśleń nt. „Odbijanie KZK GOP-em – na wejściu i wyjściu…”

  1. pamietasz jak marudziłem, że KZK GOP to ZUO i najbardziej poroniona instytuacja i marzę, żeby Jaworzno nie zostało do niej wessane? ;P
    U nas jakoś wdrożyli JKM, dla okresowych nie ma konieczności odbijania się, jednoprzejazdówki wymagają odbicia przy wejściu tylko, ale jest zachęta to odbijania też przy wyjściu (tańszy bilet)… i jakoś to działa sprawnie od dobrych kilku lat (wydaje mi się, że przynajmniej 5 będzie…).

    Co mnie zastanawia – ŚKUP miała przecież bazować na JKM więc jakim cudem do diabła tak wypaczyli ten pomysł?!

    Jedyne sensowne uzasadnienie jakie widzę to chęć umożliwiania podróżowania okresowym z Jaworzna/Tychów na przykład (wtedy wiadomo ile takowych się wymieniło i można się rozliczyć…

  2. @daromar: Kolej ma swój paragraf w SIWZ/Opisie technicznym. Więc niby jest możliwość – ale jako rozwinięcie tego projektu (nie jest to przedmiotem przetargu obecnie).

  3. U nas w Rybniku ekarta działa już ~4 lata. I jest tak, że bilet jednorazowy to skasowanie przy wejściu, ew. wybór normalny/ulgowy lub wielokrotność biletu, a bilet okresowy to tylko „zarejestrowanie” wejścia. Przy wyjściu przykłada się tylko bilet jednorazowy, wtedy zwracana jest część kwoty, w zależności od taryfikatora/strefy itp.
    Ogólnie na początku było trochę zamieszania, zanim wszyscy się przestawili, a dziś wszyscy już przyzwyczajeni, nie ma jakiś szczególnych kolejek do kasowników, a w portfelu nie trzeba nosić papierków i sprawdzać który jeszcze czysty i dlaczego nie chce go skasować.
    No a dla przewoźnika, to dokładniejsze śledzenie przepływu ludzi i obciążenia linii. Ciekaw jestem, jak uda im się to wprowadzić w tak ogromnej firmie.

  4. Jedno zdanie: w niemczech wchodzisz tylko przednimi drzwiami i albo kupujesz bilet u kierowcy albo pokazujesz mu kartę – podobnie jak w PKS-ach. Jak widać da się to wszystko załatwić i kolejek nie ma 🙂

  5. to jest świetny pomysł na prowadzenie starystyk i w dłuższym okresie może (powtażam MOŻE bo KZK to beton postkomunistyczny straszny) zaowocować dużo lepszym rozkładem. Pozatym mam pytanie jak w takim systemie check-in check-out bedzie liczona cena za przejazd. Niby pozwala to na wprowadzenie „naliczania sekundowego”, czyli byśmy płacili za faktyczny czas przejazdu, ale pozostaje np. problem z korkami. W takim razie zamiast czasu możnaby naliczać od przejechanych kilometrów (GPS to powinien być standard obecnie we wszystkich autobusach) i problem z korkami z głowy. Pozatym co będzie jak zapomnę wychekować biletu przy wysiadaniu, wtedy to pewnie „sky is the limit” 🙂

  6. U nas w Głogowie dzięki przykładaniu karty przy wychodzeniu płacisz za jeden-2 przystanki czyli mniej, jak nie przyłożysz to płacisz jak za zwykły bilet (5 przystanków). Za nieprzyłożenie przy wejściu grozi kara rzędu 10zł. (symboliczna, żeby ludziom się chciało przyłożyć). ja tam fanem tego nie jestem bo nie jeżdżę a jak już to kupuję u kierowcy, ale ma to wielu fanów ;p
    Opłaty jak wspomniałem nie są za czas ale liczbę przystanków, także całkiem to uczciwe (chociaż nie wiem która linia jedzie dłużej niż 15min).
    Kupowanie u kierowcy czasami opóźnia odjazd ale nie są to znaczne liczby (jednak większość ludzi ma kartę imienną bo jest znacznie tańsza, nie wymaga legitymacji i w ogóle).

  7. @chmurli Z u nas w Rybniku, coś ruszyło i faktycznie widać zmiany w rozkładach w miarę możliwości są wprowadzane na podstawie statystyk. A co do pobierania opłat zobacz sobie: http://tinyurl.com/6fzc3km wygląda to tak, że na jednorazowym pobiera ci maksymalną opłatę dla danego biletu wg strefy do której jedzie autobus. Przy wysiadaniu po przyłożeniu zwracana jest różnica w cenie. A wszystko, opiera się o GPS.

  8. W Białymstoku ma być tak, jak u Bzyx-a w Rybniku. Elektroniczną Kartę Miejską, która ma w marcu zastąpić papierowe znaczki biletów okresowych, do równie papierowej legitymacji ze zdjęciem, trzeba będzie przykładać do czytnika po wejściu do pojazdu. Znika więc zaleta wygody trzymania biletu miesięcznego w kieszeni i nie przejmowania się niczym. Miasto chce wiedzieć jak często podróżują osoby, które kupiły bilety miesięczne i kwartalne. Dodatkowo na karcie będzie można zakodować bilety jednorazowe. Jeśli podróż na jednorazowym bilecie będzie nie dłuższa niż (bodajże) 3 przystanki, to będzie można odzyskać część kwoty biletu jednorazowego przykładając kartę do czytnika przy wyjściu z pojazdu.

  9. W wawie w nowszych autobusach i tramwajach z tego co mi wiadomo są już systemy które liczą pasażerów na wejściu i na wyjściu przez kamery 😉 Jest informacja a nie trzeba nic odbijać 😛

  10. Ciekaw jestem jak to będzie wyglądało u nas (w Białymstoku) – od tego roku też coś takiego wprowadzają. Już nawet „maszynki” w busach wiszą.

  11. Zachwycanie się możliwościami jakie daje zmuszenie pasażerów do odbijania się w autobusach jak (tu cytat) „świnia w hodowli” prowadzi do coraz większego obłędu. Podstawowym celem funkcjonowania transportu zbiorowego nie jest ułatwianie jego rozliczania urzędnikom i dawanie im narzędzia do wtykania nosa w nie swoje sprawy (jak inaczej nazwać możliwość sprawdzania którędy i czym oraz z kim jechał Jan Kowalski oznaczony numerem 0123, kiedy się urodził [PESEL] i gdzie zamieszkuje [dane adresowe]). Coraz rzadziej mówi się o tym, że transport zbiorowy to pewnego rodzaju służba wobec społeczeństwa, a w bardziej nowoczesnym wymiarze: narzędzie zarządzania mobilnością mieszkańców, stymulowania proekologicznych zachowań, itp. KZK nawet nie zadaje sobie trudu, aby zachęcić kogokolwiek do korzystania z transportu miejskiego – skupia się tylko na tym, jak go rozliczyć. Bo co – nie dało się przez te wszystkie lata zreformować układu linii? Karta także nie da odpowiedzi na pytania skąd dokąd ludzie chcą jeździć. A gdzie występują przepełnienia – wystarczy zapytać kierowców lub wyściubić nos zza biurka. Nowoczesne rozwiązania IT to przyszłość – ale tylko wtedy, kiedy są mądrze wykorzystywane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *