Bergamo za dnia – międzylądowanie wykorzystane w celach turystycznych

Bergamo jest ciekawym miastem we Włoszech? Dlaczego ciekawym. Z dwóch względów – znajduje się na wzgórzu. To akurat nic wielkiego – wiele włoskich miasta ma taką przypadłość. Ale w Bergamo jest też port lotniczy, który jest dobrym punktem przesiadkowym przy lotach WizzAirem czy też RyanAirem. Jak poszukujesz lotu gdzieś dalej istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafisz na Weeze (w lesie), Hahn (w polu), Charleroi (było na blogu), lub właśnie Bergamo.

Lotnisko jest oddalone od centrum około 15-20 minut jazdy autobusem (opłaca się na lotnisku kupić bilet 24h za 4euro). Autobusy do Centrum jeżdżą co około 30 minut (czasami są z przesiadka koło dworca kolejowego – bilet 24h je ułatwia).

Stare Miasto (tzw. Citta Alta) znajduje się na wzgórzu – polecam wysiadkę w okolicy przystanku Funicolare i wjazd na wzgórze kolejką szynową. Nieczęsto taką można w mieście spotkać (w cenie biletu autobusowego). Kolejka wwozi w ścisłe centrum. W okolicy mamy punkt informacji (kobieta, która nas obsługiwała bardzo dobrze, szybko i zrozumiale mówiła po angielsku). Zaproponowano nam tam trasę zwiedzania – najpierw Piazza Viecchia i Piazza del Duomo z Bazyliką Santa Maria Maggiore, Katedrą, Biblioteką Angelo Mai, pałacem, wieżą miejską.

Następnie uliczkami na drugi koniec starego miasta, wjazd autobusem linii 21 na kolejne wzgórze (z widokiem na całe Bergamo). Tam byliśmy już coś około 16 i dwie starsze panie musiały na nas nakrzyczeć bo o 16 park zamykały (zimą tak jest). Wracały z nami busikiem 🙂 Powrót, kawałek lotniskowym autobusem i byliśmy na murach (widok na dolne Bergamo) skąd kawałek do bramy wjazdowej do miasta. Ostatni punkt polecany przez panią z informacji (twierdza) już opuściliśmy z powodu zimna. To nie do pomyślenia… we Włoszech w styczniu mają -2 stopnie 😉 W dolne części miasta przesiedzieliśmy 2h (nie wyganiani) przy kawałku pizzy i herbacie w knajpie. Było ciepło, więc się nie ruszyliśmy stamtąd 😀 Druga moja pizza w Bergamo i znowu z przypalonym spodem. Serio tak ma być?

Wieczorem kurs „lotniskowcem” na Orio el Serio Airport. Miejsce wybrane przez nas na nocleg (hala nadawania bagażu na samym końcu) okazała się zamykana na „klining”. Jak zresztą 3/4 lotniska. Pani strażnik była tak miła i powiedziała, które miejsce jest nie zamykane. Jest to teren w pobliżu hali przylotów (do banku UBI). To jest ważna informacja dla nocujących – jeżeli wybierzesz inne miejsce na kimanie to od 24 będziesz się błąkał w poszukiwaniu miejsca 😉

Więcej zdjęć z Bergamo na Picasie w albumie tegorocznym (dziennym) oraz zeszłorocznym (nocnym).

Jak to „gady” dobrały się do „kielichów”

W Katowicach wyburzono halę dworca kolejowego. W ciągu (chyba) około miesiąca. Ktoś (Bartek z forum GKW24) stworzył filmik jak się to odbywało wykorzystując zdjęcia z kamery Urzędu Miasta Katowice (link do kamery lub inny link oraz z drugiej strony)

No i to jest animacja, a nie takie coś co umieszczono na stronach naszegomiasta (6 zdjęć) 😉

Bugzilla dla urzędów/organizacji

Będzie bardziej prośba niż wpis 😉 Jakiś czas temu ktoś, gdzieś informował z serwisie, który był połączeniem (tak to wyczuwałem) listy to do, z bugzillą i jeszcze społecznością, która by się tymi rzeczami z listy opiekowała/komentowała. I był to serwis mniej dla informowania o błędach w oprogramowaniu, a bardziej nadający się do „opieki” nad urzędami. Czyli serwis dla społeczeństwa obywatelskiego.

W sumie się w tym serwisie nawet zarejestrowałem, ale to było dawno i nie znam nazwy teraz 😀 Drogi joggerze – pomożesz? 😉 Serwis był zagraniczny, ale chyba były jakieś próby tłumaczenia go na język polski.

Przy okazji: może ktoś kojarzy jakieś inne serwisy, w których można stworzyć listę spraw do załatwienia (np. przez urząd) i następnie umożliwienie ich obsługi w sposób podobny do Bugzilli. Serwis częściowo był płatny – to jeszcze pamiętam. Co do wyszukania w Google nie wiem za bardzo jakich słów używać – bo nie pamiętam do czego to dokładnie miało służyć (jak to opisywali twórcy).

Odbijanie KZK GOP-em – na wejściu i wyjściu…

KZK GOP jest w trakcie przetargu na wdrożenie Śląskiej Karty Usług Publicznych. Czyli karty, która ma zastąpić bilety autobusowe/tramwajowe. I w sumie miała być dla pasażerów wygodniej. Wiele wskazuje na to, że jednak nie będzie :/

Dlaczego? Przetarg zakłada, że duża część pasażerów będzie musiała „odbijać” kartę przy wejściu do autobusu. Oraz przy wyjściu. (albo przynajmniej KZK GOP będzie się starał nas przekonać do odbijania tego cały czas). Dzięki temu tracimy zaletę biletów okresowych, które mamy w portfelu i o niczym nie myśląc wsiadamy do autobusu/tramwaju.

Co to da pasażerom? Kolejki do kasownika. W przypadku kontroli biletów być może karę – nawet wtedy gdy na karcie mamy bilet kwartalny/miesięczny. Czyli cieszmy się i radujmy bo dzięki naszemu zaangażowaniu w odbijaniu co chwilę karty KZK GOP będzie wiedział czy pasażerowie jeżdżą jego autobusami/tramwajami. Bo teraz tego nie wie…

Wyobrażacie sobie odbijanie tej karty w szczycie w jakimś 820/830/840/870? To przecież będzie trwało około kilka minut zanim na początkowym przystanku wszyscy pasażerowie przyłożą kartę…

Skąd takie podejrzenia? Na moje pytanie:

(…) w jaki sposób jest planowane korzystanie z karty ŚKUP przez osoby posiadające zakodowane na niej bilety okresowe (miesięczne/kwartalne itp).

Czy taka osoba za każdym razem będzie musiała kartę „odbijać przy wejściu” i/lub „wyjściu”? A jeżeli tego nie zrobi i zostanie skontrolowana przez kontrolera to zostanie potraktowana jako osoba podróżujące bez ważnego biletu? Czy też nie będzie żadnych sankcji?

…dostałem informację z KZK GOP:

pytanie dotyczy zagadnień związanych z Taryfą (tj. naliczania opłat za jej naruszenie, elementów kształtowania wysokości tych opłat oraz kontroli biletowej). Zagadnienia te w momencie wprowadzania ŚKUP będą uregulowane w sposób szczegółowy w Taryfie. Decyzje w zakresie Taryfy w formie uchwały podejmuje Zgromadzenie KZK GOP i na dzisiaj trudno przesądzać, jakie przyjęte zostaną w tych kwestiach rozwiązania.

Jednocześnie informuję, iż przesądzenia dotyczące rozwiązań związanych z ŚKUP są zawarte w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia do postępowania przetargowego ogłoszonego na to przedsięwzięcie.

Czyli na razie nic nie wiadomo – ale odsyłanie do SIWZ-u wskazuje, że KZK GOP chciałby jednak nas liczyć. Dodatkowo w jednym z pytań/odpowiedzi do przetargu mamy takie coś.

Pytanie 17b

Punkt 3.2 str. 24 Załącznik nr 6 do SIWZ (szczegółowy opis przedmiotu zamówienia) „Rozwiązanie z wykorzystaniem modelu „Check In – Check Out” ma dodatkowa zaletę, gdyż w prosty i czytelny sposób pozwala na weryfikacje potoków pasażerskich.” 

PYTANIE: Wg wiedzy wykonawcy tak jest, ale przy założeniu, że WSZYSCY pasażerowie (w tym posiadacze biletów okresowych lub bezpłatnych) logują się przy wejściu i przy wyjściu z pojazdu. Jakie wymagania organizacyjne i formalne dla pasażerów zamierza przedsięwziąć Zamawiający. (…)

Odpowiedz: 
Zadaniem Zamawiającego (czyt. KZK GOP) będzie taka konstrukcja taryfy, aby jak największa liczba pasażerów rejestrowała swoje przejazdy tzw. „Check-in” oraz moment wyjścia z pojazdu – tzw. „Check Out”. Natomiast zadaniem Wykonawcy jest takie skonstruowanie Systemu, aby na podstawie posiadanych danych źródłowych móc otrzymać jak najdokładniejsze wymagane dane opisane w załączniku nr 6 do SIWZ, a w szczególności w punkcie 3.12.12. (…).

Czyli co? Okresowi też kasują? I to też na wyjściu? Niech żyje wygoda…

A miało być lepiej… Ale wyjdzie na to, że lepiej będzie mieć tylko KZK GOP, bo wszyscy pokornie będziemy się dawali „liczyć”. Do tego dochodzi kolejny problem – karty mają być personalizowane. Możliwe będzie (przynajmniej technicznie to tak widzę) wyciągnięcie z systemu trasy przejazdu danego pasażera. Czyli czujmy się śledzeni?

Taka karta w Warszawie nie wymaga każdorazowego odbijania. Silesia musi być lepsza/dokładniejsza? W Jaworznie jest tak:

Przyłożenie do kasownika Karty z ważnym Kontraktem (biletem okresowym) lub Karty pasażera, który ukończył 70. rok życia, powoduje zarejestrowanie przejazdu. Czynność ta nie jest obowiązkowa, nie zmienia zapisów na Karcie, ale może być wykonywana dla celów statystycznych.

Ps. Otwarcie ofert przełożono już na 4 lutego… Czyli już prawie półtora miesiąca pytań/odpowiedzi 😉 Ciekawe czy wykonawcy się połapią w tym wszystkim… 😀

„A wiesz skąd przyszli Wizygoci?” – „Nie znam tych Panów”

Miasto wojewódzkie, kilka tygodni temu. Godzina 22:30. Szkolne Schronisko Turystyczne. Generalnie przyjmowanie mieszkańców odbywa się do 21, ale po 22 też się da 😉 Zabieram pościel z recepcji i ruszam na 1 piętro, pukam do wskazanego pokoju. Wchodzę. W środku już 4 osoby (pokój 6-osobowy).

Pierwsze pytanie: „Pijesz piwo?”. „No tak…” „To masz”. Wręczono mi pierwszą puszkę Tyskiego.

W pokoju: student z okolicznego miasteczka oczekuje na jutrzejszy egzamin z programowania (bo rano nie będzie dojeżdżał), drugi student z innego wielkiego miasta w celach spotkaniowych. Do tego elektryk lat około 50 – Kaszub. Oraz Japończyk. Japończyk zwiedza Polskę od kilkunastu dni. Już mówi po polsku niektóre słowa… 🙂

Jako, że przyszedłem to pojawiły się kolejne tematy do rozmów, więc szybko Kaszub wysłał studenta po kolejne zapasy… Dodam, że to jest Szkolne (nie studenckie) schronisko (generalnie zakaz picia alkoholu czy przeszkadzania po 23 😉 ).

Tematy to:

  • Gdzie mieszka Wałęsa? („Oddaj moje 100 milionów!”)
  • Czym się różni Ślązak od Zagłębiaka?
  • Dlaczego w Łodzi 9 dzielnic jest za Widzewem, a jedna za ŁKS-em?
  • Czy napewno chcesz zdawać ten egzamin jutro z informatyki?
  • Skąd przyszli Finowie?
  • Dlaczego pijecie Tyskie? Nie ma lepszych piw?
  • Skąd przyszli Wizygoci? („nie znam tych Panów”)
  • Czy w Japonii kibice się biją („mosno, barzo mosno”)?
  • Czy napewno będziesz zdawać ten egzamin jutro?
  • Za kilkadziesiąt lat to wszyscy na całym świecie będą rozmawiać w jednym języku i nikt nie będzie pamiętał o j. polskim czy kaszubskim czy śląskim. („Po Chińsku? 😉 „)
  • A Węgrzy to przyszli z Mongolii. („Nie… oni przyszli inaczzzzej”)
  • Panie Miko – na jakiej Pan wyspie mieszka? Honsiu, Hokkaido?
  • A czy Sake się piję w Japonii na ciepło czy na zimno? („Jak ko kce”)
  • „Student, poleć po wódkę…. ja stawiam…” („Ja nie piję”, „Ja nie chce też”, „Ja jeszcze mam piwo…” – „Pewnie nie byliście w wojsku… ehh ta młodzież”)

Epilog: Student rano nie poszedł na egzamin, Kaszub „dlaczego mnie tak głowa boli”, A Japończyk gdzieś na chyba pół godziny zniknął 😀 A jak wszyscy chrapali w nocy… Masakra… (w sumie to Japończyk był jedyny cicho… 😉 )

Grzechy Romana… Główne grzechy KZK GOP

KZK GOP (czyli główny organizator komunikacji w Silesii) wybrało nowego-starego prezesa – Romana Urbańczyka. Tłum prezydentów miast szaleje – „Wybraliśmy najlepszego, jedynego, naszego, doświadczonego”. A może jednak KZK GOP ze swoim prezesem ma grzechy? Jakie „może”… jasne, że ma. Zobaczmy te główne – bo na resztę nie starczyłoby miejsca…

Pycha  – „za te pieniądze co mamy, robimy dobrą komunikację„. Za te same pieniądze można by było uzyskać lepszą ofertę przewozową – nawet drobne zmiany w taryfie (bilety czasowe, bilety miesięczne na 1-2 linie, miesięczne ważne od wybranego dnia), REALNA kontrola przewoźników (np. PKM Katowice, mimo wypadających codziennie kursów, braku autobusów niskopodłogowych tam gdzie powinny być, płaci grosze kar). KZK GOP sam z siebie nie zaproponuje miastom lepszej oferty, do której musiałyby dopłacić (uzyskując lepszą ofertę). Wystarczy, że w mediach mówi „nie możemy więcej, bo nie mamy pieniędzy”. A o to czy się staraliśmy nikt nie zapyta przecież…

Chciwość – ceny biletów – czy osoba chcą przejechać dwa przystanki jest gotowa zapłacić 2,6zł? Albo za przejazd przez granicę miast (które w Silesii są blisko siebie) 3zł? (3-4 minuty jazdy)? Gdzie zmiany w taryfach? Czy osoba chcąca dojeżdżać do pracy 20 dni w miesiącu w jednym mieście kupi bilet miesięczny jeżeli za przejazd tej samej trasy samochodem zapłaci mniej? I dlaczego tyle samo ma płacić osoba chcą dojeżdżać tylko na odcinku kilku przystanków co osoba korzystająca z komunikacji w całym mieście? W innych miastach są bilety na 1-2 linie lub na 5-10 przystanków (zobacz np. Kraków, Poznań, Wrocław). I są tańsze. I dla pewnej części osób atrakcyjniejsze. 

Nieczystość  – KZK GOP nie wymaga od przewoźników prawie niczego, nawet jak już wymaga to tego nie egzekwuje… Ani czystości w autobusach, ani prawidłowej informacji na wyświetlaczach, ani nowego taboru… Nawet od firm zajmujących się słupkami przystankowymi nie wymaga poprawnych informacji (bo i po co pasażerowie mają wiedzieć kiedy jedzie autobus/tramwaj). Ba… Nawet utrzymuje w rozkładzie internetowym kilka nieaktualnych rozkładów mimo, że wie o zmianach (np. 225, 625…) od dawna.

Zazdrość  – KZK GOP nikomu nie zadrości. KZK GOP jest najlepsze na świecie. Nawet wspólnego biletu np. Warszawie nie zazdrościmy, bo przecież mamy wspólny bilet AUTOBUSOWO-TRAMWAJOWY! „Chcecie aby go wam zlikwidować?”

Nieumiarkowanie – Gdzie atrakcyjny bilet łączony z koleją? KZK GOP przy okazji uzgadniania ceny biletu metropolitarnego nie zgodził się udzielić zniżki jeżeli Przewozy Regionalne już udzielają zniżki strefowej. I dzięki nieumiarkowaniu w wymaganiach uzyskaliśmy bilet, który dla większości mieszkańców jest droższy niż dwa osobne (zobacz).

Gniew – „pasażerowie się nie znają na komunikacji, miłośnicy komunikacji tym bardziej się nie znają, KZK GOP nie popełnia błędów, więc ich wypominanie jest wyrazem złej woli…”

Lenistwo  – w ciągu ostatnich latach pojawiło się wiele nowych dróg, wiele zakładów zamknięto, wiele nowych się pojawiło – zmiany układu linii nie są wprowadzane tam gdzie powinny a utrzymywane są trasy już dawno niepotrzebne… ilość kursów na liniach jest nieprzystosowana do obecnych warunków – autobusy co 30-60 minut to nie jest oferta dla pasażerów. Powraca też temat biletów czasowych – wtedy pasażerów możnaby przyzwyczaić do przesiadania się … ale tylko wtedy gdy pasażer wie, że na przesiadkę będzie czekał maksymalnie 3-5 minut i nie będzie musiał pokonywać kilkuset metrów piechotą (patrz organizacja komunikacji miejskiej w okolicy przebudowywanego dworca).

Cień nadziei na poprawę?

Aby nie było, że do końca same grzechy… Jest próba poprawy (chociaż nie wiadomo z czyjej strony). Jakiś czas temu pisałem o korespondencji z KZK GOP-em (bo UM Katowice ani Neiver nie odpisali) w sprawie przystanku tramwajowego przy wyjściu z katowickiego dworca od strony ulicy Konopnickiej. KZK GOP tłumaczył, że jednak pasażerowie mają możliwości krótkiego dojścia do przystanków tramwajowych i nowy przystanek jest niepotrzebny.

A dziś niespodzianka – nowe rozkłady linii tramwajowych od 8 stycznia, a w nich… Tadam. Przystanek tramwajowy Katowice Konopnickiej Dworzec. Tylko kto jest za jego uruchomienie odpowiedzialny? KZK GOP? UM? Neiver? Hmm… Ktoś coś wie? Druga sprawa – w którym miejscu on będzie umieszczony… I dlaczego nie utworzono przystanka powrotnego…

Ps. Wpis powstał częściowo na podstawie mojego listu do portalu naszemiasto.pl (trochę go poprawiłem, bo tam poszedł bez żadnej korekty 😉 – tutaj też nie jest za cudownie napisany, ale może ujdzie 😉