Tour de Pologne w Katowicach – KZK GOP-owa niedołężność

Wczoraj w Katowicach odbyła się duża impreza sportowa – Tour de Pologne. Kolarze pojeździli dookoła miasta, helikoptery polatały, mieszkańcy (i ja też) ułożyli serce i kibicowali. Do tego możliwość chodzenia po torowisku, Rondzie i ulicy Korfantego była niezła – miasto z tłumem ludzi, za to bez samochodów jest fajniejsze. Ogólnie było w miarę fajnie… 🙂 I ten pęd powietrza przejeżdżających rowerzystów.

Sądzisz, że KZK GOP-owi nie udałą się organizacja komunikacji? Napisz do nich swoje uwagi: kzkgop@kzkgop.com.pl oraz do Urzędu Miasta: Urzad_Miasta@katowice.eu.

Do czasu. Godzina 18:55 (czy jakoś tak) na metę wjechali kolarze. Rozpoczęło wtedy się odblokowywanie ulic. Odprowadziłem znajomych na pociąg (do Tarnowskich Gór o takiej godzinie nie mam niestety pociągu) i ruszyłem w stronę przystanków na Stawowej. Na dworcu autobusowym na Placu Szewczyka tłumy (ok. 19:10). Na Stawowej/Skargi również tłumy.

Można było podsłuchać rozmowy tel. „przecież ja tu już od 16 czekam! nic nie jechało!”, „właśnie zaczynają ruszać jakieś autobusy – ciekawe kiedy mój”. Takich wyzywających Uszoka, KZK GOP i … Langa przytaczać nie będę 😉

Godzina 19:15: na Mickiewicza stoi 840. Myślę: pewnie przyjedzie, aby ten stojący tłum rozładować. Gdzie tam… „Mam odjazd o 19:45. Nigdzie się nie ruszę”. W sumie kierowca ma rację – ale gdzie organizator komunikacji?

Moja mama w tym samym czasie poszła na przystanek koło banku ING (przy DTŚ-ce): „wsiądę do 820 jak jakieś przyjedzie od strony Chorzowa i będę mieć miejsce siedzące”. W sumie pomysł niezły 😉 (dodam, że udany – inaczej by się nie wepchała).

Ja zrezygnowałem ze Stawowej i ruszyłem łapać coś na Sokolskiej (niech mnie chociaż do Chorzowa dowiozą – tam już są tramwaje). Wsiadam do 23 (nie wszyscy się zmieścili – tak samo było na przystanku na Dębie). Wysiadka przy Żyrafie, przejście na drugą stronę drogi i dalsze łapanie czegokolwiek do Chorzowa.

Dojeżdża 840 – na szczęście parę osób wysiada więc się mieszczę 🙂 W Chorzowie liczę na tramwaj – 19. Nie przyjechał – przyjechała lekko opóźniona szóstka (25 minut czekania). Potem przesiadka w Bytomiu na autobus 19 i dom…

W drodze jeszcze dowiedziałem się, że 820 miał 10-minutowy postój przy Żyrafie: tłum pasażerów zepsuł/wykrzywił prowadnicę drzwi 😉 Niechcący oczywiście…

Co jeszcze ciekawego? Autobusy miały się zatrzymywać na wyłączonych przystankach tramwajowych – oczywiście nie wszystkie tak robiły (w sumie i tak nikt by nie wszedł). Tramwaje zgodnie z informacjami KZK GOP miały dojeżdżać do Placu Wolności – oczywiście niespodziewanie organizatorzy wyścigu zamknęli im drogę 😀

Do tego dodam jeszcze bardzo mało sensowne trzymanie się rozkładu jazdy gdy i tak wszystko jest pomieszane… I brak podstawienie autobusów chwilę po zakończeniu wyścigu (pierwszy do Bytomia pojechał około godziny od otwarcia drogi – chyba, że coś mnie minęło).

Czyli co? Dzięki ci nasz ukochany, przewidujący i ogólnie (a lot of serduszka for ju maj frjend!) organizatorze komunikacji KZK GOP. Bez Ciebie byłoby nudno. 🙂

Ps. Miałem przeczekać tą godzinę 19, ale znajomi pojechali a pić piwo sam jest głupie trochę 😉

Ps 2. Ktoś powie: trzeba było iść na tyły SCC. W sumie mi się nie chciało, a dwa – nie liczyłem, że coś tam jeszcze będzie o godzinie 20 (po pewnie o tej bym tam dotarł).

Ps. Chcę więcej takich imprez w Silesii. Ale błagam – stwórzcie jakąś sensowną możliwość dojazdu i powrotu z takich imprez.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *