[UserJS+Unite] Automatyczna instalacja skryptów użytkownika w Operze

Czasami zdarza mi się informować o skryptach użytkownika dla Opery. Jako, że w poprzednich wpisach link do informacji o instalacji takowych jest już nieaktualny, postanowiłem w tym wpisie opisać to. Przy okazji we wpisie pojawi się informacja o automatycznej instalacji skryptów 🙂

  • Na początku tworzymy na dysku folder „UserJS” (oczywiście nazwa może być inna). Polecam katalog profilu Opery. Folder tworzymy tylko raz.
  • W Operze: Menu → Narzędzia → Preferencje (lub CTRL+F12) → Zaawansowane → Zawartość → Opcje JavaScript. Tutaj wskazujemy folder, który przed chwilą utworzyliśmy.
  • Plik *.js, który chcemy zainstalować zapisujemy do folderu UserJS. I tyle. Ot i cała filozofia instalacji skryptów JS.

A chcesz ktoś jeszcze prościej? Jeden z polskich użytkowników Opery (d.i.z.) stworzył aplikację Unite o nazwie: UJS Manager. Co ona potrafi? Wykrywać i Instalować skrypty (wystarczy, że taki skrypt otworzymy w przeglądarce → pojawi się informacja „czy chcesz zainstalować ten skrypt?”). Można wyłączać skrypty, można prosto (bezpośrednio z Opery) edytować pliki skryptów…

Jak się do tego zabrać? Potrzebna jest do tego Opera 10.10 (z Opera Unite). Instalujemy aplikację ze strony unite.opera.com. Potrzebne jest włączone Unite (przeczytaj cóż to).
Po zainstalowaniu aplikacja poprosi Ciebie o podanie ścieżki do folderu UserJS.

I oczom ukaże się strona taka jak na załączonym obrazku. Najlepiej wygląda jako dodana do panelu (Zakładki → Dodaj do zakładek → zaznacz w szczegółach „Pokaż na panelu”).

Jeżeli teraz wejdziesz na jakiś skrypt (np. polecam pokazywanie śladu gestów w Operze) to pojawi się pasek z możliwością jego instalacji. Proste? Proste 🙂 Możesz też w panelu udostępniać skrypty znajomym, oraz włączać/wyłączać, które chcesz… Aplikacja bardzo fajnie działa 🙂

Więcej informacji: wątek na forum Opery oraz kabatology.com.

Carakan, Vega, Presto… Opera 10.50 pre-alfa już oficjalnie :)

opera 10.50

Opera wydała dziś wczesną wersję rozwojową (pre-alfa) Opery 10.50. Czy warto się z nią zapoznać? Oczywiście, że warto 🙂 Ale pamiętać należy, że to wersja testowa, może zpsuć różne rzeczy itp… 😉 Jest to troszkę nowsza wersja od opisywanej przeze mnie w niedzielę (przynajmniej nie zdążyła się wywrócić tyle razy co tamta – czyli jest stabilniej).

Słówka z tytułu to:

  • Carakan – nowy silnik JavaScript. Wg zapewnień jest siedmiokrotnie szybszy od tego, który znajduje się w Opera 10.10. To nie znaczy, że strony będą działały 7-razy szybciej, tylko skrypty powinny działać szybciej 😉 Liczę, że znajdą się osoby, którym się zechce porównać silniki różnych przeglądarek (np. tym testem). Przeczytaj szczegóły techniczne.
  • Vega – biblioteka graficzna. Czyli za wyświetlanie grafiki (stron czy Opery) odpowiada właśnie ona. Jest znowu szybciej oraz z wodotryskami 😉 (np. tworzenie nowej karty, czy inne drobnostki). Obsługuje akcelerację grafiki.
  • Presto 2.5.18 – czyli silnik wyświetlania stron. A w środku obsługa border-radius (zaokrąglone rogi) oraz CSS3 transitions and 2D transforms (pod linkiem opisy i przykłady – nie wiedziałem, że można CSS-em obracać cokolwiek o jakiś kąt 😀 ). Przykład wykorzystania można zobaczyć tutaj (nie wszędzie zadziała 😉 )

A do tego: Zmiany w intefejsie – przycisk Opera (czerwone tło – białe O), brak domyślnie włączonego paska menu, karty w Viście i Windows 7 mogą się znajdować na belce tutułowej (podobnie jak w Chrome).

Prywatne okno – coś co jest znane z FF czy Chrome (Okno incognito) – przeglądanie w tym oknie nie zostawia „śladów” m.in. w historii przeglądania.

Zmieniony wygląd i działania pola adresu (podział podpowiedzi na historię i zakładki oraz możliwość zobaczenia większej liczby adresów w tym pasku). Pole wyszukiwania też lekko zmienione (zapamiętuje ostatnio wyszukiwane zwroty).

Lepsza integracja z systemami (m.in. Windows 7) – m.in. otwarte karty czy też strony z szybkiego wybierania są dostępne przez prawy klik na pasku programu (tak to rozumiem – nie widziałem na żywo 😀 )

Informacje ze stron (np. o błędnych certyfikatach lub jakieś informacje okienkowe JS) są tak jakby warstwą strony – przyciemnia się reszta strona a okienko czeka na reakcję (skupia uwagę).

Wyszukiwanie na stronie wygląda teraz jak na załączonym obrazku (czyli przyciemniona strona + wyraźnie zaznaczone wyszukiwane słowa). Działa tak dla „.” oraz CTRL+F.

Jest dostępne menu dla prawego przycisku myszy np. dla Google Maps (i pewnie innych stron).

Czego nie ma w tej wersji? Opery Unite nie ma. Znanymi błędami są: zbyt duże pożeranie pamięci przez przeglądarkę, wolniejsze działanie na procesorach bez SSE2, nie działające drukowanie w wersji dla Maca. Nie ma także wersji dla Linuksa :/ Ma być w przyszłości… No chyba nie działa podgląd wpisu na joggerze 😀

Więcej informacji na: blogu Opera Desktop Team, Opera Labs (stąd tę wersję ściągniecie), ODIN. Troszkę informacji o Carakanie… Można też na polskim forum Opery podyskutować – już tam pokazują się wyniki testów 🙂

Opera 10.50 pre-alfa już jest (bardzo nieoficjalnie)

Opera parę dni temu zapowiedziała wydanie pierwszej alfy Opery 10.50 na 22 grudnia takim oto tekstem:

While everyone is off for Christmas vacation, the desktop team is working hard on preparing a nice holiday gift for Opera users. On December 22nd we will release a 10.5 pre-alpha. We’ll keep it a surprise for now, but the keyword is: speed.

Słowem kluczowym jest szybkość? 😉 Ciekawe, ciekawe…

A dziś zajrzałem w kilka miejsc na forum Opery. A tam… linki do wewnętrznej wersji Opery 10.50. Na jakichś tam serwisach zawierających różne pliki ktoś opublikował wersję instalacyjną pre-alfa. Nie podam linka, bo to nieoficjalne, a kto chce to sobie bez większych kłopotów znajdzie 😉 (szczególnie, że na Destktop Blog nie zalecają ściągania tej wersji, ale jak się nie boicie…). Pamiętajcie, że to wersja pre-alfa, może wam spalić komputer, wysadzić korki itp… Nie narzekać, albo poczekać do 22 grudnia 😉

Wg właściwości pliku instalacyjnego jest to wersja z 18 grudnia. Czyli 22 grudnia powinna być wydana troszkę lepsza wersja.

Co nowego w tej wersji? Zmieniony został troszkę wygląd aplikacji (domyślnie ukryty pasek menu, przycisk menu jest teraz operowym „O”). Patrząc na zrzuty ekranu z Visty czy Windows 7 można zauważyć, że przycisk menu oraz przycisk Paneli zostały przesunięte w górę. Czyli na pasek tytułu (podobnie wygląda interfejs Google Chrome). W XP tego nie widać (pod Linuksem pewnie też nie będzie – jednak nie ma na razie wersji dla tego systemu, więc nie sprawdziłem). Skórka wymaga jeszcze dopracowania w wielu miejscach…

Pole adresu (a także wyszukiwarek) zostało dopracowane graficznie – podpowiedzi bardziej pasują do wyglądu skórki. Do tego dodano podział na zakładki/historię przy wpisywaniu w pasku adresu (można też ukrywać oraz rozwijać listę – jeżeli wyników jest więcej niż kilka).

Pole wyszukiwania na stronie pojawia się teraz na górze strony (niezależnie od tego czy użyjemy kropki czy też CTRL+F). Cała strona zostaje przyciemniona, a wyszukiwane słowo podświetlane. Wygląda to przejrzyściej.

Przy zapamiętywaniu hasła do różnych serwisów nie pojawia się już okienko z pytaniem tylko dodatkowy pasek pod paskiem adresu (tak jak w FF czy Chrome). Sensowna zmiana 🙂 Do tego dodano jeszcze „New private tab” czyli przeglądanie bez zapisywania odwiedzonych w historii (także dostępne wcześniej np. w Chrome).

Jakie zmiany w silniku? Liczę, że ktoś bardziej obeznany w temacie zmiany opisze 😉 Ja tak tylko zauważę, że jest w tej wersji Presto 2.5.18 i widać m.in. działające border-radius (zaokrąglenia rogów w CSS). Sam przeglądanie wydaje się szybsze… ale to może być tylko takie uczucie na czystym profilu.

Czy ta wersja jest stabilna? Po krótkim testowaniu… chyba nie jest 😉 Parę razy zdążyła się wysypać (m.in. przy kopiowaniu adresu odnośnika na stronie). Miejmy nadzieję, że we wtorek będzie wydadzą troszkę stabilniejszą alfę. No i podobno coś jeszcze ciekawego we wtorkowej odsłonie się pojawi 😉

Więcej informacji: forum Opery oraz wpis na stronie www.ghacks.net

„Zawsze bardzo lubiłem rysować szlaczki!!” – Życie to surfing, Biografia Myslovitz

Pożyczono mi książkę w poniedziałek wieczorem. Do środy (dziś) połknąłem. Biografia Myslovitz „Życie to surfing” (autor Leszek Gnoiński).

Przy czytaniu zastanawiałem się, które piosenki mi najbardziej pasowały z całej dyskografii, dlaczego te a nie inne. Wyszło na to, że chyba jakoś teksty Powagi i Myszora chyba najbardziej lubię.

Jeszcze jakieś wrażenie przy czytaniu? Może wypiszę co mi najbardziej mi zostało w pamięci. Rozjaśnienie tego w jaki sposób powstawały płyty, który członek za co był odpowiedzialny (tekstowo, muzycznie). Dlaczego kariera zagraniczna nie wyszła (i jak na zagranicznych było). Na którym miejscu na tureckich listach przebojach były piosenki Myslovitz, dlaczego na pierwsze koncerty jeździli pociągami. Jak to było z „To nie był film”, czym jest „Sei Taing Kya”, co wokalista CKOD ma wspólnego z Myslovitz, jaka była 18-letnia Chylińska, dlaczego „Peggy Brown” to nie piosenka Myslovitz, czym jest Agencja Artystyczna LALA… Ogólnie wiele ciekawych informacji o muzyce, zespole, raczkującym polskim rynku muzycznym… Czyta się bardzo dobrze (nawet w kolejce do lekarza można 😀 )

Książka pięknie wydana (zdjęcia i oprawa graficzna!!). Do tego wydaje się szczera. Nie ma jakiegoś „lubimy się, fajnie jest, będzie dobrze, jesteśmy najlepsi”. Nie wiem nawet czy był tam opisany koncert, z którego zespół byłby choć trochę zadowolony. 😉 Chociaż chyba był…

Do tego jest czasami śmiesznie nawet np. mokra od piwa chusteczka na uszach dyrektora TVP1 lub:

– Czy wiesz, że oni grają takie same akordy jak my?!
– Coś ty?! Naprawdę?! – odpowiedział przyszły gitarzysta Myslovitz.
– Jak Boga kocham…
– To nie możliwe!
– Na scenie widziałem. Idź i sam zobacz.

Przepraszam, czy ktoś widział naszego wokalistę? (powtarzane kilkukrotnie na próbie).

Opisane jest także powstawanie solowych projektów muzyków Myslovitz (Lenny Valentino, Peany Lane). Cała dyskografia (z singlami, dodatkami, gościnnymi udziałami…) oraz kalendarium.
Niby każdy by chciał, aby był happy end, ale im bliżej końca, tym smutniej się jakoś robi. Taki cytat (Jaca) z końca książki:

„Teraz to firma, maszyna do grania piosenek, zarabiania pieniędzy. Co prawda to to bardzo mocne słowa, ale nie tylko ja tak sądzę. Już nie jesteśmy wielkimi przyjaciółmi.”

I co? Koniec? Teraz czekać na nową płytę? Na końcu jest lekko optymistyczne „Zaczęli też pracować nad nowymi piosenkami”.

Ps2 Tytuł wpisowi „nadał” gitarzysta Myslovitz. Kto przeczyta ten zrozumie… Chociaż… Mnie ciężko zrozumieć 😀

Ps2 Czy ktoś próbował rozczytać co jest skreślone u Myszora, przy „Największą radość sprawia mi…”? Czy dobrze myślę, że tam było pieprzenie głupot? 😀 (to obok truskawek”).

Gliwice nocą w/z kościelnej wieży

Jakiś czas temu udało mi się być na najwyższym punkcie widokowym w Gliwicach: wieży kościoła Wszystkich Świętych. A że posiadałem też statyw (swój) oraz aparat (pożyczony) to zrobiło się kilkadziesiąt zdjęć 🙂 No więc malutki wybór.

Jako że ta wieża jest oświetlona niebieskimi jarzeniówkami miałem nie lada problem z balansem bieli… Więc czasami wychodziły drzwi do piekieł…


A czasami schody…

Niebiesko też oczywiście było…

Co tam robił kosz – nie mam pojęcia. Nie zaglądałem.

No i oczywiście widoki przepiękne z wieży. 🙂

Nowy (fajny) rozkład kolejowy dla woj. śląskiego

Hmm… Chętnie bym do pracy jeździł pociągiem zamiast autobusem. Na razie nie da rady, bo raz, że dłużej, a dwa, że mniej kursów. Ale… Od nowego rozkładu (głównie na innych liniach niż moja) w woj. śląskim pojawia się więcej pociągów! Tadam! 😉 A nowy rozkład już od niedzieli 13 grudnia 2009.

No więc tak: Linia Gliwice-Katowice – tam pociągi w godzinach rannych i popołudniowych będą jeździć nawet co 15 minut (poza szczytem co 30 minut). Podobnie na odcinku do Sosnowca. Dalej do Zawiercia będzie to około co 30 minut. Do Tych Miasta co 30 minut (ale do tego należy dodać jeszcze pociągi do Bielska i Wisły też jeżdżące tą trasą). Tyszanie będą też mieli nocny pociąg weekendowy chwilę po północy (ciekawostka, co nie?)

Co jeszcze. Rybnik się troszkę wzbogaci – tam będą będą pociągi co około godzinę (uzupełniane rano i popołudniu dodatkowymi kursami). Nawet na tym mieszkańcy Mikołowa czy Łazisk zyskają.

Teraz ciekawe ile taki, trochę lepszy rozkład się utrzyma (i czy jakieś błędy w nim będą poprawiać). Wiem, że to rok wyborczy, więc marszałek się pewnie będzie starał. Oby… Bo ceny w GOP-ie są zbliżone do KZK GOP-u. Ale brakuje i tak wspólnego biletu 🙁

Więcej informacji: przejrzyj liniowe rozkłady jazdy (tam wszystkie kursy w miarę ładnie widać). Chociaż ludzie z marketingu Przewozów Regionalnych mogliby się bardziej postarać 😉 Bo to wygląda na gimnazjalne zabawy z Excelem 😉 (chociaż od pewnej doktorantki mam informacje, że ludzie po gimnazjum już na studiach technicznych nie potrafią zwykłej formuły wstawić 😉 )

Ps. Niech mi ten odcinek TG-Radzionków wyremontują… Bo 6km w ponad 20 minut to jest przesada. Co nie?