Opera 10.10 z junitem i snapszot z nowym łidżetem

Opera 10.10 beta 1 została wydana przedwczoraj. W wielu serwisach internetowych można było o tym przeczytać (zobacz na planecie Opery). Główną „nowością” jest obsługa Unite (dostępna w wersjach testowych od dłuższego czasu). Cóż to za ustrojstwo?

Tak w skrócie: Opera Unite to środowisko do uruchamia usług/aplikacji robiących z przeglądarki internetowej coś na wzór i podobieństwo serwera www. Jeżeli to nie rozjaśnia to opisze co już teraz można z Unitem zrobić. Opisze parę (moim zdaniem) najbardziej przydatnych usług.

Photo Sharing – jeżeli masz na dysku dużo zdjęć, a chcesz je pokazać znajomemu (a nie chce ci się ich przesyłać mejlem czy gdziekolwiek). W Operze Unite uruchamiasz tą usługę wskazujesz folder, zatwierdzasz i… przesyłasz link do znajomego. Wtedy on przegląda zdjęcia umieszczone na twoim komputerze. Będzie w miarę szybko – chociaż dużo zależy od szybkości sieci oraz od szybkości komputera.

Music Player: dodajesz folder z muzyką i słucha tego każdy komu linka podeślesz. Można przewijać do dowolnego momentu piosenki, jest tryb losowy… Przydatne jak chcesz się z kimś podzielić muzyką na odległość (albo posłuchać w pracy swoich płyt 😉 )

Możesz udostępniać też foldery/pliki do ściągania (File Sharing) lub… umożliwić przesyłanie plików do wybranego folderu na twoim komputerze. Osoby, którym zezwolisz mogą przesyłać ci cokolwiek. 😉

Niby brzmi to jak „przeglądarka która służy do przeglądania internetu i na odwrót” ale jest to czasami przydatne. I do przeglądania/słuchania/oglądania nie jest potrzebna Opera – wystarcza każda przeglądarka. Opera jest potrzebna tylko do uruchomienia usługi… Wadą jest potrzeba działania Opery cały czas (jeżeli coś udostępniamy).

W jaki sposób uruchomić? Domyślnie na pasku stanu (dolny pasek) jest przycisk Unite (takie 3 łezki). Należy włączyć (potrzebne jest konto na my.opera.com).

Więcej informacji o Unite na stronach Opery. Na tej stronie znajdują się dodatkowe usługi do pobrania (kilka jest standardowo dołączanych do Opery).

Zmiany w widżetach

Wczoraj też pojawiła się kolejna wersja Opery – tym razem ze zmienioną obsługą widżetów. Generalnie chodzi o możliwość uruchamiania widżetów bez konieczności uruchamiania Opery. Kierunek dobry, chociaż jeszcze nie działa to tak jak powinno (tak mi się wydaje, że powinno inaczej).

Przy instalacji możemy wybrać miejsce instalacji widżetu, dodanie skrótu na pulpit i do szybkiego uruchamiania. Uruchomienie spowoduje uruchomienie widżetu. Czego brakuje? Menadżera widżetów oraz prostego dodawania do autostartu. No i może skrótu klawiaturowego pokazującego/ukrywającego widżety. Dobrym pomysłem by było też umieszczanie wszystkich widżetów w jakimś jednym folderze… (dotyczy to menu programów oraz dysku)

Mi więcej do szczęścia nie potrzeba. No może jeszcze jakichś sensownych widżetów 😉 (obecnie korzystam z 2 – ale przez Google Desktop – GMaila i GReadera).

Przy tej zmianie w widżetach majstrowali Polacy 🙂 Widżety pobierzesz ze strony: widgets.opera.com/. A szczegóły techniczne na dev.opera.com.

4 myśli do „Opera 10.10 z junitem i snapszot z nowym łidżetem”

  1. A jak to (czyt. Unite) sobie radzi z NAT-em? Korzysta ze STUN-a, lub UPnP? :]

    Chyba nawet kiedyś odpaliłem wersję eksperymentalną z Unite ;p

  2. Ciekawe czy z aplikacjami z Unite programiści Opera Software zrobią kiedyś to samo co chcą teraz zrobić z widżetami. Pod względem budowy są one do siebie bardzo podobne, więc wydaje mi się, że to możliwe. W każdym razie byłoby to bardzo przydatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *