Opera Unite – przyniesie wolność :)

Opera zrobiła lekki szum internetowy umieszczając pod adresem www.opera.com/freedom stronę z chmurką i błyskawicą oraz tekstem „we will reinvent the Web”. A do tego w kodzie strony umieszczony był komentarz – historyjka, która miała przybliżać cóż też Opera planuje… W wielu miejscach sieci zastanawiano się cóż to może być.

Rozwiązanie planowane było na wtorek 16 czerwca na 9 rano… No i dziś ta chwila nastąpiła… Tadam

Wygląda, że nasz komputer może się stać „serwerem”. Czyli chcesz pokazać komuś zdjęcia? Pokazujesz. Chcesz słuchać swojej muzyki w każdym miejscu sieci? Słuchasz… Chcesz stronę umieścić? Umieszczasz… Brzmi nieźle 🙂

Opera Unite

Czyli tak:

  • Najpierw ściagasz Operę Unite z labs.opera.com.
  • Instalujesz (dla bezpieczeństwa niech to będzie nowa instalacja..)
  • Następnie pojawia się panel Unite (lub musisz go włączyć: Prawy na panelach – Dostosuj – Opera Unite Services.
  • Następnie musisz podać swój login i hasło do serwisu my.opera.com (albo zarejestrować się jako nowy użytkownik).
  • Wybierasz czy to praca/dom itp.
  • I tadam 🙂
  • W tym panelu są zainstalowane coś tak jakby dodatki – np. chat, współdzielenie plików, „lodówka” na żółte karteczki, przesyłanie zdjęć. Klikasz na uruchom i zaczynasz się bawić tym 🙂

No i co w tym jest takiego innowacyjnego? Że zdjęcia, pliki nie leżą na jakimś tam serwerze, a na twoim dysku. I jak ktoś ogląda zdjęcia to ściaga je z twojego dysku. I tu jest ta wolność – nie jesteś ograniczony miejscem, nie umieszczasz plików na czyimś serwerze (chyba…). Ale zaraz pewnie pojawi się argument: ale jesteś związany z przeglądarką… 😉

Dziugger szuka dziury:

  • czy to będzie bezpieczne, czyli czy ktoś komputerów nam nie „porwie”,
  • oraz jak to będzie z transferem? Czy wystarczy większość łącz (wysyłanie plików na części łączy jest wolniejsze niż pobieranie…)

Na razie to pierwsze testy… Te dodatki/usługi/jak zwał tak zwał są w początkowych wersjach. Pewnie będzie się to rozwijać. A ja wracam do pracy i liczę na jakieś żółte różowe… karteczki na adasiowej lodówce 😀

Więcej informacji: unite.opera.com, labs.opera.com, polskie forum, dev.opera.com (dla twórców usług dla Opera Unite)… No i pewnie pełno innych linków 😉

95 myśli do „Opera Unite – przyniesie wolność :)”

  1. Wygląda fajnie, wiadomo że to jeszcze wczesna wersja. Idealne by było jakby w przypadku obrazków pokazywał się poprawej cały link do danego folderu a nie do foldery macierzystego. Łatwiej by było udostepniac to ludziom. Druga sprawa to sciaganie mp3, narazie działa to tylko w operze :] w reszcie można tylko słuchac albo trzeba się mocno namęczyc. Przydała by sie jakaś intergracja z systemem. Np. klikasz prawym przyciskiem na folder i masz: Kopiuj Opera Unite Link czy cos takiego bo jak narazie to tzreba sie przekopac przez całą opera unite, skopiowac link i dopiero wtedy mozna to pokazac ludziom 🙂 To tak na szybko 🙂 No i oczywiscie kwestia bezpieczenstwa.. ciekawe jak to bedzie wygladac..

  2. Wasacz, nie używam, jakoś nie mogę się przekonać do tego i nie każdy to ma. Akurat wśród znajomych Ci co nie mają jabbera aby mi coś przesłać, udało mi się namówić ich na operę, jeśli to wejdzie w standard, lub wyjdzie stabilne wydanie, to na pewno będzie to duże ułatwienie.

  3. To mi się nie podoba!

    By uploading Content to Opera’s site, you grant Opera an unrestricted, royalty-free, worldwide, irrevocable license to use, reproduce, display, perform, modify, transmit and distribute such material in any manner, including in connection with Opera’s business, and you also agree that Opera is free to use any ideas, concepts, know-how or techniques that you send Opera for any purpose.

  4. Ja bym to nazwał krótko — fail w założeniach. Może zanim stworzyłem µADHD miałoby to jakiś użytek, ale teraz? Nie mówiąc o tym, że pobieranie plików z typowego polskiego łącza to samobójstwo.

    @pecet: Dobrze, że Mozilla umie zrobić dobrą przeglądarkę i nie celuje w rozszerzenia.

  5. Opera Unite – co to za wynalezienie sieci na nowo?

    Fani Opery z pewnością śledzili stronę Opera Freedom w oczekiwaniu na wyjaśnienie tajemniczych komentarzy znajdujących się w źródle tej strony. Opera miała wynaleźć sieć na nowo. Wśród przypuszczeń można było znaleźć wydanie fina[…]

  6. Michał – Siłą mozilli są własnie rozszerzenia więc nie gadaj głupot, a Opera nawet rozszerzeń porządnych zrobić nie umie i dodaje jakieś Unajty czy inne widżety…

  7. Budowanie napięcia przez Operę chyba nie pomogło – może projekt ma duże perspektywy, ale w tej chwili dla zwykłego użytkownika nie oferuje nic ciekawego.

  8. Czy tylko ja czuję się zawiedziony? Po haśle „reinvent the web” spodziewałem się czegoś naprawdę super, a dostałem (na razie przynajmniej) tylko kolejną usługę hostowania danych, o tyle gorszą, że wszystko musiałbym moim wąskim łączem pchać (łącza konsumenckie są na ogół asymetryczne, ktoś o tym zapomniał?).

    Miało być „reinvent the web”, a będzie pewnie tak jak z operowymi „widżetami” 🙂

  9. Po połowie dnia spędzonego na testach spodziewałem sie jednak ciut bardziej dopracowanego produktu.. A tak w tej chwili własnie Unite przestało działac dla uzytkownikow z zewnatrz nie wiadomo dlaczego.. Cos mi sie wydaje ze bedzie rzeczywiscie tak jak z widzetami..

  10. „Na Ubuntu jest aplet do panelu, który pozwala tworzyć serwery z katalogów, ustalać port i regulować szybkość transferu.”

    Nie każdy ma Ubuntu, nie każdy ma aplet, nie każdy wie co to IP i nie każdy będzie umiał sforwardować sobie odpowiedni port jeżeli będzie za NAT-em.

    „musiałbym moim wąskim łączem pchać (łącza konsumenckie są na ogół asymetryczne, ktoś o tym zapomniał?)”

    Pacz, takich problemów jakoś nie mają piraci udostępniający przez swoje wąskie łącza za pomocą Torrentów nielegalne pliki ;).

  11. @huhu: ale to różnica taka, jak między uploadem pliku na zewnętrzny FTP, a hostowaniem serwera FTP na swojej maszynie. Podpowiem, że duże znaczenie ma tu liczba ściągających 🙂

  12. oczywiście, ja nie twierdzę, że unite jest dobre do wszsytkiego, ale jeśli np. w konkretnej chwili chcesz przesłać kilku osobom plik albo na inny komputer etc. Poza tym nie sprowadzajmy tego tylko do prostego przesyłania plików, bo możliwości są większe a te 6 serwisów to przykłady jak można wykorzystać tę technologię.

  13. I w tym może istota mojego marudzenia. Do tego, co Opera próbuje sprzedać jako „killer feature” od dawna są już porządne narzędzia (jak np. wymieniony wyżej dropbox).

    Z rzeczy które pojawiły się w ciągu ostatnich paru miesięcy na tytuł „reinvent the web” to może Google Wave sobie zasłuży…

  14. What an epic fail: od kilkunastu dobrych minut nie mogę włączyć Unite ze względu na ‚Błąd usług Opera Unite’. Ciekawe, czy to serwery nie wytrzymały obciążenia, czy też Unite ma aż tak wielkie bugi (potwierdzone także u innych).

  15. dziwne, bo u mnie cały czas działało w porządku, a w wielu miejscach czytałem o przeciążeniach. nie wiem o jakich bugach mówicie. to musi być przeciążenie.

  16. > w tej chwili dla zwykłego użytkownika nie oferuje nic ciekawego.

    Błąd. Dla ZU może oferować coś ciekawego; dla użytkownika bardziej zaawansowanego nie oferuje właściwie nic. Największy jednak problem mają w tym, że to właśnie „zaawansowany” oczekiwał czegoś więcej.

  17. A mnie się podoba. Szybko można coś znajomym udostępnić, albo sobie samemu na innym kompie.
    A stękania niektórych przypominają mi tego chłopa, co usłyszawszy o wynalazku łyżworolek pyta, czy da się tym pole zaorać.

  18. Jurgi: no ok, jeśli bez Unite nie umiałeś szybko znajomym czegoś udostępnić, czy zrobić sobie „repozytorium” w sieci, to fakt. Się przyda.

    Nie wszyscy słyszeli o Syncplicity czy Dropboksie i może właśnie to oni są „targetem” — Opera zauważyła, że jest rynek na pewną gamę usług, więc może da się urwać kawałek tortu.

    Przypomina to tego wbudowanego klienta torrentów.

    I jest OK, jak najbardziej, tylko to hasło „reinventing the web” w oczy mnie kłuje. Opera mówi do użytkowników językiem marketoidów. Jak reklamy Microsoftu czy Apple.

    I irytuje to trochę, bo jako zwykły użytkownik Opery chciałbym (samolubnie bardzo), by skoncentrowali się na poprawianiu samej przeglądarki, by mi np. menu kontekstowe na Google Maps porządnie działało, a nie robieniu z przeglądarki kombajnu. Od Unity o wiele bardziej bym cenił np. integrację zakładek z delicious czy google bookmarks.

    Mam wrażenie, że osoby decydujące o kierunku rozwoju Opery doszły jakiś czas temu do wniosku, że technicznie nie dadzą rady już za bardzo podrasować produktu (i pogodzili się z tym, że Safari czy nawet Fx przejdą po nich niedługo walkowerem), więc próbują podnieść „wartość” produktu dowalając kolejne widżety?

    Ale czy przeglądarka-kombajn znajdzie sobie niszę? Czy ludzie naprawdę tego potrzebują?

  19. Hoppke chciałbym aby inne przeglądarki chodziły tak jak ten kombajn 😉 Czego się spodziewałeś po firmie? Napisu „Pobierzta i spierdalajta”? Reklama dźwignią handlu, to nie jest projekt garażowy. Technicznie nie podrasowali produktu? Porównaj sobie działanie 9.23, 9.64 z ostatnią 10.

  20. @lukasz: nie, nie chciałbym 🙂 Google Maps by mi nigdzie nie działało porządnie 🙂

    „Reklama dźwignią handlu, to nie jest projekt garażowy.”

    Są reklamy i reklamy. Jeśli chcą pozować na „wielkiego rewolucjonizatora”, to niech uczą się od Apple. Tyle, że Apple przynajmniej ma killerskie produkty w portfolio.

    „Technicznie nie podrasowali produktu?”

    W porównaniu z konkurencją — nie bardzo. Niedawno stawiałem w pracy Sonatype Nexus — taki webapp dla programistów. Ocieka AJAX-em, obleśne toto, ale w tej niszy nie ma lepszego. I, ku mojemu przerażeniu, w Operze interfejs Nexusa chodzi zauważalnie wolniej niż w innych przeglądarkach (nawet Fx! do jasnej cholery, żeby Opera była wolniejsza od Fx, którego do tej pory uważałem za najwolniejszą kobyłę?). Coraz więcej aplikacji webowych widzę, które działają sprawnie i poprawnie w IE, Fx, Safari, a nawet Chrome, a ślimaczą lub nie oferują pełnej funkcjonalności w Operze.

    Gdzie się podziała tamta Opera? Szybka, znakomicie radząca sobie ze stronami? 🙁

  21. Właśnie piszę aplikacje ajaxową, i u mnie jest odwrotnie, opera z tym śmiga, a na fx są przycinki. Zresztą, wina leży raczej po stronie twórców stron, niż przeglądarki. Jak ktoś napisze coś dobrze, to zadziała to od razu nawet pod IE.

  22. a u nas w robocie jest odwrotnie, wszyscy developerzy jadą równo po operze bo trzeba specjalnie kod optymalizowac pod tą przeglądarke, tutaj bardziej nie lubią opery niz ie

  23. A działa w niej menu kontekstowe w Google Maps? (ma „center map here”, „directions from here” itp?)

    Serio, może jestem głupi, ale nie wiem jak to cholerstwo włączyć. Myślałem, że to może dlatego, że Opera standardowo nie pozwala skryptom na wykrywanie right-clicku, więc włączyłem opcję „Allow script to receive right clicks”. Ale na Mapsach nadal prawe kliknięcie daje mi zwykłe menu kontekstowe przeglądarki, a nie aplikacji.

    @lukasz: no widzisz, a ja mam odwrotne doświadczenia. W ciągu ostatnich paru miesięcy widziałem już kilka istotnych dla mnie webappów, które doskonale działają w IE+Chrome+Safari+Fx, a odstają TYLKO w Operze. Praktycznie zawsze ten nieszczęsny right-click jest zrypany, często i inne rzeczy.

    Wygląda na to, że obecnie trudniej jest o zgodność z Operą niż z IE. Chryste panie, pół roku temu przeskoczyłem do jakiejś alternatywnej rzeczywistości czy co?

  24. Tak, tekst o IE był na serio 😉 Kwestia przyzwyczajeń i umiejętności. Nie wynajdujesz koła na nowo cały czas. Lwia część kodu się powtarza przy kilkunastu projektach. I znasz na pamięć co gdzie i jak to zadziała u innych. Aplikacje ajaxowe… w ogóle to zupełnie inna bajka. Jeśli spalę tost bo zapomniałem/nie chciało mi się iść do kuchni, to nie obwiniam za to tostera 😉

  25. „Coraz więcej aplikacji webowych widzę, które działają sprawnie i poprawnie w IE, Fx, Safari, a nawet Chrome, a ślimaczą lub nie oferują pełnej funkcjonalności w Operze.”

    Bo twórcy tych aplikacji zamiast tworzyć strony, które działają pod każdą przeglądarką tworzą strony zoptymalizowane jedynie pod IE i Fx, albo też polegają w całości na bugach Firefuksa i IE? Niestety, ale pod tym względem cofnęliśmy się całkowicie do czasów „nur für Netscape und IE”, tylko że rolę Netscape pełni tu IE, a rolę IE – Failfox.

  26. Dobra teoria, ale… Pod Chrome chyba nikt stron nie optymalizuje, bo przeglądarka ta ma znikomy udział, a mimo tego radzi sobie lepiej, niż Opera.

    Zwróć uwagę, że nie mówię „IE + Fx”, ale „IE + Fx + Chrome + Safari”. Tak naprawdę to już nie są „dwie przeglądarki w których działa”, ale „wszystkie przeglądarki oprócz Opery”. Opera jest jedyną „poszkodowaną” zbyt często, by ją nadal usprawiedliwiać dominacją dwóch gigantów.

  27. Ale optymalizuje pod Safari, czyli też WebKita. Pamiętaj, że w U$A udział Maców wynosi aż 5%, nie 0,3% jak u nas.

    „wszystkie przeglądarki oprócz Opery”

    Jesteś pewien? A Konqueror/KHTML? Hv3/tkHTML?

  28. Chrome i Safari to ten sam silnik, Gecko w Fx przez lata był jedyną alternatywą dla IE zanim jeszcze nawet nie pomyślano aby zrobić Fx, tak więc powstała masa oskryptowania które zostało powielane… lata mijały, zmieniało się niewiele, bo ludzie pisali to co działało na gecko i IE, gdzieś w między czasie powstało Safari, Opera i inne przeglądarki. Nie każde zgadzają się na to aby powielać ten schemat.

  29. O silniku Chrome usłyszałem (od ludzi z Google), że jest dość mocno zmodyfikowany po ich stronie. Zapamiętałem to, bo się okazało, że nie mogą zmergować swoich poprawek do głównej gałęzi ze względu na… standard formatowania kodu (kuriozalne!). To jest bardziej „silnik wywodzący się z” niż „ten sam silnik”.

    W sumie to Opera mogłaby przejść na webkit, skoro i tak nastawiają się bardziej na opakowanie go w dodatkową funkcjonalność. Hmm, to by mogło być bardzo interesujące!

  30. „W sumie to Opera mogłaby przejść na webkit”

    Ale po co? Żeby strony ładowały się trzy razy dłużej niż obecnie?

  31. Opera przejdzie na WK wtedy gdy XP będzie na otwartym kodzie 😉 poza tym nie sądzę aby WK był aż tak wydajny niż najnowszy presto. Rzecz względna a zbadać tego nie ma jak.

  32. Silnik JS w Operze jest kiepski i powinni się przede wszystkim na tym skupić, żeby nie stracić dotychczasowych użytkowników. Jeżeli miałbym wybór – Unite czy Carakan – nie trudno się domyślić, co bym wolał dostać w Operze 🙂

  33. Paweł Ciupak: a co, Chrome ładuje u Ciebie strony 3x wolniej niż Opera?

    Opera nie jest już najszybszą przeglądarką. Kiedyś była, ale teraz to mit.

    Poza tym, do jasnej, nie chodzi tylko o onanizowanie się wydajnością (bo i owszem, jest względna, na ogół subiektywnie postrzegana i trudno ją jednoznacznie zbadać), ale o user experience. Nawet jeśli Opera na innym silniku ładowałaby strony o 20% dłużej, to mi to pasuje — jeśli w zamian więcej stron by mi działało w pełni (jak usługi google). Chętnie oddam 20% czasu ładowania stron w zamian za choćby lepszą kompatybilność z usługami google.

    Serio, gdybym dostał silnik Chrome opakowany w UI opery, to byłoby to dla mnie zarąbiste połączenie. Szybkie, funkcjonalne, wygodne i radzące sobie z większą ilością stron niż obecna Opera. A goście z Opery mogliby się wtedy naprawdę skoncentrować na „reinventing the web” i kto wie, może zrobić z webem to, co ipod zrobił z rynkiem odtwarzaczy?

  34. Hoppke, napisz do Google że zoptymalizujesz ichniejszy kod. Każda przeglądarka pozyska 80% na szybkości działania z ich stronami. Wina leży po środku. Nie ma co się dalej rozpisywać…

  35. „Paweł Ciupak: a co, Chrome ładuje u Ciebie strony 3x wolniej niż Opera?

    Opera nie jest już najszybszą przeglądarką. Kiedyś była, ale teraz to mit.”

    Żaden mit. Niegdyś robiłem testy szybkości ładowania stron, od zera, z wyczyszczonym cache i wszystkim. Okazało się, że najszybsze były Opera i IE8 (!), a najwolniejsze – WebKitowate i IE6-7. Konqueror i Firefox były gdzieś pośrodku.

  36. Hoppke: Opera ma tylko najwolniejszy silnik JavaScript. Natomiast pobiera i renderuje nadal najszybciej. To moja subiektywna opinia. Blisko jest też Chrome i Firefox 3.5b99, a Safari 4 jest daleko w tyle.

  37. @Wasacz: „Opera ma tylko najwolniejszy silnik JavaScript. Natomiast pobiera i renderuje nadal najszybciej. To moja subiektywna opinia.”

    Zgadzam się z tą opinią (no, oprócz pobierania, bo nie zauważyłem by np. Firefox na moim łączu pobierał pliki wolniej, niż inne przeglądarki).

    Ale we współczesnym internecie „web2.0” coraz ważniejszy staje się JS/AJAX, więc mocna strona Opery się staje coraz mniej istotna, za to wady coraz bardziej dokuczliwe.

    Na moim domowym komputerze prędkość renderowania stron nie jest problemem; jeśli chcę mieć szybciej, to muszę kupić sobie lepsze łącze, bo większość czasu oczekiwania to właśnie czekanie na dane spływające do karty sieciowej.

    Tak, Opera jest zarąbiście szybka w renderowaniu zwykłego, statycznego layoutu i CSS-ów. Ale inne przeglądarki odstają tak mało, że mogę to ignorować (nie zauważam różnic gołym okiem). Niestety w świecie aplikacji webowych Opera odstaje tak bardzo, że ignorować tego nie sposób.

  38. Hoppke: szybkość renderowania w ogóle nie zależy od szybkości łącza. To po prostu składanie strony z podanego kodu – Opera robi to (w moim skromnym odczuciu) znaaacznie lepiej niz inne przeglądarki. Natomiast przez „pobieranie” rozumiałem to, jak szybko pobiera daną witrynę, a nie pliki, bo w przypadku plików trudno mówić o różnicy 😉

  39. Przez „renderowanie” rozumiem sobie to, co się dzieje od momentu kliknięcia w link do chwili, gdy strona na ekranie już się nie zmienia. Renderowanie zasobów dostępnych „natychmiast” mnie nie interesuje, bo taka sytuacja zdarza mi się jedynie przy wczytywaniu plików z dysku, a wtedy każdy browser działa wystarczająco szybko (istotniejszy robi się np. czas startu — Chrome jest moim faworytem do okazjonalnego otwierania lokalnych plików, bo najszybciej startuje)

    Pobieranie witryny to nadal zwykłe pobieranie plików, jedyna różnica to to, że połączeń jest dużo więcej (więc zaczynają się liczyć triki i tweaki, ale wtedy dużo zależy od serwera z którym się łączysz, providera itp..)

    Ale chyba rozumiesz, co chcę powiedzieć — prędkość ładowania witryn mnie zadowala w każdej obecnej przeglądarce (bo z punktu widzenia człowieka jest bardzo zbliżona, jeśli coś się ładuje 5s to nie zauważę dodatkowej 1s, jeśli coś się ładuje 1s to nie zauważę dodatkowych 200ms), ale prędkość działania załadowanych już aplikacji webowych w Operze już nie jest taka super, bo np. jakieś animacje zaczynają działać bardziej skokowo, albo przeglądarka zaczyna gubić naciśnięcia klawiszy.

    Opóźnienia występujące gdy nie wchodzisz w interakcje ze stroną (czekasz na załadowanie) łatwiej przełknąć od opóźnień które występują, gdy coś ze stroną robisz (np. rozwijasz jakieś ajaxowe drzewko).

  40. @Hoppke: Dlatego też w Operze nie zasypiają gruszek w popiele i pracują nad Carakanem. Pamiętaj, że obecny silnik Futhark był optymalizowany pod względem zużycia pamięci, nie szybkości.

  41. Hoppke: Masz po części rację, ale to nie jest tak do końca. Przyjrzyj się, jak np. Firefox składa stronę z kawałków. W Operze praktycznie od razu strona na ręcę i nogi, a Firefox dopiero umieszcza głowę na właściwym miejscu 😉 Ja również czekam na Carakan.

  42. No i dlatego wolałbym, by Opera skoncentrowała się na dłubaniu przy silniku JS. Może nie jest tak, że gdyby NIE robili Unite, torrentów czy widżetów, to prace nad JS byłyby dalej posunięte (bo np. ludzie, którzy robili widżety i tak nie potrafiliby nic zrobić z silnikiem JS), ale i tak wydaje mi się, że Opera trochę za bardzo się wyprztykuje na pierdoły zamiast skoncentrować na tym, co doceniliby wszyscy userzy (no dobra: co doceniłbym JA 🙂

  43. „co doceniliby wszyscy userzy”

    Akurat zwykłego usera nie interesują zbyt bardzo wyniki wszelkich wydumanych JS-owych benchmarków, a te całe „aplikacje webowe” są używane głównie przez geeków i innych newtardów, bo jeszcze nie widziałem nikogo z ZU, kto by np. używał Google Docs czy innego SaaS-owo-Web2.0-owo-cloudowego śmiecia.

  44. no to pojechałeś z grubej rury teraz, mi akurat te aplikacje bardzo życie ułatwiają, pozatym to jest przyszłość, kwestia czasu a tych aplikacji będzie więcej i więcej i użytkowników używających je również

  45. Ja mówię o zwykłych userach, takich jak nawet metaforyczna „moja matka”, a nie o jakichś świadomych komputerowo über-geekach.

  46. Paweł, powiem tak: w Operze nawet GMaila nie da się używać, jeśli wątek jest długi/bierze w nim udział wiele osób — np. lista mailingowa. Autentycznie mam 2-3s opóźnienia nim na ekranie pojawią się wpisywane literki. I to na firmowej maszynie z gigabajtami ramu, masą rdzeni itp.

    Zwykły user nie ekscytuje się wynikami benchmarków, ale zauważy gdy litery pojawiają się z opóźnieniem.

  47. A używasz go do pisania na listach? Mi to się pojawia gdy gmail pokazuje na jednej stronie treść kilkadziesięciu wiadomości — w pewnym momencie (nie wiem od czego to konkretnie zależy) zaczyna tragicznie ślimaczyć.

  48. @Hoppke
    Mając łącze ograniczone do 16 kbps, nie chcę by Opera stała się tak „szybka” jak pozostałe przeglądarki. Testowałem niemal wszystkie przeglądarki (dostępne na Windows) i podsumuje to tak: w czasie gdy pozostałe przeglądarki „dogadywały się” z serwerem w Operze mogłem już czytać zawartość strony (pomijając strony tzw. „web2.0”, które na każdej przeglądarce wymagają minut + doładowanie obrazków).
    No, ale ja jestem staroświecki i nie toleruje robienia miniaturek 3MB obrazków za pomocą CSS czy 1MB skryptów js wrzucanych na stronę. 😉 Może zmieniłbym zdanie jak znajdzie się ktoś, kto opłaci mi nielimitowany mobilny internet 😉

  49. Oj no, mobilny internet to specyficzna nisza, sam bardzo chętnie korzystałem z Turbo gdy byłem ograniczony do modemu 3G. Ale normalnie na desktopie oczekuję łącza mierzonego w Mbitach…

  50. @Hoppke: Jak chcesz mieć szybko pocztę pod Operą, to proszę: `Narzędzia → Konta poczty i czatu…’. Chociaż nie, zapomniałem, że ta überowa poczta nie honoruje opcji „Pozostaw wiadomości na serwerze”. (ale chyba zawsze pozostaje jeszcze IMAP, choć nie wiem, jak Opera i GMail sobie z nim radzi)

    Używanie interfejsu webowego, szczególnie przy korzystaniu z list mailingowych to jak dla mnie czystej postaci masochizm.

  51. Skaczę między tyloma komputerami z różnymi OS-ami i przeglądarkami, że usługi webowe to dla mnie jedyny sposób, by nie zwariować.

    A gmail się całkiem nieźle sprawdza, pod warunkiem że browser jest w stanie udźwignąć ten jego cały JS (a ma go masę, pokazuje nawet powiadomienia gdy piszę odpowiedź na jakiegoś maila, a w tym czasie ktoś inny mnie ubiegł i odpowiedział wcześniej…)

  52. 3G to jeszcze nie problem (w większych miastach stały dostęp na poziomie do 3Mbps to norma) większym problemem jest to gdy się jest „poza cywilizowanym światem’ albo złodziejsko-niskie-limity-które-szybko-topią-w-dobie-web2.0 😉

  53. Skoro już dyskusja o zgodności, to zwróćmy uwagę na jedno. Opera jest jedyną przeglądarką, która chociaż częściowo trzyma się swoich założeń (ewentualnie standardów) i wprowadza poprawki do znanych bugów stron, a nie powiela zachowania innych przeglądarek tylko po to, żeby wszystkie strony działały dobrze.

  54. Właśnie przeczytałem ciekawy wpis na blogu Haavarda dotyczący Unite i natrafiłem tam na ciekawe zdanie odnoszące się do powiązań Opery z Open-source:

    and have even published open-source products like Dragonfly (and there’s more to come – you will be (very) surprised)

    Czyżby Opera miała w zanadrzu jeszcze coś ciekawego poza Unite? I to powiązanego z Open-source?

  55. Jak widać OSA to nie Polscy operatorzy komórkowi którym zdarzają się przedpremierowe wycieki informacji (; (vide brak jakiegokolwiek info poza domyslami przed Unite czy dragonfly). Tak więc nie zdziwiłbym się, gdyby faktycznie mieli jeszcze kilka fajerwerków w zanadrzu (może nawet przed premierą 10?)

    Btw. Czy możnaby poprawić trochę feed komentarzy, bo ichni link nie przenosi do komentarza. A poza tym (w operze) – po odczytaniu wpisu w czytniku pole „autor” zmienia się na krzaczki…

  56. .wu: no sobie sprawdziłem RSS-a. I wygląda chyba dobrze (oprócz tego, że Autor jest w polu Temat 😉 ) No i nieźle się tu rozpisaliście 😀

  57. Przepraszam za zawracanie dłowy, ale tyle tutaj ekspertów od Opery…

    Wczoraj, niechcący usunąłem sobie m.in. część ‚scutsomizowanych’ wyszukiwarek. O ile ich odtworzenie jest proste, to zapomniałem jak zrobić jedną.

    Chodzi mi o to, żeby użyć Google do przeszukania określenej strony, czyli użyć parametru site:adresstrony.pl

    Wcześniej miałem tak, że po wpisaniu ‚a’, daniu spacji i wpisaniu szukanej frazy przeszukiwało adresstrony.pl.

    Ok, zawile, ale może zrozumiale ;-).

    Fajnie by było, gdybyb wyniki były z polskimi znakami, wcześniej miałem tak, że zamiast nich pojawiały się znaki zapytania – pewnei użyłem angielskiego google do utworzenia. Dawno to robiłem, nie pamiętam :-(.

  58. ‚Buk’ zapłać, prawie już sam znalazłem odpowiedź:
    Note: %s is replaced by Opera with the actual search words / phrase you provide while searching.

    no, ale żeby dodać ‚spację’ przed site: to już na to nie wpadłem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *