Mapa KZK GO! – pomóż oznaczać przystanki

Pamiętacie wyszukiwarkę autobosów KZK GO!? Trochę od ostatniego wpisu się rozwinęła – dorobiła się nowych przejść pieszych, nowego wyglądu. A teraz dorabia się mapy z zaznaczonymi przystankami. Można pomóc – część przystanków jest pozaznaczana w złych miejscach, części jeszcze nie ma… Wystarczy wysłać mejla do autora a otrzyma się login i hasło. Oznaczone przystanki przydadzą się do wyznaczania trasy przejazdu „ulica → ulica” bez znajomości nazw przystanków. Wskazanie szybkich przejść pomiędzy nimi oraz położenia też będzie przydatne.

Przy okazji zauważyłem parę niedoróbek Google Maps. Chodzi m.in. o brak dokładnych map niektórych wsi, przez które przejażdżam autobusem. Aby kilka przystanków zaznaczyć korzystałem z zdjęć satelitarnych – na mapie wyszły hoho… poza drogę 😉

Wyszukiwarka: KZK GO!

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

Pobierz Operę (prawie)przechodząca Acid3 oraz nową weekly 9.50

darmowy hosting obrazków

Ostatnio pojawiło się wiele wpisów na blogach o Operze przechodzącej test Acid3. Dzisiaj Opera udostępniła testową wersję – ciekawie wyglądającą 🙂 Ta wersja przechodzi test prawie dokładnie. Do tego dzisiaj udostępniono takze kolejną wersję weekly – szczegóły w dalszej części wpisu.

Dzięki wersji testowej (prawie)przechodzącej Acid3 można samodzielnie sprawdzić czego jeszcze brakuje. Kliknij w literką A słowa Acid trzymając Shift w tym teście a otrzymasz coś podobnego:


Failed 0 of 100 tests.
Test 22 passed, but took 35ms (less than 30fps)
Test 23 passed, but took 103ms (less than 30fps)
Test 26 passed, but took 1116ms (less than 30fps)
Test 65 passed, but took 76ms (less than 30fps)
Test 69 passed, but took 6 attempts (less than perfect).
Test 71 passed, but took 49ms (less than 30fps)
Test 77 passed, but took 66ms (less than 30fps)
Test 79 passed, but took 63ms (less than 30fps)
Total elapsed time: 8.42s

Czyli za wolno. To jest wynik windowsowej Opery uruchomionej pod Ubuntu przez wine. Wersja linuksowa u mnie nie zadziała (error while loading shared libraries: libGL.so.1.2: cannot open shared object file: No such file or directory). Kto chce się pobawić? Zachęcam do sprawdzenie czy się coś nie popsłuło przez ten test na innych stronach. Pobiera się plik (wersja dla Windows lub Linuksa), rozpakowuje, klika 2 razy w odpowiednią ikonkę i możemy poprzeglądać sobie strony. Trochę jest to wersja zubożona, więc oprócz przeglądania stron nie potrafi nic 🙂

Więcej informacji: labs.opera.com oraz dyskusja na blogu Desktop Team. O teście więcej znajdziesz w Wikipedii.

Edycja: Pojawiła się chwilę temu kolejna normalna wersja weekly. Ze znanych błędów to wywala się przy próbie otwarcia pomocy, strony można zapisać tylko jako plik HTML. Do tego pasek postępu pokazywany przy ładowaniu strony się nie pokazuje.

Ale za to: YouTube działa poprawnie (ostatnia weekly spsuła), można wyszukiwać na stronie kropką i przecinkiem (to zmiana z poprzedniej weekly – nie anonsowanej przeze mnie). Wprowadzono poprawki szybkości do rysowania w DHTML-u (zobacz 2 testy). Piszą, że: „You should see performance increase by 2x to 10x on heavy DHTML pages.”. Jak „szud” to „szud” 😉 Dotyczy to jednak wersji dla Windowsa i Maca. Także Acid3 doczekał się poprawy (niewielkiej na razie).

Więcej informacji: Opera Desktop Team. Pamiętaj, że to nadal wersja testowa.

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

Globalny login już działa

Od wczoraj (??) można sobie włączyć jeden, wspólny login dla wszystkich projektów Wikimedii (np. dla Wikipedii w różnych językach). Wspominałem o tym parę dni temu. Na razie mogą to zrobić tylko administratorzy. Jak włączyć? Przejść na stronę: Specjalna:MergeAccount i wpisać swoje hasła na różnych wiki (tam gdzie założyliśmy konta). Ja musiałem wpisać 4 różne hasła 🙂 A system wybrał hasło z pl.wiki dla każdego projektu (zmienił tam gdzie miałem inne).

Dzięki jednemu loginowi nikt nie utworzy konta z naszym loginem na żadnym projekcie – mamy go na własność. Szkoda, że nie widać informacji o wspólnym loginie gdzieś na stronie użytkownika. Jest za to lista użytkowników, którzy zintegrowali swoje konta. Na razie niecały 1000 ze wszystkich projektów. Administratorzy – integrować się! 😉 Więcej informacji: Wikipedia:Wspólny login.

Miałbym też nadzieję, że wprowadzanie tej funkcji dla zwykłych użytkowników odbędzie sie jakimiś etapami: najpierw ci z największą liczbą edycji/najdłuższym stażem a dopiero potem reszta. Bo zasada „kto pierwszy ten lepszy” może narobić problemów. A w polskiej Wikipedii prawdopodobnie trzeba będzie lekko zmodyfikować zasadę dotyczącą nazw użytkownika w Wikipedii. Tak mi się zdaje, że w przypadku jednego loginu może nie mieć sensu zakaz używania loginów w innych alfabetach niż łaciński.

Przy okazji: rozpoczęła się dyskusja na temat stabilnych wersji artykułów w polskiej Wikipedii – zachęcam do wzięcia w niej udziału.

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

Wersje stabilne artykułów Wikipedii – ostatnie testy

Pojawiły się 2 serwisy Wikimedii, w których można przetestować działanie oznaczania wersji stabilnych. Jest to angielska oraz niemiecka Wikibooks (oddzielone od tych prawdziwych Wikibooks). Można je wandalizować, edytować, oznaczać wersjami stabilnymi. Słowem – wszystko. Po to aby przetestować w praktyce działanie stabilnych wersji.

A co to są stabilne wersje? W Wikipedii artykuły są edytowane przez różnych ludzi – mądrych, udających mądrych, głupich i wandali. Każda zmiana od razu widoczna jest dla zwykłych czytelników – czasami czytelnicy zgłaszają nam wandalizmy sprzed wielu tygodni czy nawet lat wiszące na stronach. Oznaczanie wersji spowoduje powstanie tak jakby dwóch różnych wersji encyklopedii:

  • tej sprawdzonej bez błędów
  • oraz niesprawdzonej jeszcze ale z większą ilością treści

I teraz pytanie: czy czytelnikom powinno się pokazywać domyślnie wersje stabilne czy tylko informować o istnieniu takich wersji? Czy łatwo zwykłym czytelnikom będzie zrozumieć samą ideę dwór wersji tego samego artykułu? A może bardziej chodzi o powiedzenie dziennikarzom czyhającym na kolejne hoaxy i wandalizmy: Sprawdzamy artykuły, a przynajmniej staramy się walczyć ze złymi edycjami.

Same testy mają trwać co najmniej do 10 kwietnia. Potem społeczność każdego z projektów Wikimedii będzie mogła się upomnieć o włączenie tej funkcjonalności. A kto powinien oceniać artykuły? Administratorzy a może jeszcze jacyś zaufani użytkownicy? Ale jak wybrać, ocenić? Skąd wiadomo, że się znają na rzeczy? Ciekawe jak na te pytania odpowie społeczność polskiej Wikipedii. Sądzę, że nie będzie łatwo 🙂

Więcej informacji: list Polimerka na liście dyskusyjnej Wikipedii.

Pobierz sobie wpisa…

Taka ciekawostka – zauważyłem, że co najmniej 2 strony pobierają sobie wpisy z mojego bloga. Podają moje imię i nazwisko, ale za to nie podają linka powrotnego do mnie oraz informacji o licencji (czyli cc-by). Chociaż informacji o licencji niby nie musi. Ale link mógłby być. Pobiera sobie tekst RSS-em.

Czy ma ktos jakiś sposób na przechytrzenie troszkę takich stron? Niech se pobierają, ale niech też link do mnie od nich prowadzi… Jest jakiś patent na to? Jeden właśnie teraz testuję – dodaję do każdego wpisu ukryty CSS-em link do mego bloga. Da radę? Trochę wkurzać może na stronie głównej joggera. Ale staram się to ukryć… Pewnie bot też to dostarczy do czytelników.

Edycja: już widać po komentarzach, że nie da rady…

Zobacz ten wpis na moim blogu

Pilsko i Hala Miziowa narciarsko

W zeszły weekend pojawiłem się w okolicy Pilska pojeździć na nartach – 3 i 4 dzień w życiu. Ale po kolei… Wyjazd wraz z ludźmi Watrowymi – przepraszam, ale dalej nie pamiętam imion 😉

Sobota – pobudka o 4:30 – trzeba jakoś zdążyć na 7 do Gliwic. W czasie zajadania bułki dotarło do mnie, że w sobotę autobusy jeżdżą inaczej… Ciemno za oknem a mi w umyśle pojaśniało. Szybko uruchamiam wyszukiwarkę połączeń KZK GO! (tą opisywaną parę dni temu) i sprawdzam czy mam jakieś połączenie z przesiadką, bo 80 ani 112 nie ma o takiej wczesnej godzinie. Mam, ale będę 15 po siódmej. Poczekają – chyba tak… W Gliwicach wsiadamy do samochodów i kierunek Korbielów. Po drodze brak śniegu – w górach będzie? Mamy nadzieję. W Żywcu samochód z 3 rowerami i parą nart na dachu – genialny sposób ułożenia o nazwie „nieład dachowy”.

Wysiadka w Korbielowie. Chwila czekania na resztę samochodów następnie podział na 2 grupy – łażących i zjeżdżających. Łażący biorą narty i zaczynają się wspinać w poszukiwaniu śniegu. Ja znalazłem się w grupie zjazdowców. Wsiadamy w kolejką na Halę Szczawiny. Ja narty w jednej ręce, w drugiej plecak z przytroczoną gitarą. Jechałem bez zamkniętego krzesełka, narty prawie mi wyleciały z ręki. W połowie drogi pojawił się śnieg – czyli coś tam jest. Dałem radę… Wyciąg – 8zł. Następnie orczyk – 4zł. Chwila wahania – jak ja wjadę z plecakiem orczykiem, i to jeszcze tak ostro w górę. Jak na razie na oślich łączkach się bawiłem nartami. Stwierdzam, że jazda samotna jest zła – orczyk wylatuje spod tyłka, powracające orczyki szturchają w ramię, narty same skręcają poza wyjeżdżoną trasę…


Na Hali Miziowej przepięknie 🙂 Ruszamy w 5 z plecakami zielonym szlakiem w stronę bazy na Hali Górowej. Cały czas w dół, pomiędzy drzewami. 3 narciarzy daje radę cały czas jechać. Snowboardziści tylko gdy jest ostrzejsza górka. Moim sposobem na hamowanie było: wjazd w las, gleba, wstać, obrócić się, zjechać kawałek, w las… itd. 🙂 Na bazie zostawiliśmy plecaki, i ruszyliśmy z powrotem na Miziową piechotą. Tam trochę zjazdów się odbyło. Ja pożegnałem na górze z resztą słowami „nie czekajcie na mnie na dole, kiedyś dojadę”. I dałem radę, powolutku trasą fisowską 5 (samobójca ze mnie prawie). Najbardziej podobała mi się trasa 6 na Szczawiny, którą odkryłem później. Mimo, że w pewnym momencie spod śniegu wystawały kamienie. Taka trasa w sam raz na moje umiejętności 🙂 A raczej ich brak.

Potem spróbowałem jeszcze innych kolejek – czyli wjechałem na Kopiec. Tam sobie zrobiłem dłuższą przerwę na pokontemplowanie widoków. I żałowałem strasznie, że aparat pozostał na bazie 🙁 O 16:30 zamykają wyciągi (co to za porządki!) a żeby było mało jeszcze zamykają bary. Wielu narciarzy się nadziało na zamknięte drzwi baru pod schroniskiem. Głód był coraz większy to postanowiłem wejść do tej restauracji schroniskowej…. „Poproszę Hot-Doga” – „Przepraszam, ale do 17 sprzedajemy to na dole, w takim barze…”. Schodzę na dół, klamka – zamknięte. Za drzwiami dziewczyna z mopem, a na zegarze 16:52. Głód zniknął.

Narty zostawiamy w darmowej przechowalni w schronisku i idziemy pieszo na bazę. Po przyjściu – mijamy się z grupą chodzących: „Zróbcie nam jedzenie, napalcie w piecu, my idziemy na Pilsko”. Wrócili koło 11… Zazdroszczę im nocnego wchodzenia na nartach skiturowych na Pilsko. Ale tylko trochę na bazie też było fajnie 🙂

Sekcja zjazdowa szuka drewna, tnie belki, rąbię, pali w piecu, gotuje pulpę… Zbyt długo chodząca reszta nie przychodziła to się część pulpy zjadło – chyba im jednak zostawiliśmy odpowiednią ilość. Dzielnie broniliśmy jej przed pewnym psem, którego chyba kiełbasa wewnątrz przyciągała. Co do samej bazy – jest to chata z kuchnią, jednym pomieszczeniem do spania oraz dużym poddaszem też do spania. Zimno strasznie, prądu brak, ale poza tym przyjemnie 🙂 Bazę pamiętam z przejścia z Węgierskiej Górki na Babią kilka lat temu. Wieczorem trochę mniej lub więcej fałszującego śpiewu i około 1 sen jak śledzie 🙂

Rano, o siódmej (czemu tak wcześnie??) pobudka, porządek, pulpa, porządek, porządek. Trasa na Miziową na skiturach – tam ja wsiadam na zjazdówki. Reszta robi kółko gdzieś po Pilsku czy Kopcu. Pogoda w niedzielę zrobiła się gorsza, mniej przejrzyste niebo, śnieg mokry. I do tego kilka razy większe kolejki do wyciągów. Ja wziąłem aparat licząc na to, że go nie rozwalę przy jakimś upadku. Zjazd jedna trasą, potem na orczykiem na Pilsko (miejscami pionowo w górę?). Trochę siedzenia na górze, trochę zjeżdzania – przyjemnie 🙂 Zaczyna mi się jazda na nartach coraz bardziej podobać.

Około 13 wyruszamy na dół – trasą 6. Tam odbyła się moja najciekawsza jazda – upadek z fikołkiem pomiędzy dwoma drzewami ale przed pieńkiem 🙂 Żyję jeszcze. Następnie zaczął się kończyć śnieg i trzeba było narty zdjąć. Ja i tak zdjąłem je za wcześnie 🙂 Ale nieważne. Chwilę po pojawieniu się na parkingu zaczął padać deszcz – mieliśmy dokładnie wymierzoną godzinę powrotu. Na koniec jeszcze przejazd przez Sopotnię, zajrzenie do wodospadu z którego kamyk utknął kiedyś w mojej stopie i wreszcie kierunek Gliwice.

Zainteresowany ktoś jest zdjęciami? Album jest dostępny. Można także przyjrzeć się mojemu opisowi poprzedniego wyjazdu w okolice Pilska.

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

Jeden login dla wszystkich Wikipedii – jeszcze chwila…

Serwisy Wikimedia (czyli np. Wikipedia) posiadają wiele wersji językowych. I aby się na nich zalogować trzeba się osobno zarejestrować na każdej… Jest to uciążliwe dla bardziej aktywnych użytkowników. Od dawna były plany stworzenia możliwości pojedynczych loginów dla wszystkich projektów. I wreszcie się chyba udało 🙂 Na początku ta możliwość zostanie udostępniona administratorom projektów (jest ich w końcu niewiele w porównaniu z liczbą użytkowników). Ważne jest także to aby te osoby na początku działanie tej funkcjonalności zgłaszały błędy w niej… Zobaczymy jak to będzie działać w rzeczywistości.

Przydatność tego rozwiązania będzie największa dla użytkowników wstawiających grafiki na Commons oraz dla wielojęzycznych osób. Może być jednak problem z dostępnością loginów – mojego mi chyba nikt nie zakosi… Szczególnie, że udostępnianie tych loginów będzie na zasadzie – kto pierwszy ten lepszy.

Więcej informacji: meta.wikimedia.org, lista dyskusyjna.

Dodane: W komentarzach wywiązała się dyskusja na temat OpenID w Wikipedii. Polecam zapoznanie się z następującymi stronami: Rozszerzenie Mediawiki dodające obsługę OpenID. Do tego dyskusja na temat OpenID oraz zgłoszenie na bugzilli

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

Fotografowanie zbiorów państwowych muzeów – zabronione?

Jakiś czas temu wikipedyści postanowili zrobić zdjęcia na Wawelu. Krótko pisząc – muzeum ich zbyło… Pisanie listów nic nie dało – przestali odpowiadać. Zastanawiasz się pewnie dlaczego mieliby zezwolić na takie fotografowanie? Muzea są państwową własnością tak jak pewnie większość eksponatów. Rozumiem, że opłaty mają obniżyć liczbę chętnych do robienia zdjęć – wielka liczba fotografujących turystów by się „pozabijała” nawzajem. Flesze niszczą dzieła sztuki. No i do tego muzeom się nie przelewa… Ale całkowity zakaz? Przecież muzeum jest:

…jednostką organizacyjną, nie nastawioną na osiąganie zysku, której celem jest sprawowanie opieki nad zabytkami, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie kontaktu ze zbiorami.

Wikipedyści odmowy otrzymali też z Muzeum w Wilanowie oraz z Muzeum Narodowego w Warszawie. Przemysław Nowogórski z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w liście przesłanym do Stowarzyszenia Wikimedia Polska pisze:

(…) fotografowanie lub filmowanie obrazów może dokonywać każdy, kto wyraża taką chęć ale na warunkach uzgodnionych z dyrekcją muzeum.

(…)

Jednocześnie należy wskazać, że dyrektor muzeum, korzystając z prawa autonomicznego podejmowania decyzji może – w statucie lub regulaminie wewnętrznym wprowadzić zapisy umożliwiające mu prawidłowe wykonanie obowiązku zabezpieczenia przed zniszczeniem i kradzieżą znajdujących się w muzeum obiektów, a zatem może wprowadzić zakaz robienia zdjęć

No i teraz pytanie: czy dzięki zrobieniu zdjęć na Wawelu będę mógł łatwiej „zakosić” jakiegoś arrasa? Jeżeli tak w jaki sposób? Albo w jaki sposób zakaz fotografowania ma mi w tym przeszkodzić? Przecież zrobić zdjęcie jakimś zabezpieczeniom komórką z rękawa żaden problem. A może za słabą mam za słabą wyobraźnię i na złodzieja dzieł sztuki się nie nadaję?

Tylko czemu muzeum na Wawelu bezpieczeństwem się nie podparło przy odmowie tylko: „Jako podstawę prawną odmowy wskazano w rozmowach telefonicznych prawo do wizerunku oraz fakt, że Zamek Królewski na Wawelu stanowi zastrzeżony znak towarowy.”. Eee… Coca Cola? A może się komuś z czekoladkami coś pomieszało? Gdzie jest DZIEDZICTWO NARODOWE?! Narodowe czyli także moje. Nie chcę arrasów w domu (jak bym to miał odkurzać?) ale chce mu zrobić zdjęcie. Mogę?

Czy miałem problemy z robieniem zdjęć w muzeach? W kilku tak – w Bielsku zakaz (niejaki Paweł i tak robił), chyba w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie… W Żywcu opłata. Na Orawskim Zamku na Słowacji też opłata i zdjęcia można robić… Zakaz dotyczył chyba tylko jakiejś zabytkowej kaplicy. A w Muzeum Browaru Żywieckiego nawet zachęcani byliśmy do robienia jak największej liczby zdjęć (za to Tychach nie wolno). Ciekawią mnie motywację zakazów – mam kupić folderek czy karteczkę ze zdjęciem?

I teraz najważniejsze: Stowarzyszenie Wikimedia Polska postanowiło napisać list otwarty do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zachęcam do jego przeczytania i przesłania informacji dalej – może do jakichś znajomych muzealników. Może umieszczenie informacji a w jakichś mediach. Może ktoś się skusi na samodzielny list do Ministerstwa? Każde działanie jest pożądane 🙂 Może przyniesie to skutek i będzie można ilustrować artykuły w Wikipedii dobrymi zdjęciami. Może dzięki temu zwiedzając muzea będziemy mogli robić zdjęcia (pod pewnymi warunkami).

Więcej informacji: treść listu na stronie stowarzyszenie Wikimedia, artukułu Vagli Wawel chroni prawa fotografów??? (czyli aspekty prawne sprawy) oraz informacja w Wikinews. Podobny problem mieli jakiś czas temu inni fotografowie.

Ps Uważać na mnie na Pilsku w weekend 😉 Mogę rozjechać…

Ps2 Uwaga dzieło: Dama z łasiczką… nie… mężczyzna z…. Rozbroiło mnie 😉 Google to dziwny jest – dwa zdjęcie pokazuje w wynikach wyszukiwania i żadne, nie jest prawidłowe… 😉

Komitet arbitrażowy Wikipedii – głosowanie

Do 21 marca odbywa sie głosowanie na arbitrów komitetu arbitrażowego Wikipedii. Kandytatów na 4 miejsca jest 11. Szczegóły głosowania na stronie Wikipedii są w jasny sposób przedstawione, więc nie będę powtarzał. Zachęcam.

Ostatnio komitet arbitrażowy odebrał prawa administratora jednemu wikipedyście i zrobiła się z tego mała afera… Osoby zainteresowane zachęcam do przyjrzenia się decyzji komitetu w tym przypadku.

Przy okazji zachęcam do przyjrzenia się słowom dyrektora wydawniczego encyklopedii PWN. Mówi o Wikipedii 🙂

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

KZK GO! – wyszukiwarka połączeń autobusowych/tramwajowych KZK GOP


Napisz list w sprawie wspólnego biletu w GOP-ie

KZK GOP – czyli Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego posiada rozkłady internetowe. Dla każdej linii osobno. Ale aby się dostać z jednego miasta do drugiego często trzeba korzystać z przesiadek – a tego już wyszukiwarka KZK GOP-u nie potrafi. Trochę trzeba się było czasami nakombinować aby coś ciekawego znaleźć…

Jeden z mieszkańców (student informatyki) pomyślał i stworzył nową wyszukiwarkę 🙂 Nazwał ją KZK GO!. Można też przeczytać wywiad z autorem.

Problemy (brak wstawionych wszystkich przejść pomiędzy przystankami) pewnie będą z czasem rozwiązywane. Genialne jest na przykład to: Katowice Stawowa, Katowice Skargi, Katowice Mickiewicza – to przystanki znajdujące się prawie w jednym miejscu. I jak wybiorę trasę Katowice Stawowa – Tarnowskie Góry to rozkład poleca mi przejście się na przystanek linii 5 na Mickiewicza (jeżeli jest szybciej – nie zawsze).

Czasami jednak wypisuje głupoty – wsiądź do autobusu XX, wysiądź na pierwszym przystanku, odczekaj 3 minuty i wsiądź do YY. A autobus YY startyje z pierwszego przystanku (tam gdzie wsiadłem do XX). Ale sądzę, że to się rozwinie 🙂

Na razie strona znajduje się pod badziewnym adresem – 78.8.8.20/. Ale działa. Czego brakuje? Szybkich linków do tabeli przystankowych na stronach KZK GOP. Brakuje też mapy przystanków – może jakiegoś powiązania tras i położenia przystanków przy użyciu mapy Google. Na razie można zgłaszać błędy, trasy przejść… Może się jakaś „społeczność” wokół tego rozkładu zbierze? Zachęcam – wygodniej będzie się jeździć 🙂

Sama wyszukiwarka się przyda także jeżdżącym na biletach jednorazowych – od kwietnia bilet na 3 miasta to także bilet 60-minutowy.

Ps Zachęcam też do dodania sobie do zakładek strony: rozklady.wpk.katowice.pl zawierającej rozkłady linii wszystkich przewoźników w GOP-ie (a także PKP). Wszystko w jednym miejscu 🙂

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger