Operowe poprawki wtyczkowe… – weekly z 22 lutego

Z listy zmian wynika, że jest to bardzo miła wersja przegladarki internetowej Opera 🙂 Wtyczki mają działać. Do tego została ich obsługa poprawiona pod każdym systemem. Pewnie dla linuksowych użytkowników będzie to prawie zbawienie… Wreszcie się przeglądarka nie wywraca 🙂 Do tego nowe opcje kart działają już pod Linuksem, IMAP pobiera całą pocztę (a nie tylko 50). Ikonka w trayu powinna zniknąć jeżeli poczta jest wyłączona… Nie powinna ta wersja się wywracać przy otwieraniu niektórych plików (np. PDF).

Nie brak jednak w tej wersji błędów – nadal nie działa wyszukiwanie na stronie kropką czy przecinkiem (jak tego brakuje!). Nie działa „Zapisz do folderu pobierania”. Także zmniejszanie czcionki nadal występuje pod linuksem (z tego co zauważyłem – kopnie ktoś zgłoszenie tego?). No na niektórych forach nie działa przeskakiwanie do odpowiednich wpisów (permalinki).

Więcej informacji na blogu Opera Desktop Team oraz dyskusja na polskim forum Opery. Do tego użytkownicy Mac-a mają więcej szczegółów w tej wersji opisane.

Ps Zobaczcie na stronie Desktop Team, że ta wersja powinna się pojawić przez oficjalną wersją 9.26 (na dole są linki do poprzednie i następnego wpisu 😉 ). Ot, taka ciekawostka.

27 myśli do „Operowe poprawki wtyczkowe… – weekly z 22 lutego”

  1. Za to działanie LiveRC w Wikipedii troszkę się poprawiło w tej weekly 🙂 Chyba że to sprawka autora tego joggera 😛

  2. Autor tego joggera w kodzie LiveRC nie mieszał 😉 Więc to chyba tej weekly zasługa… Co nie znaczy, że dzisiaj się nie bawiłem skryptami wiki 😀

  3. Na studiach ze znajomymi mamy marzenie aby kiedyś zepsuć jakąś elektrownię… 😉 Na razie nam nie pozwolono 😉 Więc psuje gdzie się tylko da, co tylko się da…

  4. Nareszcie flash pod Linuksem nie przyprawia o ból głowy i da się surfować z włączonym! Super, że napisałeś, bo bym przegapił w tym natłoku i dalej się męczył 😉

  5. Ja nie jestem fanem Opery, odkąd zobaczyłem Firefoksa z Trunk, ale mam szczerą nadzieję, że w Operze Flash będzie działać tak jak w Firefoksie – można, mając nad nim kursor, przewijać stronę i używać skrótów klawiaturowych i przy przewijaniu Flash nie robi się szary.

  6. Ja nie jestem fanem Opery, odkąd zobaczyłem Firefoksa z Trunk

    A mógłbyś się podzielić z nami, co takiego rewolucyjnego jest w tym FF? Niedawno testwowałem którąś z wersji 3 FF i nie zauważyłem nic godnego uwagi.

    ale mam szczerą nadzieję, że w Operze Flash będzie działać tak jak w Firefoksie – można, mając nad nim kursor, przewijać stronę i używać skrótów klawiaturowych

    Well, wersje weekly Opery (pod Windows w każdym razie) też umożliwiają przewijanie kółkiem. Co do klawiatury to nie jestem pewien.

    i przy przewijaniu Flash nie robi się szary.

    Flash sucks. 😉

  7. A mógłbyś się podzielić z nami, co takiego rewolucyjnego jest w tym FF? Niedawno testwowałem którąś z wersji 3 FF i nie zauważyłem nic godnego uwagi.

    To, że nie lubisz Firefoksa nie znaczy, że musisz zaraz wypisywać, że nie ma nic godnego uwagi.

    Natywne widgety do chyba jednak jest coś wartego uwagi…

    Opera np. dalej Qt4 ma głęboko w poważaniu i oprócz paska adresu, paski przewijania są kompletnie nienatywne.

    Well, wersje weekly Opery (pod Windows w każdym razie) też umożliwiają przewijanie kółkiem. Co do klawiatury to nie jestem pewien.

    Nie używam Windows.

    A jak już o nim mowa – Firefox na Windowsa jest paskudnie brzydki. Fuj! Wszystko na tym Windowsie takie paskudne. Sam Windows też paskudny [domyślnie].

    Flash sucks. 😉

    To prawda, ale i tak lepiej obsługuje Alsę, aniżeli Skype.

    Robię co mogę, by tylko móc używać Ekigi zamiast Skype’a.

  8. Ja obecnie zostałem uszczęśliwiony przez testowe ubuntu Firefoksem w wersji 3… I on to dopiero wygląda obrzydliwie… Tak strzelam, że mu jakąś na razie testową skórkę wstawili… mam nadzięję…

    p.s. Mi skype alsę dobrze obsługuje 🙂 Troche się namęczyłem, ale działa.

  9. adasiu, spróbuj „vanilla” z Trunk. Pięknie się integruje z GNOME (ja codziennie sprawdzam, czy nic nie zepsuli, bo dbam o to, zgłaszając bugi).

    A Skype u mnie nawet poprzez „workaround” nie działa. Używam PulseAudio. Spróbuj na testowym Ubuntu Skype’a.

  10. Livio: Właśnie na testowym Ubuntu mi działa. Tak, z PulseAudio (mimo, że nie jarzę za bardzo po co to). Ale to Skype 2.0 beta. Wcześniej co jakiś czas Ubuntu mieszało mi karty dźwiękowe (co uruchomienie były na odwrót). A FF nie będę mieszał pakietów – korzystam z niego strasznie rzadko, więc powiedzmy, że wytrzymam.

  11. Dzięki PA znika bałagan w kwestii dźwięku.

    Ale słuchaj, z FTP możesz pobrać gotowego skompilowanego tar.gz. Bez ingerencji w system. Ja go tak używam i codzień uaktualniam.

  12. Do PA nie zaglądałem (tylko zauważyłem, w mikserze kilka nowych „rzeczy”). Nie wnikałem. A z FTP mi się nie chce – leniwy jestem 😉

  13. W Operze najnowszej nie da się przewijać nad Flashem i przy przewijaniu miga (jest przerysowywany co chwila, odrobinkę nieudolnie).

    Dzięki PA nie musisz martwić się o Alsę, OSS, ESD, aRts i inne. Kierujesz do PA i możesz dla aplikacji zmieniać głośność, możesz też używać PA sieciowo.

  14. <blockquote>To, że nie lubisz Firefoksa nie znaczy, że musisz zaraz wypisywać, że nie ma nic godnego uwagi.</blockquote>
    Ja szczerze mówiąc nie zauważyłem różnicy w stosunku do 2.x.
    <blockquote>Natywne widgety do chyba jednak jest coś wartego uwagi…

    Opera np. dalej Qt4 ma głęboko w poważaniu i oprócz paska adresu, paski przewijania są kompletnie nienatywne.</blockquote>
    Well, dla mnie to sprawa nieco drugorzędna. Choć oczywiście lepsza integracja z KDE byłaby pożądana.
    <blockquote>Nie używam Windows.

    A jak już o nim mowa – Firefox na Windowsa jest paskudnie brzydki. Fuj! Wszystko na tym Windowsie takie paskudne. Sam Windows też paskudny [domyślnie].</blockquote>
    To już jakiś fanatyzm… 😉

  15. panda pisze:To, co piszesz, WAM, jest cewiake i wnikliwe. Nic dziwnego, skoro was there, seen that :)Masowa (a więc nieuchronnie gorsza) edukacja, aby spacyfikować bunt młodych? Kto wie, kto wie Ale czy masowa na pewno i w każdych warunkach musi oznaczać: gorsza? Mnie kluczowe wydaje się spostrzeżenie autorki, że istota problemu tkwi w tym, iż uczelnie są obecnie na usługach korporacji i cała nauka to dostarczanie im SZKOLEŃ, ktf3re dawniej korporacje organizowały we własnym zakresie. No i to, że student, płacąc za naukę, w swoim przekonaniu KUPIŁ sobie dyplom i prf3by zainteresowania go czymkolwiek więcej niż niezbędne minimum to naruszanie jego praw konsumenta:/ Co zresztą wcale nie musi stać w sprzeczności z twoją interpretacją

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *