Grafiki ze stron Sejmu – niekomercyjne

Sejm RP zmienił warunki udostępniania materiałów ze swoich stron. Teraz można korzystać z nich tylko w celach niekomercyjnych. Uderzyło to w Wikipedię, bo wymaga ona publikacji materiałów także do użytku komercyjnego.

Zezwala się na niekomercyjne używanie, kopiowanie oraz wykorzystanie materiałów znajdujących się w Serwisie Informacyjnym Sejmu w sieci Internet, z zaznaczeniem źródła ich pochodzenia.

Zmiana praw licencyjnych nastąpiła w grudniu 2006 roku. Wszystkie grafiki (głównie chodzi tu o zdjęcia posłów) umieszczone w serwisach Wikimedii po tej dacie zostaną usunięte. Umieszczone wcześniej nie, bo były umieszczone zgodnie z licencją – prawo nie działa wstecz. Jaka liczba grafik zostanie usunięta – nie wiadomo (znaczy ja nie wiem ;). Przejrzyj listę plików na polskiej Wikipedii oraz na Commons (w większości załadowanych wcześniej).

A wiecie jaki był powód takiej zmiany? To cytat z listy dyskusyjnej Wikipedii (autor listu to Wikipedysta:Ency, a wpis ze stycznia):

Właśnie jestem po rozmowie z dyr. Jabłońskim. Sprawa jest prosta jak drut. Do tej rozmowy był przekonany, że Wikipedia to przedsięwzięcie niekomercyjne, więc też sądził, że jej to nie dotknie, natomiast zapis się pojawił, bo zbyt go wkurzyły firmy i firemki, ciągnące z serwerów Sejmu treści (a ich opracowanie kosztuje), które potem bez pozwolenia, tandiemów, ale też bez wzmianki o źródle były puszczane w obieg za kasę.

No i wyszło na to, że na razie nie będzie nowych grafik dla Wikipedii ze stron sejmu. Na razie to nie jest wielki problem – ale po nowych wyborach by się przydały zdjęcia nowych posłów na jakiejś wolnej licencji. Szczególnie, że jakością (wielkością) te miniaturki zdjęć nie grzeszą 😉

Dyskusja na polskiej liście dyskusyjnej, informacje o prawach autorskich stron sejmu, dyskusja na temat szablonu na commons (ang.). Można sobie poczytać przy okazji korespondencję z Senatem RP – Senat udostępnił zdjęcia na licencji GFDL 🙂 W końcu wyższa izba…

26 myśli do „Grafiki ze stron Sejmu – niekomercyjne”

  1. Aa… Tobie chodziło o to aby to Sejm udostępnił na takiej licencji…

    To nie wiem, co Sejmowi szkodziło – z Senatem jak możesz przeczytać się udało.

  2. A nie mogą dać praw Wikiepedii po prostu?
    Czy nie rozumiem i to Wikipedia nie chce ich zamieszczać, bo nie są na jedynej słusznej licencji, chociaż wg prawa może to zrobić?

  3. Kikuchi: aby w polskiej wikipedii zamieścić zdjęcie musi ono być udostępnione aby każdy (osoba, firma, wydawnictwo) mógł je wykorzystać. Nie można umożliwić oddawania zdjęć „tylko dla Wikipedii”. A co z użytkownikami Wikipedii?

    Tu sie kłania dozwolony użytek (link w 2 komentarzu).

  4. 3stan: Są… Ale prawdą jest, że polska Wikipedia jest najmniej zobrazkowaną wersją jezykową.

    remiq: Samej Wikipedii nie może nikt dać szczególnych praw. Musi po prostu udostępnić na takiej licencji, z której każdy może skorzystać. Do grudnia na takiej właśnie licencji były wszystkie grafiki sejmu. Od grudnia już nie są.

  5. Musi? Wolne żarty. Udostępnia tak, że niekomercyjnie można wykorzystywać. Pytanie brzmi, dlaczego Wikipedia ich nie może wykorzystywać i dlaczego tego nie zmieni.

  6. Sprawa jest analogiczna do znaku i nazwy Mozilla w Debianie. Licencja nie była wolna, Debian dostał pozwolenie na korzystanie z nazwy i znaku, ale mu nie odpowiadało (wytyczne wymagają, aby każdy użytkownik dystrybucji miał te same prawa, co twórcy Debiana). Skończyło się tak, że jest Iceweasel. Skoro Wikipedii nie podobają się warunki na których otrzymała zdjęcia, to niech sobie zrobi własne zdjęcia. Ja tam powodu, dla którego ktoś musiałby zrzekać się praw majątkowych do zdjęcia na rzecz każdej dowolnej innej firmy czy osoby (tego wymaga Wikipedia) nie widzę.

  7. rozie: Analogia do Mozilli jest bliska.

    A co do tego:

    Ja tam powodu, dla którego ktoś musiałby zrzekać się praw majątkowych do zdjęcia na rzecz każdej dowolnej innej firmy czy osoby (tego wymaga Wikipedia) nie widzę.

    Sejm to nie żadna firma ale instytucja, która powinna (IMO) udostępniać wszystkie ważne informacje na Public Domain (dobro publiczne). W końcu jest finansowana z podatków, to czemu jeszcze mamy do tego dopłacać.

    Nikt żadnych firm, wydawnictw nie zmusza do udostępniania czegokolwiek (czasami się jednak prosi), ale Sejmowi to by wypadało udostępniać to na jakiejś wolnej licencji.

    Na PD udostępniają większość materiałów amerykańskie agencje rządowe.

  8. > W końcu jest finansowana z podatków, to czemu jeszcze mamy do tego dopłacać.

    Jakie dopłacać? Kto do czego dopłaca? Ty do wikipedii, czy wikipedia do zdjęć?

    > ale Sejmowi to by wypadało udostępniać to na jakiejś wolnej licencji.

    Ale dlaczego Sejm miałby się zrzekać praw? Każdy może użyć tych zdjęć do celów niekomercyjnych. Możesz z nich korzystać. A że jakaś organizacja gdzieś w sieci chce używać zdjęć tylko na określonej licencji, to co to ma obchodzić Sejm?

  9. Ja się cieszę, że te co zostały już załadowane zostają… Pomysł z „ograniczeniem czasowym” w szablonie licencji (nie chwaląc się, jam to uczynił) jednak wypalił. Nadal mnie jednak zastanawia sytuacja, co by się stało gdyby ktoś z zewnątrz pobrał te zdjęcia (z Wikipedii nie ze stron Sejmu) i próbował je wykorzystać komercyjnie? Np. DVD Heliona pewnie zawiera zdjęcia posłów z sejm.gov.pl.

  10. Co do Mozilli to chyba problem był nie w nazwie, a w modyfikacjach, bo w Ubuntu nadal jest firefox.

    Dyskusja co do praw do publicznych rzeczy jest trudna. Z jednej strony czemu ma dawać komercyjne, z drugiej za nasze pieniądze to robią i obywatele powinni móc korzystać…

    Co do zdjęć w Wikipiedii to ogólnie jest żałość. Może w usańskiej jest lepiej, ale w polskiej koszmar. Nie wiem czemu wikipedyści je totalnie olewają. Zresztą polscy wikipedyści niestety działają bardzo słabo. Nie tylko zdjęcia, ale również same wpisy są tragiczne. Część techniczna jeszcze jako tako ujdzie, ale pozostała to płacz i zgrzytanie zębów. Co szukam to tylko zalążki albo wyjątkowe skróty wersji usańskiej. Do tego język…. wrrrr…. jakby autorzy spali na polskim albo dopiero są w 1 klasie gimnazjumu. Ja wiem, że to jest społeczna praca, ale w tym kontekście porównywanie Wikipedii do komercyjnych konkurencji wypada blado. Szczególnie, jeśli chce się ją traktować nie tyle jako encyklopedię, a jako kompedium wiedzy (bo długość haseł zdecydowanie wykracza poza konwencję encyklopedyczną i dla mnie wikipedia nie jest encyklopedią, a zbiorem wiedzy)

  11. Jakie dopłacać? Kto do czego dopłaca? Ty do wikipedii, czy wikipedia do zdjęć?

    Wszyscy do sejmu. Nie ma sensu jeszcze płacić mu za to, że udostępnia materiały o sobie. Ale to IMO.

    3stan: a jak uznasz, że Wikipedia to encyklopedia to możesz powiedzieć, że to rozbudowana encyklopedia? I pamiętaj, że jak znajdziesz błąd (choćby językowy) to napisz o tym na wikipedii (zgłoś błąd w menu bocznym). Ktoś poprawi.

  12. No tak, z drugiej strony, wszyscy dopłacamy, a Helion trzepie kasę….

    No tak, jak uznam, że encyklopedia, to przestanę korzystać 😀 Bo po co mi encyklopedia 😛

  13. 3stan: Helion na razie jest na minusie, a i tak część zysku (jeżeli taki będzie) przeznaczy na Stowarzyszenie Wikimedia Polska.

    Więc to nie jest trzepanie kasy.

    Chyba Enter wydał kiedyś Wikipedię na cd bez zgodności z licencją, bez praw do nazwy, bez wypisania autorów…

  14. Już widzę jak Helion wypisał autorów.

    Już widzę jak komercyjny wydawca dopłaca…. Wiadomo, że zainwestował, to na każdej książce jest na minusie początkowo. Fakt, że pewnie naiwnych na to wydanie będzie mało, więc majątku nie zbije, ale skoro całkiem dobrze się rozwijają przy tak żenujących nierzadko wydanych pozycjach, to pewnie statystyka gra na ich korzyść….

    No i co z tego, że część zysków dadzą Wikimedii. Nie dadzą narodowi. O tym pisałem. Naród dopłaca a zarabia Helion i Wikimedia.

  15. Nazwy Wikimedii? Przecie nazwisk autorów nie ma nigdzie! Skoro ich nie ma na Wikipedii, to skąd się znajdą na Helionie?

  16. 3stan: Jak nie ma nigdzie. Jak autor chciał się swoim nazwiskiem podzielić to jego nazwisko znajduje się na jego stronie użytkownika (np. ja tak mam ). A wszystkie strony wikipedystów zostały na płycie zamieszczone. A czasami sam login to imię i nazwisko użytkownika.

    A na zdjęciu masz link o nazwie: Autorzy hasła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *