Biedni studenci z Gliwic mają tylko kapsle…

Nie mam w zwyczaju przesyłać linków do aukcji na allegro, ale łączę sie w cierpieniu z jednym ze studentów mojej uczelni… A o to co piszę on na swojej aukcji:

Witam Was serdecznie na mojej aukcji. Jestem zdrowym ale biednym studentem studiującym na Politechnice Śląskiej w Gliwicach na wydziale Elektrycznym kierunek Elektrotechnika. Jestem na 3 roku i w wyniku strasznej zemsty jednego z wykładowców (Krwawy Marian) jestem zmuszony wziąć warunek.

Z racji tego że nie mam pieniędzy sprzedaję wszystko co mam … mam nie wiele … organy wewnętrzne (ale tych nie wolno sprzedawać na allegro) oraz KAPSLE i OTWARCIA z puszek po piwie. Sam uzbierałem 120 zł potrzebuje jeszcze 380. BARDZO PROSZĘ O POMOC. Oczywiście każdy kto zdecyduje się zalicytować otrzyma swój przedmiot.

Koszt jednego KAPSLA LUB OTWARCIA Z PUSZKI PO PIWIE to zaledwie 2,00zł nie wiele ale od tych pieniędzy zależy moja przyszłość. LICYTUJCIE. STUDENCI CAŁEGO ŚWIATA ŁĄCZMY SIĘ!!!!

Jako, że znam ten ból (ale ja miałem jakoś taniej…) to proszę was – wspomóżcie biedaka 😉 Nie pozwólcie aby jego życie runęło w gruzach. A kapsle ładnie sie na biurku prezentują… 😉

12 przemyśleń nt. „Biedni studenci z Gliwic mają tylko kapsle…”

  1. ja Ci załatwię parę kapsli bez opłaty za list , osobiście Ci dostarcze … ale bez pozytywu na allegro 😉
    no tak materialistą jestem 😀

  2. Witam!

    Krwawy Marian? Czyżby Marian Pasko? Świat jest mały… ja kojarzę gościa z ATH Bielsko-Biała ^^
    Nie było źle – na wstępie 3.0 dla każdego 😛 (inna sprawa, że wykłady z „Teoretycznych podstaw Informatyki” prowadził w opraciu o jakąś książkę swojego kolegi – nawet kawały z niej czytał :P).

    Ja co prawda kaplsi nie mam, ale posiadam butelki i korki – jakby co też się je sprzeda 😛 (choć mam nadzieję, że bez problemów skończę studia 😉 ).

    Pozdrawiam

  3. Niezalenie od całej reszty, jeśli go stać na browara i ma czas na jego picie to niech spada na drzewo a nie mi tu pier* o pieniądzach na warunek. Niech sobie jedzie na zmywak. Jeszcze jako student czuje się zniesmaczony takim zachowaniem. Na szczęście na studiach się dojrzewa 😉

  4. Żona po filozofii wytknęła mi niespójność. Założyłem, że skoro ma kapsle i otwarcia to nie wszystkie wyzbierał od znajomych. Jeśli jest czysty, to przepraszam (ale niech nie liczy na litość).

  5. głupia ta strona głupia ta strona głupia ta strona głupia ta strona głupia ta strona głupia ta strona głupia ta strona

  6. Studiowałem na Wydziale Elektrycznym w Gliwicach, znam Mariana P. Wiem, że potrafi nieźle dowalić w kość każdemu studentowi z wydziału elektrycznego 😉
    Nie wiem jaką Marian ma teraz sprawność, ale za moich czasów jego sprawność energetyczna n wynosiła nawet 75% oblanych 😉

    Ale z drugiej strony da się go przejść pod warunkiem, że się ktoś przyłożył do nauki elektrotechniki. Na Wydziale Elektrycznym byli gorsi tępiciele od Mariana, a mimo tego wydział elektryczny skończyły pokolenia świetnie przygotowanych inżynierów elektryków do pracy w swoim zawodzie.

    Jeszcze jedno chciałem rzec. Z perspektywy czasu pamięta się i wspomina najczęściej właśnie tych wymagających wykładowców 🙂

  7. Witam wszystkich serdecznie. Moim skromnym zdaniem prof. Pasko był OK. Jeżeli było się dobrze przygotowanym nie było opcji aby nie zdać. Nawet na dobrą ocenę. Wystarczyło rozwiązać wszystkie zadania ze zbioru Jego autorstwa. Poza tym uważam że jest dobrym wykładowcą i świetnie potrafi wytłumaczyć skomplikowane zagadnienia. Zatem studenciku cwaniaczku lepiej zabierz się do nauki. Tyle w temacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *