Google odpowiedziało… Paweł się cieszy… Ja nie…

Google Polska odpowiedziało na list otwarty w sprawie OperyPaweł Wimmer się cieszy z ich odpowiedzi… Ja nie… A dlaczego się nie cieszę? No bo to taki marketingowy tekst w stylu:

Jak nie wspieramy Opery jak ją wspieramy! Niedawno podpisaliśmy jedną umowę (kasę Operze płacimy!), współpracujemy także przy Operach komórkowych (tez pewnie płacimy), więc niech się cieszą, że to aż tyle. Po za tym czasu nie mamy.

To tak w skrócie 😉 Porównaj z pełną wersją wpisu na blogu Google Polska. Żadnego przybliżonego terminu poprawy, żadnej informacji (np. nasi programiści nad tym pracują), żadnej informacji o skrypcie poprawiającym strony Google… Czyli nic ciekawego. No i jeszcze wazelina w stylu:

My również lubimy przeglądarkę Opera! Nie tylko doceniamy jej wartość rynkową, ale staramy się traktować ją jako bliską „przyjaciółkę” Google.

Miłe, nie? Chociaż to miło, że odpowiedzieli jednak… Ale to prawie taka sama odpowiedź jak jej brak…

p.s. Mnie najbardziej rozwaliło to:

Na zakończenie polecimy Wam jedną z naszych ulubionych stron zawierających ciekawe „dodatki” do Opery: http://operawiki.info/SearchInOpera

Widzi ktoś na tej stronie coś ciekawego? Jakieś ciekawe dodatki? Ta strona zawiera opis jak zmieniać sobie wyszukiwarki w Operze (czyżby to była sugestia aby sobie wymienić Google na coś innego? 😉 ). Są tam także linki do stron skąd można pobrać program do zmiany wyszukiwarek, który od dziewiątej wersji Opery (czyli tak od roku prawie) jest niepotrzebny. Haa… Czy to znaczy, że w Google używa się jeszcze Opery 8.54? 😀 Ehh…

Drodzy pracownicy Google: przeczytajcie jak teraz zmieniać wyszukiwarki w Operze.

21 myśli do „Google odpowiedziało… Paweł się cieszy… Ja nie…”

  1. Wimmer: Ale ja się z reakcji cieszę (że jest), ale narzekam na treść (bo jej prawie nie ma). A dostałeś może jakiś prywatny list jeszcze od nich? Czy tylko to co na blogu jest?

    A wogóle to jeden wykładowca nazywa mnie: Pan Adam Maruda. 😉 Więc niech mam to narzekanie wybaczone 😉

  2. A nie jesteś? Uuu… 😉 To może jakiś menadżer używajacy Opery z PC Worlda coś napisze? 😉 Jakiś ważny menadżer.

    p.s. Dziś zauważyłem, że skrypt fix-google-services.js został skrócony z 131 do 117 linii. Czyżby się coś poprawiło?

  3. @Paweł: reakcja jest, bo dział pijaru wymaga. Mają kupę kasy i nie są w stanie zainwestować w dobrych webmasterów? Albo chociaż się zdeklarować, że zainwestują? Wogole Google to jeden wielki fenomen. Przereklamowana jakosc, kontrowersje z polityka prywatnosci, kontrowersje zwiazane z wspieraniem reżimów (Chiny), a i tak wszyscy chwalą. Potem jak ludzie chca cos od Google. I co? I trudno sie dziwic, ze w opinii pracownikow Google wystarczy w odpowiedzi machnąć ręką.

  4. Mówię o komentarzu Quirisa. Edytowałeś go w kontekście zaaplikowania mu Textile, po tym jak przełączyłeś opcję w panelu. Lecz to nie zadziała, komentarze przepuszczone przez parser Textile siedzą w bazie jako HTML i tak je musisz edytować z poziomu panelu. Czyli <blockquote> i <a> musisz wstawić ręcznie.

  5. A ja nie zgadzam się ze stwierdzeniem „to prawie taka sama odpowiedź jak jej brak”. Myślę, że taka odpowiedź jest gorsza od milczenia. W poście na blogu Google nie ma nic oprócz politycznej poprawności i jako taki tekst ten nie zawiera wg mnie ani jednego szczerego zdania. Powiedzieli, co mieli powiedzieć, i co by powiedział każdy wierzący w sens okłamywania klientów. W moich oczach prawdziwa treść tego tekstu brzmi „spier^Wzapomnij, za mały rynek”.

    Natomiast za ostatni akapit („Na zakończenie polecimy Wam …”) zablokowałbym roczną premię marketingowca odpowiedzialnego za ten tekst. Żenada. 🙁

  6. Dokumenty Google są obsługiwane przez Operę (pełen zakres, formatowanie tekstu także)
    Kalendarz Google jest obsługiwany (ale godzinę w edycji zdarzeń trzeba sobie wstawić ręcznie)
    Picasa Web ostrzega przed brakiem niektórych funkcji
    Notatnik Google nie jest obsługiwany
    Google talk (w okienku przeglądarki) nie jest obsługiwany

    Zmiany na lepsze pojawiły się bez jakichkolwiek ruchów w Google w związku ze zmianami wersji Opery.
    Wniosek: Opera ciągle nie w pełni wspiera Ajax. Jak to się wreszcie stanie, to wszystko zacznie funkcjonować poprawnie.

  7. Zajrzyj sobie do tego pliku. Tam opisane co jest błędem przeglądarki a co błędem Google. Obydwie firmy dały ciała. W przypadku Opery się to poprawia – nie wiem jak w przypadku google.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *