Tłumaczenie słowa „Trackback”

Na forum Opery archetwist (kiedyś znany jako osobnik ganiający za smerfami) poinformował, że przetłumaczył system Drupal na polski. No i zapytał się jak przetłumaczyć słowo Trackback. Wiele pomysłów nie było.

A ja sobie pomyślałem, że jogger.pl będzie miał wkrótce swoją nową wersję, w której (mam nadzięję) pojawi się taka funkcja. No a że będzie to chyba pierwszy polski serwis blogowy (dobrze myślę?) z trackbackiem to można by pomyśleć nad przetłumaczeniem tego na polski? Jakaś burza mózgów? A może wcale tego nie należy tłumaczyć?

Kilka miesięcy temu widziałem na jakimś polskim blogu (opartym o WordPressa) przetłumaczone to słówko. Nie pamiętam jak. Ale pamiętam, że taki blog jest. Ale nie wiem gdzie. Ktoś wie?

Edycja: poprawiłem link do wątku na forum Opery 😉

30 myśli do „Tłumaczenie słowa „Trackback””

  1. Ee.. Jabba ma trackback. Bez tłumaczenia – tak jest moim zdaniem najlepiej – wszyscy wiedzą, o co chodzi i nie wprowadza to w błąd. Zas jeśli ktoś nie będzie wiedział, co to Trackback, to nie będzie wiedzial rownież, do czego służy [pot. tłumaczenie].

    Takie jest moje zdanie 🙂

  2. @Matisz: Jabba jest mała 😉 Jeszcze zauważyłem, że blogi na IDG.pl też to mają. Ale w sumie to jest 100 blogów. Mało 🙂

    A co do wprowania w błąd. W tym problem, że niewiele osób wie co to jest. Jeżeli wiedzą to tylko osoby, które mają blogi nie w polsce (albo WordPressa). Nawet czytelnicy nie mają pojęcia co to.

  3. Fakt, ale nie można jej pomijać 😛

    Własnie – jeśli ktoś nie wie, co to, to mu bez różnicy, czy nie zna pojęcia Trackback, czy [tłumaczenie].

    Lepiej – gdy na innym blogu ujrzy Trackback, to wątpię, by skojarzył to ze swojskim Czymśtam – a wtedy będzie miał dwa nieznane pojęcia – dodatkowo utrudni mu to życie.

    Tak więc na tym polu jestem za unifikacją 🙂

  4. > Jesli sie nie wie co to jest, to sie tego nie potrzebuje.

    Ale może ktoś chce się dowiedzieć co to? Ja też kiedyś nie wiedziełem co to matematyka. A teraz jej strasznie potrzebuje do wszystkiego.

    A jeżeli to coś bedzie po polsku to może będzie łatwiej szukać informacji o tym czymś?

  5. To podaj jakies zrodla po polsku, ze spolszczeniem. Wymyslanie nazw polskich na sile uwazam za glupie. Co za problem szukac na stronach po polsku o trackbacku?

    A nazywajac to inaczej powstanie zamet, bo napewno nie wszyscy przyjma owo samozwancze tlumaczenie.

  6. To tak jak z kartami, panelami, zakładkami i tabami w przeglądarkach.

    Napewno po jakimś czasie pojawią się polskie nazwy na to (choćby "trakbaki", "adres zwrotny", "ślad"). Jeżeli sie wymyśli coś co będzie można uznać, że się nadaje to dobrze. Nie każdy będzie zmuszony to nazywania tego tak.

  7. Nie posiadam bloga, ale spotkałam się kilka razy z terminami "ślad" i "komunikacja międzyblogowa" właśnie jako zamienniki dla angielskiego "trackback". Mnie podoba się "nawiązanie" jako (tak mi się zdaje) bardzo bliskie wyrażeniu tego, o co w tej funkcji chodzi. Ale może rzeczywiście lepiej to zostawić, żeby nie mieszać użytkownikom w głowach…

  8. adas, rozpraszasz dyskusję 😉

    Może warto się zastanowić nad tym "nawiązaniem".

    Co do argumentów za nietłumaczeniem, to śpiewka stara jak internet, a tłumaczenia są po to, żeby zawierać przetłumaczone wyrazy 😉 . Można by się zastanowić czy "Trackback" nie jest nazwą własną, ale w drupalowym module występuje zarówno jako "Trackback" jak i "trackback".

    P.S. Tłumaczenie modułu trackback nie wchodzi w skład tłumaczenia Drupala jako takiego.

  9. adas, teraz zauważyłem, że link "jak przetłumaczyć słowo Trackback" prowadzi do strony umożliwiającej zgłoszenie mojego posta jako obraźliwego :>

  10. @archetwist: ups… pomyliłem report post z permalinkiem 😉 Przy okazji "Permalink" też chyba ma/powinien mieć jakieś tłumaczenie?

    A co znaczy, że rozpraszam? 😉

    Trackback jako nazwa własna? Jakoś mi się to nie widzi… A nawiązanie też mi się podoba. Chyba najbardziej oddaje sens trackbacka:

    pokazuje wpisy, który nawiazuje do czyjegoś wpisu.

    Można wtedy zrozumieć o co chodzi z tym wogóle (powiązane wpisy).

  11. "@gandalf: celowo nieprzetłumaczone, czy nie ma dobrego tłumaczenia na to?"

    Nie ma dobrego tlumaczenia, wiec zostawiono oryginalne.

    Jak zobacze gdzies pole tekstowe "Slady" albo "Powiazania miedzyblogowe" to z cala pewnoscia go nie zrozumiem. Slowo "trackback" znam i rozumiem.

    nie podejrzewam, abym byl wyjatkiem, i nie podejrzewam, zeby takie sformulowania przyjely sie na rynku.

    Manipulator stolokulotoczny sie klania 😉

  12. @Gandalf: Ale manipulator ma swoje idealne tłumaczenie, które się przyjęło. Przecież nikt nie mówi „rusz mousem” tylko „rusz myszką”. Nie wiem czemu Polacy mają jakiś dziwny wstręt do tłumaczenia angielskich słów. Przez to nasz język informatyczny jest dość ubogi. „Ślad” czy „nawiązanie”, choć dziwnie brzmiące, może się z czasem oswoić. Ja bym obstawiał to drugie — przecież mówimy „w nawiązaniu do wypowiedzi XXX na blogu YYY…”

  13. >> Przy okazji "Permalink" też chyba ma/powinien mieć jakieś tłumaczenie?

    Odnośnik bezpośredni?

    >> A co znaczy, że rozpraszam? 😉

    Teraz część dyskusji będzie się toczyć na Opera Community a część na Twoim blogu. Ale widzę, że masz tu jakichś stałych bywalców, żeby nie powiedzieć wielbicieli 😉 .

    >> Trackback jako nazwa własna? Jakoś mi się to nie widzi…

    TrackBack (dokładnie tak zapisywany) to podobno pomysł jakiegoś małżeństwa…

    >> A nawiązanie też mi się podoba. Chyba najbardziej oddaje sens trackbacka: pokazuje wpisy, który nawiazuje do czyjegoś wpisu. Można wtedy zrozumieć o co chodzi z tym wogóle (powiązane wpisy).

    Problem z "trackback" jest taki, że zależnie od kontekstu pasują mi różne tłumaczenia 😉 . Nawiązenie jako określenie tekstu jest dobre, ale "trackback" można też wysyłać i otrzymywać. W tłumaczeniu WordPressa znalazłem "sygnał trackback". Co tak naprawdę robi "trackback"? Sygnalizuje skomentowanie Twojego tekstu na innej stronie. Dlatego myślałem o "zwrotności" – informacja zwrotna, informacja od odbiorcy (tekstu). Te ostatnie to nie propozycje tłumaczeń.

  14. Hm, to może „kwitek”? Taki kwitek, co zostawiamy komuś z informacją o komentarzu u nas. Taki kwitek też można wysłać. Brzmi jeszcze dziwniej niż „nawiązanie”, ale może się przyjmie?

  15. > Problem z "trackback" jest taki, że zależnie od kontekstu pasują mi różne tłumaczenia 😉

    A może to wcale nie problem? Może przetłumaczyć jako 2 różne słowa/zwroty:

    * Nawiązanie (czyli to co się pojawi w nawiązywanej notce – masło maślane)

    * Wyślij ślad/kwitek/nawiązanie/sygnał o nawiązaniu. Czy coś podobnego.

    @yano: kwitek mi się nie podoba… Czyli nic mi nie mówi. Albo źle kojarzy – z trzymaniem na kogoś kwitów ("mam na swoim blogu kwity na ciebie").

  16. @adas: no skoro Tobie się z kwitami na kogoś kojarzy… 😉

    Pierwsze moje skojarzenie to kwitek z poczty, np. od listu poleconego czy od paczki.

    Nawiązanie jest OK, tylko takie… długie. :\ Trackback ma dwie sylaby, a to cztery. Poza tym może być.

  17. >> A może to wcale nie problem? Może przetłumaczyć jako 2 różne słowa/zwroty: * Nawiązanie (czyli to co się pojawi w nawiązywanej notce – masło maślane) * Wyślij ślad/kwitek/nawiązanie/sygnał o nawiązaniu. Czy coś podobnego.

    "Wyślij" brzmi nieźle razem z "sygnał", ale już "wyślij nawiązanie" jest dziwaczne.

    W module Drupala są takie podstawowe zwroty:

    "trackback", "allow trackbacks", "send a trackback".

    Może "nawiązanie", "zezwalaj na informowanie o nawiązaniu" i "wyślij informację o nawiązaniu". Długie to, ale taki urok polszczyzny.

    >>Nawiązanie jest OK, tylko takie… długie. :\ Trackback ma dwie sylaby, a to cztery. Poza tym może być.

    "Nawiązanie" – 10 liter, "trackback" – 9. Niewielka to różnica 😉 .

  18. Nie ma różnicy czy to będzie przetłumaczone, czy nie. I tak się wszyscy przyzwyczają do konkretnego słowa. Znaczenie będzie miało tylko dla tych, którzy nie wiedzą co to jest. Jeśli będzie dobrze przetłumaczone, to będzie można się domyślić co to jest tylko patrząc na to słowo. Jak coś jest nowe i nie zadomowiło się jeszcze jak "linki" czy "klikanie", to można jeszcze to zmienić. Ja bym była za tłumaczeniem, bo jesteśmy polakami i mamy piękny język, a każdemu kolejnemu nowicjuszowi będzie łatwiej jak to będą polskie słowa. Internet to nie tylko my, to również następne pokolenia oraz ludzie od nas starsi, nie znający tak dobrze angielskiego.

  19. Trackback to trackback. Tab to tab, ale się uparli na karty. ;^)

    Po prostu angielski jest hegemonem języka informatyki i nie można na siłę wszystkiego tłumaczyć.

  20. > Po prostu angielski jest hegemonem języka informatyki i nie można na siłę wszystkiego tłumaczyć.

    Ale czasami się da. Szczególnie gdy coś nie jest znane jeszcze przez wielu użytkowników.

  21. > Po prostu angielski jest hegemonem języka informatyki i nie można na siłę wszystkiego tłumaczyć.

    Użyj moooocyyy Riddle…

    P.S. "Karty" się bardzo dobrze przyjęły. Wśród posiadających "moc" oczywiście ;> .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *