Google coś się zpsuło

Hmm… Włączam dziś komputer, następnie Operę. Ona robi śmieszne rzeczy – zaczęła dyskiem mielić po paru sekundach no i zawisła. No to ją „zabiłem” i włączyłem ponownie. Znów to samo. Coś mi nie gra. Uruchamiam ją z nowym profilem – tam sobie mogę normalnie przeglądać. Po pewnym czasie doszedłem do tego, że to sprawdzanie poczty z Gmaila takie rzeczy mi robi. Udało mi się to jakoś wyłączyć sprawdzanie poczty przez zawiśnięciem Opery 😉 Trochę się nagimnastykowałem przy tym.

No to jak nie można sobie ściągnąć poczty przez Operę to wejdę na gmail.com i tam zobaczę co dostałem. A figę! Adres nie działa. Włączam FF – tam tak samo.

Próbuje sobie zobaczyć czy działa mojaopera.9g.pl. Znowu nic. Ładują się tylko nagłówki i zatrzymuje się na żądaniu do Google Analitics. To samo na blogu. Kolega sie pyta czy widzę jego zdjęcia na Bloggerze. Nie widziałem.

Wtedy mnie olśniło: Google się zpsuło. Przynajmniej częściowo. Na szczęście już działa, ale chyba jesteśmy zbyt od niego uzależnieni – co by to było jakby wyszukiwarka padła? Wolę nie myśleć…

10 myśli do „Google coś się zpsuło”

  1. Nie martw się, też tak miałem :). Chciałem coś wyszukać, a tu.. no, wiesz :> I przyznam, że nie wiedziałem, co zrobić – nigdy nie znalazłem się w tak kryzysowej sytuacji, nie pomyślałem nawet o alternatywnych wyszukiwarkach 😛

    Smutno jest mi jednak.. – gdy Google nie działa, to cały świat szaleje, wszyscy się martwią, pisza, krzyczą.. Natomiast gdybym ja (czy mój blog) zniknął, to nikt nawet by nie zauważył.. 🙂

  2. Ewidentnie coś się działo z Googlem. Mi dzisiaj przez pół godziny nie działał przycisk "Compose" na GMailu i nie miałem jak maila z gmaila wysłać… 😉

  3. Tak, wyszukiwarka też leżała.. Szukałem kilku rzeczy i nie znalazłem :>

    Oczywiście, że istnieje, nawet 3 :> Ale nikt nie raczył zauwazyć i ogólnie mam jakiś wisielczy humor.. Sam taki jestem, nie mam kontaktu ze światem (a może ma ktoś telefon w Erze, wypłaczę się i będzie lepiej :)..

    Choć może jutro mi się poprawi, jeśli się oczywiście totalnie nie rozłożę.. :/

    No, to taka osobista dygresja, a, coby nawiązanie do tematu było 🙂 – najważniejsze, że już Google dziala. Swoją drogą dziwne to, że chwilowa przerwa w działaniu jednego serwisu jest w stanie tak rozwalić człowiekowi plan dnia i narazić na ogromne straty :> (vide niedziałająca strona Adasia czy też jakakolwiek inna.. )

  4. > Swoją drogą dziwne to, że chwilowa przerwa

    > w działaniu jednego serwisu jest w stanie tak

    > rozwalić człowiekowi plan dnia

    No trochę nerwów mnie to kosztowało. Może innych też.

    > i narazić na ogromne straty :>

    > (vide niedziałająca strona Adasia

    > czy też jakakolwiek inna.. )

    No akurat to ja tu najwięcej straciłem 😛

  5. > No akurat to ja tu najwięcej straciłem 😛

    Ty akurat nie straciłeś wiele :> Wyobraź sobie np. takie yahoo, któremu siada system z bannerami.. To dopiero ogromne pieniądze idą się ..

    Czy też nawet jakaś inna, duża strona, posiadająca AdSensy – więc Ty tu naprawdę nie jesteś bardzo poszkodowany.. :>

    A w ogóle, to najwięcej straciłem JA 🙂 – przez te Google restartowałem komputer, bo myslalem, ze to znów coś ja sknociłem.. :>

  6. Przekonaliśmy się, do czego może doprowadzić monopolizacja usług internetowych… Kopernik wstrzymał Słońce, a Google – Internet. 😉

  7. Sugeruję na przyszłość dodanie Google Analytics (i innych tego typu serwisów) do pliku filter.ini. Takie problemy będą z głowy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *