Nowy Coldplay! (+ co mi ostatnio w duszy gra – Embrace, Goya)

Dziś w Trójce usłyszałem nową pieśń zespołu Coldplay. Trafiłem na środek – poznałem, że to Coldplay. Czyli nowy 🙂 Niedźwiedź powiedział, że tytuł brzmi „Speed of sound”.

A teraz wszedłem sobie na coldplay.com. Jest tam możliwość przesłuchania tej piosenki. Jakość marna, trzeba się zarejestrować (adres mejlowy może być wyimaginowany ;), leci to przez flasha, ale warto 🙂 Teraz tylko czekać na całą płytę. Chociaż coś tak czuję, że tą piosenkę już gdzieś słyszałem („In my place”?)

A co się tyczy takiej troszkę podobnej muzyki. Jakiś czas temu (parę miesięcy) spodobała mi się płyta Out of Nothink zespołu Embrace. Jedną piosenką napisał wokalista Coldplay. Miło się słucha takiej muzyki.

Tak samo miło jak ostatniej płyty Goi „Smak słów”. Mówi się, że to babska płyta. I, że tylko kobietom może się spodobać. Hmm… chyba coś ze mną jest nie tak. A „niektórzy” mówią, że zniewieściały jestem 😉

A tak na serio: wokalistka w jakimś wywiadzie przyznała, że zespół otrzymuje więcej listów od mężczyzn niż kobiet z pochwałami za płytę. Myślała, że płyta jest tak „babska”, że mężczyźni się tego nawet nie dotkną. Była tym troszkę zdziwiona (ale troszkę mniej niż kobieta przeprowadzająca wywiad).

Kiedyś Goya nagrała cover „Smells Like Teen Spirit” Nirvany. I to nie na ostro…

Potrafię!!! :D

No, potrafię korzystać z linuksa z trybie tekstowym 🙂 Dziś musiałem się tego nauczyć, bo sobie popsułem kernelek i iksy nie chciały mi się właczyć. Musiałem lilo.conf przeedytować. Ale nie miałem pojęcia jak, więc zainstalowałem sobie Lynksa i szukałem pomysłów przez google 😀 Następnie zainstalowałem Vim-a. No się udało. Właśnie w Linksie pisze ten wpis. I to się nawet tak fajnie przegląda strony. Ale za dłygo nie wytrzymam… 😉

Ale coś jogger ma zpsute (chyba) bo co chwilę muszę odpowiadać na pytanie, czy przeglądać dalej bo certyfikat jest jakiś zpsuty.

Opera 8 ma 0.9% w Polsce

W pierwszym tygodniu od pojawienia się jej oficjalnie liczba użytkowników wzrosła z 20 000 do 80 000. Procentowo to z 0,2% do 0,9%. Liczba jej użytkowników wzrosło o 30 000 do 460 000. Czy to dużo czy mało… Nie wiem.

Dane pochodzą ze szczegółowego rankingu.pl – dla polskich internautów. Jutrzejszy biuletyn Gemiusa prawdopodobnie będzie poświęcony premierze Opery 8. Ciekawe co napiszą 🙂 I miło by było jakby o premierze wspomniałe onet.pl i interia.pl – bo tam na razie cisza. Hmm…

Żródło cytatu z razem z Operowym UserJS

Do strony Skrypty użytkownika dopisałem kolejny ciekawy kod znaleziony na tej stronie. Wypisuje on adres źródła cytatu. Ale aby zadziałał cytat na stronie musi być objęty znacznikiem blockquote oraz mieć przypisany cite="adres źródła". Na części stron/blogów może się przydać. I może się upowszechni dodawanie cite="" do cytatów.

Przykładowy cytat z Wikipedii (już kiedyś to cytowałem 😉

Szczególną ostrożność przy wodzie zachowaj, by utopca w porę spostrzec. Pomylić się sposobu nie ma, bo brzydki on okrutnie i do ludzi nie podobien. Gdy więc mokrego stwora obaczysz, co głowę ma wielką zielonymi włosami zdobioną i odnóża jak patyki cienkie – uciekaj człeku, by śmierci w odmętach nie ponieść. Gdy zaś ostrożnym nie dość będziesz i wodnicy dasz się złapać, ciepnij jej różańcem w oczy, a bestię precz odgonisz.

Ale aby działało należy mieć Operę 8.00 i utworzony folderek UserJS tak jak napisałem wcześniej.

Creative Commons po polsku!

Licencje na stronach Creative Commons zostały przełumaczone. Można wybrać licencję, na której będziemy umieszczać swoje prace (teksty, zdjęcia, muzykę).

Przetłumaczony nie są całe teksty licencji, ale krótki opis. W większości wypadków wystarczy do zorientowania się co można z tekstem zrobić. Przykłady? Proszę:

  • CC Attribution Share Alike (by-sa) – moja ulubiona – można wykorzystywać (także komercyjnie) pod warunkiem podania autora i opublikowania następnej pracy na tej samej licencji.
  • GNU GPL – na takiej udostępniane są programy Open-Source.

Więcej na creativecommons.org/license – powinno się po polsku wyświetlić. Jest to prosty formularz pozwalający wybrać odpowiednią licencję. Na polskiej stronie creativecommons.pl można znaleźć więcej informacji.

p.s. Wyszukiwarka Yahoo pozwala na wyszukiwanie treści udostępnionych na CC.

Operę ściągnęło milion osób!!! A ty?

W ciągu 4 dni Operę 8 ściągnęło milion osób. Cyferkowo: 1 000 000 osób. Czyli taki Kraków (kwiaciarki i smok też) razem z Gliwicami (z zalanymi studentami w akademikach) i paroma mieszkańcami Tarnowskich Gór. Ciągle rośnie 🙂 Bo był ten milion w sobotę (czyli 2 dni temu). A mnie ciekawi ile z tego przypada na polską wersję. Dowiemy się tego jutro z rankingu

A, że szef Opery obiecał, że przepłynie pontonem z Norwegii do USA (z postojem na gorącą czekoladę u swojem mamy w Islandii) jeśli w 4 dni będzie milion. No i był milion. No i szef przepłynął 😀 Jest także okolicznościowa prezentacja w SVG (należy mieć Operę 8, albo wtyczkę). Można tam prześledzić jaka była trasa rejsu 😀

Teraz trzeba się przyzwyczaić do tego miejsca po banerze w Operze…

No bo dziś przyszedł listek z Opery z kodami 🙂 I mam Operę bez banerka. Trochę dziwnie się teraz czuje… 😉

Teraz mam 265 kliknięcia. Ale może są jeszcze osoby, które chciałyby się dowiedzieć czegoś o najszybszej, najbezpieczniejszej, najwygodniejszej, naj… przeglądarce internetowej na świecie? 🙂 Bo naprawdę warto.

A kolejnym etapem Operowej walki będzie załatwienie licencji wszystkim studentom i pracownikom Politechniki Śląskiej. Z dyrektorem Centrum Komputerowego się nie udało (facet) to może z kobietę (zastępczynią) się uda… Jak coś to jeszcze jest jeden zastępca i sekretariat… A potem to chyba rektorzy… 😉

Nie podoba się Opermen? Wymień go na Wikinga…

Jest wiele osób, którym Operowy Operman się nie podoba. Uważają, że jest do niczego, przypomina im lata osiemdziesiąte, albo tak jak napisał nbw:

Z całym moim szacunkiem dla Opery i Opera Soft. ale ten Operman jest jak wyjęty z taniego amerykańskiego porno z kozą w roli głównej.

No jest kiczowaty jak nie wiem… Ale się o nim rozmawia, a o to chodzi. Operowcom też się za bardzo nie podoba… więc przygotowali sobie styl zamieniający go na Wikinga… Wystarczy wkleić do pliku user.css – nie jest potrzebny user.js.

#opera-com img.campaignImg {content: url(http://www.greywyvern.com/img/opera/main.jpg);}
#opera-com #leftCurve {display: none;}

Co z tego, że ten Wiking też jest kiczowaty… Nic.

Źródło kodu: forum Opery

Google w krokusach się pławi… czyli mi się nie podobało i sobie zrobiłem piękniej…

Google

Przygotowałem sobie styl dla wyszukiwarki Google – może najpiękniejszy nie jest, ale już mi się bardziej o standardowego podoba. Jest wybitnie krokusowe (te krokusy rosną w Dolinie Chochołowskiej w Tatrach).

Aby go wykorzystać trzeba posiadać zainstalowaną Operę i postąpić dokładnie tak jak podałem w poprzedniej notce. No i do stylu user.css wstawić kod z odpowiedniego pliku:

Na górze jest obrazek góry wyszukiwarki, a niżej obrazek jak wyglada dół.

zrzut ekranu

A google mogłoby się ładniejszy kod HTML postarać, bo to co tam mają to pomstę do nieba woła… I się cieżko ten styl robiło w takim bałaganie jaki tam mają. Ale to prawie monopoliści, wiec sobie mogę pozwolić… Ehhhh… Straszne…

A teraz inni znawcy CSS pochwalcie jak wy widzicie stronę google (albo jakąkolwiek inną). 🙂