11 godzin siedzenia? łomatko… i do tego karp za kratownicami

Jutro posiedzę sobie 11 godzin w kinie… Wytrzymam? Nie mam zielonego pojęcia. Będzie się to działo na eNeMeFie z 3 częściami Władcy Pierścieni. Na dodatek jeszcze z wersjami rozszerzonymi… uhhh…. Zaczyna się o 17:00 w sobotę a kończy około 4 rano w niedzielę. I wie ktoś co można o 4 rano robić o 4 nad ranem w Katowicach w oczekiwaniu na pierwszy autobus o szóstej.

Najbliższe dni zapowiadają się strasznie… Do wtorku muszę dokończyć Bożych Bojowników (ale bez żadnego przymusu to czytam), we wtorek sprawdzian z kratownic (wie ktoś co to jest?) w sobotę sprzątanie domu oraz to kino, w niedzielę sen, poniedziałek cały dzień na uczelni jeszcze parę innych rzeczy… Obleje te kratownice… A może się zmuszę? A może nie…

A teraz jestem straszony tym, że w wannie pływa karp. Ale pływa bokiem… A ktoś go musi… Ja go nie tknę… Mogę go najwyżej wypuścić do jakiegoś zbiornika wodnego…

Wolność dla karpii!!!!

Stołówka na polibudzie (dopłaty)

Nie wiem kto to wymyślił, ale był mondry 🙂

Dopłaty polegają na tym, że można do każdego obiadu wartego powyżej 2 zł otrzymać dopłatę 2 zł. Czyli za obiad należniki + kompot (3,70) płaci się 1,70. No tak… ale nigdzie nie jest napisane do ilu obiadów dziennie można tą dopłatę dostać. I nie ma także informacji ile dopłat można dostać do jednego obiadu.

Skoplikowane? Skądże…

Można za obiad zaplacić 20 groszy. Wystarczy kupić coś o wartośći 6,20 zł i poprosić o 3 dopłaty. 🙂 Ale, żeby nie było za łatwo to na grudzień każdy student (i studentka) otrzymali kartkę uprawniającą do otrzymywanie dopłat – na każdą może być 17 dopłat. Ale co z tego… Obiadów nie je się codziennie, można także poprosić kogoś kto i tak obiadów nie je o pobranie karty i „pożyczenie” jej.

I jak w tej Polsce ma być dobrze 😀

p.s. dziś pomidorowa i placki z gulaszem (z papryką, kiełbasą i jakimś tam mięsem – nie chce wiedzieć jakim) za 30 groszy…

Adsumus! Adsumus!

Tak sobie czytam tych Bożych bojowników i dochodzę do takiego wniosku:

Chce mieć takie same szczęście jak Reynevan z Bielawy – on już Narreturmu powinien nie przeżyć a co dopiero BB. A na stronie 290 jeszcze żyje… Nie dość, że jest ścigany przez wszystkich biskupów, możnych i zbójów Dolnego Śląska to jeszcze sam się w kłopoty pakuje… Ale przez jakieś wrodzone szczęście mu się udaje wybrnąć. Tak się chyba tylko w książkach może dziać…

Czytaj dalej Adsumus! Adsumus!

Opera 8.00 Beta1 – pierwsze wrażenie…

Tak… to prawda. Albo przynajmniej samospełniająca się przepowiednia: Nie będzie Opery 7.60.

I to nie dlatego, że sobie firma zbankrutowała, siedziba się jej spaliła albo co tam jeszcze… Będzie zmieniony numerek z 7 na 8. Nie powiem, że to mnie cieszy… Może nawet martwi troszkę. Albo martwilło:

Nie należy się gorączkować. Moja zakurzona kula mówi, że jeżeli [1] nowej Operze zostanie nadany numer 8.0, to licencje zakupione w ostatnim czasie [2] zachowają ważność.
Andol na forum

A martwiło mnie to także dlatego, że 7.60 nie wprowadza jakichś tam rewolucyjnych zmian. Ale po przemyśleniu stwierdziłem jednak, że może to wyjść Operze na dobre: większa chęć nowych użytkowników do zainstalowania tej nowej wersji (no bo się numerek zwiększył znacznie), czasopisma, serwisy też będą zainteresowane przetestowaniem jej. Taki psychologiczna zmiana na nowe 😉 Może Opera Software zorganizuje do tego jakąś kampanię promocyjną… Ehhh… rozmarzyłem się.

A co do rewolucyjnych zmian: jednak są… no może nie rewolucyjne, ale ewolucyjne… I to na lepsze (tylko pare bugów zostało). Parę dni wcześniej widziałem stronę z informacją o tym, że rejestracja Opery ma kosztować 24$ – może też cenę zmniejszą? I co z polską promocją?

Wątek na forum: my.opera.com

Kiedy w Polsce będzie lepiej?

Radio Erewań było świetne – ja za młody jestem aby pamiętać te „śmieszne czasy” ale się pośmiać mogę 🙂 Chociaż dziś jest dziwny dzień…

Kiedy w Polsce będzie lepiej?
Już było.

Dlaczego milicjanci chodzą trójkami?
Bo jeden umie pisać, drugi czytać, a ten trzeci, który nie umie ani pisać ani czytać pilnuje tych dwóch inteligentów.

Czy to prawda, że tow. Breżniew zbiera dowcipy, które o nim opowiadają?
W zasadzie tak, tylko nie dowcipy, a ludzi, którzy je opowiadają, i nie zbiera, a zamyka.

Żródło: Gazeta.pl – ale staram się troszkę tego przenieść do Wikicytatów.