Hehehe – pierwszy raz w życiu dostałem bana :D

Pierwszy raz… aż się zdziwiłem. Chodzi o stronę www.drawa.pl – autor strony jest conajmniej dziwny i blokuje użytkowników Opery (a także łączących się przez proxy). No to kilka miesięcy temu zapytałem się dlaczego strona jest niedostępna przez wyżej wymienioną przeglądarkę – w jego księdze gości. Żadnych obelg, nic z tych rzeczy – zwykłe pytanie zwykłego użytkownika internetu (wpisałem się przy użyciu Firefoksa). No i zapomniałem o tym.

A stwierdziłem, że mam bana po przeczytaniu opisu tej strony na osiołkach (załapał się tam :D). Chciałem tą stronę jeszcze raz obejrzeć – przez Operę:

Z powodu wulgarnych wpisów w serwisie Drawa.pl PRZEGLĄDARKA OPERA JEST NIEOBSŁUGIWANA. Prosimy o zmianę przeglądarki na inną, bardziej przyjazną (np. FireFox)

No to się zastosowałem – a tu znowu klops:

Spam albo wulgarne wpisy z tego IP albo z wybranych przeglądarek. Opera Pytaj dlaczego: mail@drawa.pl

Myślicie, że warto pytać? Nie chce mi się… To co? Na wczasy tam?

p.s. Pamiętam jeszcze jego wpisy na polskim forum Opery – nie były wysokich lotów.

8 myśli do „Hehehe – pierwszy raz w życiu dostałem bana :D”

  1. A mam aż 3 porządne przeglądarki na swoim komputerze: Operę, Firefoksa i Mozillę. Oprócz tego gdzieś leży jeszcze odłogiem IE. A czemu szajską? (że się tak spytam)

  2. W związku z wypisywaniem wulgaryzmów na temat matki webmastera i Ojca Świêtego przez grupę użytkowników Opery – zastosowano odpowiedzialnoć zbiorową. Można używać wszystkich przeglądarek oprócz jednej…

  3. Ok – no to niech se blokuje Operę – ale czemu mi dał bana? Za to, że się zapytałem dlaczego Opera jest blokowana? No chyba tyle moge w księdze gości napisać…

  4. Faciu na swej stronce zamieszczał wirusa – cytat: "W imieniu niszczonej przyrody i pomordowanej zwierzyny pozwoliłem opracować sobie samopowielającego się wirusa, działającego w środowisku Outlooka. Nie jest groźny, nie niszczy plików, ale wszystkich powiadamia mailem o mordowanych zwierzętach "ratujcie nasz dusze". Na_ratunek.HTML.vbs".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *